Wpisy od Aleksander Małachowski

Powrót na stronę główną
Felietony

Komu wolno mniej?

Zapiski polityczne Działania naszej opozycji politycznej przybierają coraz to bardziej patologiczny charakter. Dobrym prawem tych, co wyborów nie wygrali, jest krytykowanie poczynań tych, którym społeczeństwo powierzyło do następnych wyborów odpowiedzialność za państwo. Wśród opozycjonistów są posłowie rozumiejący rolę wyznaczoną im przez społeczeństwo, polegającą na rozważnym zwracaniu uwagi zarówno wyborców, jak i zwycięskich polityków na zagrożenia wynikające z ich postępowania, a także na jawne błędy, jakich się dopuszczają przy sprawowaniu władzy. Z chęcią bym wskazał nazwiska tych rozumnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Ambicje rozumnej lewicy

Zapiski polityczne Tylko nieuleczalnie tępi liberałowie wierzą jeszcze w polityczny dogmat głoszący, iż nasza transformacja ustrojowa przyniosła Polsce sukces, chyba że nazwiemy sukcesem rozwarstwienie społeczeństwa na wyraźnie różniące się poziomem życia grupy tych coraz biedniejszych i tych drugich, ponoć ważniejszych, coraz zamożniejszych. To rozwarstwienie rodzi nieuchronnie coraz bardziej nam zagrażający konflikt wewnętrzny, zwany wybuchem bądź buntem społecznym. Samosąd nad nieszczęsnym dyrektorem upadającej fabryki w Szczecinie był skowronkiem zapowiadającym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Sześć tysięcy trupów na drogach

Zapiski polityczne Nie chciałbym zostać posądzony o starczą maniakalność, ale muszę wrócić do sprawy mordowania ludzi na drogach publicznych przez kierowców lekceważących całkowicie zasady prawa drogowego, walnie wspomaganych przez organy policji drogowej, której współudział w tej zbrodni polega na całkowitym prawie zaniechaniu ścigania piratów drogowych. Miałem niedawno spotkanie z najwyższymi czynnikami władzy rządowej. Poruszyłem sprawę gigantycznej liczby ofiar śmiertelnych na drogach, ale usłyszałem w odpowiedzi, że to nasze spotkanie jest poświęcone ważnym sprawom. Policzyłem zatem ofiary. Kilka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pytania nadal aktualne

Zapiski polityczne Sejmowe wakacje sprawiły, że mogę nareszcie pobyć w Domu pod Ptakami. Patrzę z radością, jak – co rzadkie – spełniły się moje marzenia. Ganek zarósł dzikim winem. Jest zielona altana. Tak miało być, ale gdy przerabiałem mocno postarzałą drewnianą chałupę na pisarską pracownię, trudno mi było zobaczyć w wyobraźni ten spłacheć piasku na skraju puszczy zamieniony w ogród pełen bujnej zieleni. Drzewa powyrastały mi nadspodziewanie. Modrzewie mają już po kilka metrów wysokości, podobnie brzozy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Zgroza

Zapiski polityczne W prasie straszne zamieszanie, uwielokrotniane przez rozgłośnie radiowe. Oto ogłoszono, iż blisko połowa Polaków ceni sobie nieboszczkę PRL i wolałaby żyć w tamtym ustroju. Biedne pismaki nie mogą zrozumieć, że wielu milionom ludzi III RP spadła na głowy jak kara boża za niepopełnione grzechy. Oficjalnie ponad 3 mln, a w praktyce, jeśli doliczyć wieś, 5 mln ludzi jest bez pracy i co gorsza, ze słabą nadzieją na znalezienie kiedykolwiek godziwych, normalnych źródeł zarobkowania. Gdybyż tylko to.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Oni też kradną

Dzisiejszy numer dziennika „Rzeczpospolita” przynosi na pierwszej stronie sensacyjną wiadomość o wykryciu mafii paliwowej, która nacięła skarb państwa na l0 miliardów złotych. Mafia to oczywiście zmowa prywatnych firm handlujących paliwami, a 10 miliardów to jedna czwarta naszego deficytu budżetowego. Minister finansów indagowany w rannej audycji radiowej „Sygnały Dnia” o ową mafię, stwierdził, że nie zna tej sprawy. Czas pokaże, ile w tym doniesieniu jest poszukiwania sensacji, co media uwielbiają, a ile prawdy. Dzieje się to krótko

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Ci szaleni Polacy

Zapiski polityczne Polak to istota raczej ślamazarna, niemrawa i powolna, jeśli sądzić po zachowaniu urzędników biurowych i wielu innych funkcjonariuszy publicznych, po działaniu sądów czy po ściganiu przestępców. Sytuacja zmienia się radykalnie, gdy Polak dosiądzie rumaka. Może być żywy, czyli koń, ale to raczej dawne dzieje. Obecnie te funkcje pełni pojazd spalinowy, czyli samochód. Polak dosiadający takiej maszyny zmienia się w ciągu kilku sekund ze ślamazarnego, niemrawego i powolnego osobnika w istotę pełną ognia i lekkomyślności.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Liga Przeciw Rzeczypospolitej

Zapiski polityczne 8 lipca 2002 r. W tytule felietonu umieściłem nazwę ni to stowarzyszenia, ni to partii politycznej, tworu jeszcze nigdzie nieopisanego ani zarejestrowanego – a przecież istniejącego i działającego coraz energiczniej, coraz głośniej, no i coraz szkodliwiej. Nowa Rzeczpospolita, trzecia -jak ją kiedyś nazwałem, otwierając jako marszałek senior drugą kadencję Sejmu – jest nadal bardzo słabiutka i wiatr historii nie przestaje nią miotać, a jej wrogowie, nawet ci nieuświadomieni, czyli najgorsi, nie ustają w działaniach na jej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Zbyt cichy protest

Zapiski polityczne 4 lipca 2002 r. Wysłuchałem niedawno w radiu dość zdumiewającej relacji z pewnego miasteczka czy może raczej z dzielnicy dużego miasta, na którą ostrzą sobie zęby aż trzy potężne supermarkety. Burmistrz był przeciw dopuszczeniu tych gigantów handlowych na teren stosunkowo małego organizmu miejskiego. Radni odwołali burmistrza. Naiwni moi informatorzy mówią mi, że to tak się jakoś zbiegło owo wyrzucenie z pracy z oporem przeciw wpuszczeniu aż trzech supermarketów. Może wyglądam na idiotę, ale swoje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Zasada wahadła

Zapiski polityczne Zasada wahadła politycznego głosi, że jeśli przez dłuższy czas wyborcy popierają tendencje lewicowe w rządzeniu krajem, to nieuchronnie przychodzi chwila, gdy zaczynają popierać i wybierać prawicę. Przez długi czas Europą rządziły partie lewicowe, które obecnie tracą – kraj po kraju – swoje pozycje. Jakieś sześć lat temu byłem na spotkaniu przywódców socjaldemokracji europejskiej w Budapeszcie. Krąg uczestników został mocno zamknięty, tylko szefowie partii. Nikt poza nimi. Nasze lewicowe akcje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.