Archiwum
Widmo Marksa krąży nad Polską
Od czasu, kiedy trzech policjantów (w tym jeden tajny) wkroczyło na teren ośrodka konferencyjnego Uniwersytetu Szczecińskiego w Pobierowie, żeby ustalić, czy podczas konferencji naukowej „Filozoficzne źródła nowoczesnej Europy” organizowanej w tym roku pod hasłem „Karol Marks 1818-2018” nie jest łamana konstytucja poprzez praktyki totalitarne, – nie wiadomo: bać się czy płakać. Sam pomysł, że grupka naukowców i naukowczyń, wśród których było siedmioro uniwersyteckich profesorów, doktorzy i doktoranci, może w Polsce w 2018 r. łamać konstytucję, wygłaszając referaty naukowe,
Strachy na Lachy
Dokąd mieliby uciec polscy biznesmeni przed wyższymi podatkami? Przecież nie do Skandynawii Korespondencja z Kopenhagi Co jakiś czas polscy politycy, biznesmeni i dziennikarze twierdzą, że jeżeli nadmiernie opodatkuje się dochody najzamożniejszych, oni przeniosą swoje biznesy za granicę i wtedy nastąpi katastrofa. Ostatnio przed wprowadzeniem wyższego opodatkowania najlepiej zarabiających ostrzegał były przewodniczący Nowoczesnej Ryszard Petru. Ciekawe, do którego kraju – według wyobrażeń pana Petru – przenieśliby swoje interesy polscy biznesmeni? Czyżby np. do Danii lub
Lupa superstar
Chyba niewielu twórców ma dziś taki status jak Lupa? Obejmuję tym pytaniem także polskich pisarzy, muzyków, malarzy czy reżyserów filmowych – nie widziałam nigdy takiej miłości, takiego oddania. Może – przez chwilę – podobnym uczuciem obdarzano Janusza Głowackiego, ale to było dawno, wiele lat przed jego śmiercią, kiedy jeszcze chętnie grano w teatrach jego sztuki. Nigdy wcześniej nie widziałam, aby reżyser wchodzący na salę prób dostawał oklaski. Na stojąco. Na początek. Z miłości.
Najstarszy czeski patent: defenestracja
Były takie czasy, że wieczorem na ulicy trzeba było co chwilę wołać: „Idzie się”, żeby nie zostać oblanym pomyjami, które wychlustywano z okien. Po wynalezieniu zlewu i ciepłej wody w kranie zarzucono ten obyczaj, chociaż same okna jako najbardziej poręczne dziury w ścianach pomieszczeń mieszkalnych nic na tym nie straciły. Pozostały bardzo pożytecznym wynalazkiem. Co tylko się da, ludność nadal najchętniej wyrzuca przez okno. Czasem się słyszy, że to DEFENESTRACJA. To pięknie brzmiące słowo słabo jednak pasuje do pomyj,
Listy od czytelników nr 21/2018
Co fanatyzm robi z ludzi Ze zdumieniem i oburzeniem przeczytałam artykuł „W Czarnem Łupaszce pamiętają” (PRZEGLĄD nr 17-18), opisujący bulwersujące zdarzenia w tym miasteczku. Chodzi mi o osobę urzędnika państwowego – Piotra Szubarczyka zabiegającego o budowę pomnika „żołnierzy wyklętych”. Pamiętam pana Szubarczyka z drugiej połowy lat 80., gdy był nauczycielem języka polskiego w kartuskim ogólniaku. Wiecznie zabiegany, zajęty organizowaniem patriotycznych apeli szkolnych i uroczystości. Linia ideowa tych imprez znacznie odbiegała od poglądów, które
Żony Państwa Islamskiego
Leila i Ayan, somalijskie nastolatki wychowane w Norwegii, postanowiły uciec do Syrii i dołączyć do ISIS Tej wiosny ukazał się manifest. Rozpowszechniany tak, jak lubili dżihadyści anno 2015 – za pośrednictwem internetu. Zamieściła go kobieca brygada Al-Chansa i nosił tytuł „Kobiety w Państwie Islamskim: manifest i studium”. Zwykle artykuły i dokumenty szybko tłumaczono na angielski, francuski i rosyjski. Ten manifest opublikowano wyłącznie po arabsku. Tym samym został przeoczony przez kobiety z Zachodu, którym chodziły po głowie myśli o życiu w Państwie
Polak bardziej niemiecki od Niemców
Inspirowanie się czyjąś biografią na potrzeby roli jest zawsze formą kradzieży Jakub Gierszał – aktor Film „Pomiędzy słowami” bierze udział w konkursie głównym festiwalu „Wisła” w Moskwie. Rosja to kolejny kraj, który zwrócił na niego uwagę. Spodziewałeś się takiego sukcesu? – Filmy Urszuli Antoniak mają wspólny mianownik: mówią o izolacji od społeczeństwa i od drugiego człowieka, o samotności jednostki. To kwestie uniwersalne, które niezależnie od szerokości geograficznej są czytelne i zrozumiałe. Pytania o tożsamość, które Ula
Ich człowiek w Brukseli
Gdyby człowiek wierzył MSZ, toby zgłupiał. Jeszcze w zeszłym tygodniu (ciekawe, czy w weekend coś zmieniono?) na stronie internetowej ministerstwa jako szef Stałego Przedstawicielstwa przy Unii Europejskiej w Brukseli widniał Jarosław Starzyk, choć tej funkcji nie pełni już od wielu miesięcy. To nie jest drobiazg. To oznaka, że ministerstwo niechlujnie pracuje. Inną oznaką złego podejścia do zadań jest osoba następcy Starzyka. Już w styczniu minister Jacek Czaputowicz ogłosił, że szefem przedstawicielstwa przy Unii mianował Andrzeja Sadosia.
Ameryka na lekach
Amerykanie żyją coraz krócej głównie z powodu nadużywania silnych środków przeciwbólowych Większość systemowych wad i niedociągnięć Stanów Zjednoczonych mocno kwestionujących ich status jako państwa rozwiniętego jest powszechnie znana. Ogromne nierówności ekonomiczne, drugi najwyższy na świecie (zaraz po niespecjalnie gęsto zaludnionym archipelagu Seszeli) wskaźnik więźniów na 10 tys. mieszkańców, setki śmiertelnych wypadków z udziałem broni palnej czy też wykluczenie dużej części populacji z procedury wyborczej z powodu niejednolitych przepisów dotyczących







