Wpisy od Attaché
Notes dyplomatyczny
Co oznacza pojęcie „pamięć instytucjonalna”? Ano coś takiego, że w danej instytucji jest ktoś od bardzo dawna, jakiś pan Janek, i on wszystko wie. Gdzie leży jaka teczka, jak daną sprawę załatwić, kto co robił 15 lat temu… Ktoś biedzi się nad jakąś sprawą tydzień, on ją rozbiera w parę godzin, bo wie, jak to zrobić. O takich czarodziejach wszyscy mówią z największym respektem, bo żadna instytucja nie może pracować bez ich wiedzy. Inaczej jest stękanie i karambol na pierwszym
Notes dyplomatyczny
Mamy sezon wakacyjny, więc pewnie dlatego wydarzenia banalne i oczywiste urastają do wiekopomnej rangi. Takie jak chociażby deklaracja, że od teraz szef MSZ będzie współpracował z prezydentem w sprawie nominacji ambasadorskich. A to ciekawe – to znaczy, że wcześniej nie współpracował? Hm, to skąd się wziął pomysł z panią Fotygą? To on sam to wymyślił? Dowiedzieliśmy się też, że ta współpraca polegać będzie na tym, że minister, zanim jeszcze wystąpi o agrement dla przyszłego ambasadora, uzgodni jego kandydaturę z prezydentem. Mój Boże, a cóż
Notes dyplomatyczny
Czy dyplomacja może być wesoła? A i o wszem. Jak najbardziej. Oto bowiem trwają uparte zabiegi ważnych polskich polityków o to, żeby Amerykanie jednak umieścili w Polsce wyrzutnie swoich rakiet, które byłyby częścią tarczy antyrakietowej. Bo wiadomo, członkostwo w NATO bezpieczeństwa nam nie gwarantuje (przed Rosją oczywiście), za to trzy amerykańskie rakiety – to już tak. Zwłaszcza że (o tym cicho sza, ale wiecie rozumiecie) będą wycelowane w Rosję. I teraz administracja Obamy, ślepy to widzi, próbuje z tej tarczy się wyplątać
Notes dyplomatyczny
Jakby co, to na ambasadora z Bułgarii zawsze można liczyć. On wie, jak zainteresować publiczność. W MSZ pojawił się list, który poseł SLD Tadeusz Iwiński wysłał do ministra Sikorskiego. I teraz w ministerstwie zastanawiają się, co z tym fantem zrobić. List dotyczy dość istotnego wydarzenia. Otóż na początku lipca odbywały się w Bułgarii wybory, które przyniosły polityczne trzęsienie ziemi. Oficjalnym obserwatorem tych wyborów była Rada Europy, co samo w sobie było wydarzeniem, bo po raz pierwszy obserwowano
Notes dyplomatyczny
Trwają zabawy między min. Sikorskim a Kancelarią Prezydenta – co kto komu podpisze, a czego nie podpisze. To takie gry może i dla paru ważnych panów fajne i pasjonujące, kto kogo przetrzyma, tylko że dla ludzi w MSZ niszczące. Chłopcy, źle się bawicie… Bo jaki jest efekt tych przepychanek? Miała do Nowego Jorku pojechać pani Anna Fotyga. Wszystko było zaklepane, ten jej występ w Komisji Spraw Zagranicznych to był grom z jasnego nieba. A ponieważ miała
Notes dyplomatyczny
W MSZ ogłoszono, że jest organizowany konkurs na stanowisko dyrektora Biura Finansów. Czy to niespodzianka? Nie tak dawno pisaliśmy, że dyrektorem tegoż biura został Michał Radlicki. O, Radlicki to ważna w MSZ persona – zaczynał jako asystent Bronisława Geremka, potem, za Skubiszewskiego, przyszedł do MSZ i w zasadzie niemal od razu znalazł się w grupie rozdających w ministerstwie karty, zwłaszcza te kadrowe. Kogo w górę, kogo w dół – to był właśnie Radlicki. Więc resztki MSZ-owskiej komuny szczerze (i zupełnie słusznie) go nie znosiły.
Notes dyplomatyczny
Jest rzymskie przysłowie Si tacuisses, philosophus manisses, co w dowolnym i eleganckim przekładzie oznacza: „Gdybyś milczał, nikt by nie wiedział, żeś taki niebystry”. Właśnie w MSZ ludzie się przekonują o jego aktualności. Ale – ab ovo. Otóż, odchodząc na emeryturę, Paweł Kulka Kulpiowski napisał list otwarty, w którym powiedział parę cierpkich słów o swoich niektórych przełożonych. No i nożyce się odezwały w osobie Ryszarda Schnepfa, obecnie ambasadora w Madrycie. Schnepf odpisał Kulce i tenże list wysłał do kilkunastu
Notes dyplomatyczny
Paweł Kulka Kulpiowski napisał wielki pożegnalny list, w którym wyliczył „czarne charaktery” MSZ. I w ogóle – parę prawdziwych słów o swoim ministerstwie powiedział. No i pół MSZ zastanawiało się, jak na to zareaguje minister Sikorski. A to dlatego, że ogłosił zwyczaj, że teraz będzie żegnać się z odchodzącymi na emeryturę byłymi ambasadorami uroczystymi kolacjami. Minister zareagował dyplomatycznie i wydał w pałacyku na Foksal kolację dla byłych ambasadorów. Podjął ich pięciu. To byli Kulka Kurpiowski, Maciej Górski (był ambasadorem
Notes dyplomatyczny
Na emeryturę przeszedł Paweł Kulka Kulpiowski, były ambasador w Kolumbii i Brazylii, z której wrócił nagle, po dwóch latach, odwołany w ramach PO-PiS-owskich czystek. A przechodząc, napisał do swoich kolegów „List pożegnalny”, który szybko stał się jednym z MSZ-etowskich bestsellerów. Po prostu Kulka Kulpiowski wygarnął w nim parę nieprzyjemnych słów ludziom, którym i on, i inni, pewnie z kilkaset osób, zawdzięczali ciężkie chwile. „Rozliczając się z MSZ, dołączam do swojej obiegówki dodatkową kartkę i wpisuję na niej, jak na słupie pręgierza,
Notes dyplomatyczny
W MSZ stwierdzono, że słabo pracują nasze placówki zagraniczne. Że przesyłają do centrali mało wartościowe informacje, częstokroć są to przepisane z miejscowych gazet informacje, i że są mało aktywne. No i że zbyt często mamy na placówkach konflikty personalne. Cóż na to powiedzieć… Nic nowego pod słońcem. Takie tendencje zawsze istniały. A rządziły się one jedną generalną zasadą – im słabszy personel, niedouczony, nieobyty, wysłany po znajomości, tym praca placówki była gorsza. Bo i materiały przesyłane do centrali były do niczego, i awantury na placówkach






