Wpisy od Bronisław Tumiłowicz

Powrót na stronę główną
Kultura

Boisz się? Nie. Zażyj Moniuszki!

„Straszny dwór”, czyli przygoda dwóch singli David Pountney, brytyjski reżyser najnowszej inscenizacji „Strasznego dworu” w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej w Warszawie (premiera 8 listopada), na pytanie, co było dla niego największym wyzwaniem, odpowiedział bez namysłu: „Zrozumieć, o co tu chodzi”. Dla przedstawicieli innych nacji, zwłaszcza tak odległych kulturowo jak mieszkańcy Wysp Brytyjskich, nasze polskie sprawy i problemy ujęte artystycznie np. w „Panu Tadeuszu”, „Dziadach”, „Weselu”, a także w operze Stanisława Moniuszki są w istocie nieczytelne i wydumane. Pountney

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Zdrowie

Rozrusznik dla Reksa

Domowe zwierzęta są leczone nie gorzej niż ludzie Zwierzęta domowe dzielą z nami los. Także zdrowotny. Zanieczyszczenie środowiska, hałas, wibracje i promieniowanie, nieodpowiednie pożywienie, nawet niszczące nałogi pozostawiają w organizmach naszych czworonożnych przyjaciół trwały ślad. Nałogi? Oczywiście, bo psy czy koty są nieświadomymi biernymi palaczami tytoniu. Publikacje naukowe dowodzą, że bierne palenie przyczynia się do rozwoju u zwierząt domowych nowotworów okolic pyska, dróg oddechowych i węzłów chłonnych. Dolegliwości kanapowców Ludzkie choroby stają

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Zwyciężył perfekcjonista

Będę musiał pracować jeszcze więcej niż dotąd – zapowiada Seong-Jin Cho Po występie Koreańczyka Seong-Jin Cho w drugim etapie konkursu jeden z komentatorów radiowych użył entuzjastycznego określenia, które zapadło w pamięć: majstersztyk artyzmu! Wtedy jeszcze nikt nie typował 21-letniego pianisty na zwycięzcę i złotego medalistę, do tej roli aspirowali inni uczestnicy turnieju. Dziś jednak trzeba uznać, że były to słowa prorocze. Wydaje się, że decyzja jurorów zaskoczyła także samego zwycięzcę, bo zaraz po ogłoszeniu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Posłuchajcie, jak grał Chopin!

Akceptuję eksperymenty, pod warunkiem że pianiści potrafią przekazać nam ducha chopinowskiej muzyki Prof. John Rink – pianista, teoretyk i członek jury XVII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina Skąd badacze twórczości Fryderyka Chopina tak dokładnie wiedzą, jak on grał na fortepianie, jaki był jego styl wykonywania własnych utworów? – Wiedza ta pochodzi z co najmniej czterech źródeł. Po pierwsze, z pozostawionych nam relacji świadków, osób, które miały szczęście słuchać występów Chopina, a przecież on koncertami zarabiał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

El Greco i jego podpis

Czy konserwatorka podrobiła sygnaturę mistrza? Mieczysław Morka jest historykiem sztuki, byłym pracownikiem Instytutu Sztuki PAN. Doktoryzował się pracą „Polski nowożytny portret konny i jego europejska geneza”. Jest wybitnym znawcą malarstwa europejskiego, zwłaszcza włoskiego. Na początku lat 90. zakwestionował autentyczność niektórych obrazów z kolekcji Janiny i Zbigniewa Porczyńskich. Sprawie poświęcił dwie książki: „Kolekcja Porczyńskich – genialne oszustwo?” oraz „Kolekcja im. Jana Pawła II. Kompromitacja Kościoła i państwa”. Dziś, po ponad

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Rzeź muzycznych talentów

Poziom konkursu chopinowskiego okazał się bardzo wysoki Wiadomo było od początku konkursu, że do drugiego etapu nie dostanie się połowa uczestników. Problem w tym, która połowa. Najbardziej zrozumiałe byłoby wykreślenie muzyków, których udział w wielkiej imprezie okazał się nieporozumieniem. Takich jednak właściwie nie było. Poziom okazał się bardzo wysoki, należało więc wykluczyć tych, którzy nie pasują do przyjętych kryteriów albo po prostu zdobyli zbyt mało punktów. Nie wiemy, jak przebiegały obrady jury i co przeważyło w ostatecznym werdykcie. Można

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Chopin na 156 rąk

Cała Polska w dniach konkursu wstrzymuje oddech i słucha klasyki. W finale emocje są tak silne, że doprowadzają nawet do kłótni rodzinnych Minister kultury i dziedzictwa narodowego Małgorzata Omilanowska bez zbytnich ceregieli wyciągnęła karteczkę. – The letter B – powiedziała po angielsku do zgromadzonych na sali 78 uczestników XVII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina oraz dziennikarzy. Oznaczało to, że przesłuchania pianistów zaczną się od osób o nazwiskach na literę B, następnie C itd., a na końcu będą przesłuchiwani pianiści z nazwiskami

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Kto zyskuje na upadku Kukiza?

Prof. Andrzej Rychard, socjolog, PAN W największym stopniu nikt, bo zwolennicy Kukiza zostaną bezdomni. Tylko w nim ulokowali swoje uczucia. Czy dadzą się zmobilizować partiom, które są u władzy? Sam Kukiz zdradził, że kiedyś był zakochany w PO, ale oni raczej pozostaną w opozycji, co oznacza, że zostaną w domu. Może część skusi się na PiS albo lewicę, ale to będą nieduże przepływy. Krzysztof Gawkowski, sekretarz generalny SLD Ugrupowanie Pawła Kukiza było efektem społecznego oczekiwania na zmianę, większą otwartość,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Jak polscy proboszczowie odpowiedzą na apel papieża Franciszka w sprawie imigrantów?

bp Tadeusz Pieronek, profesor nauk prawnych Mam nadzieję, że w parafiach będzie się nad tym debatować i podejmiemy próbę dostosowania się do tej fali imigrantów. Jednak trzeba zdawać sobie sprawę z trudności, bo skoro rządy nie zawsze mogą podołać takim problemom, czego można oczekiwać od społeczności parafialnych? Są tutaj do rozwiązania problemy prawne, językowe, komunikacji między ludźmi. Widzę potrzebę niesienia pomocy i trzeba działać szybko, choć zadanie nie jest łatwe. Adam Szostkiewicz, publicysta „Polityki” Polski

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Cywilne drony na misji bojowej

Wysokie loty Politechniki Warszawskiej Misję ćwiczono na lotnisku w Przasnyszu. Wyposażone w kamery i sterowane komputerowo trzy drony – chociaż dr inż. Przemysław Bibik woli używać polskiego terminu bezzałogowce – miały wykryć i śledzić uciekający obiekt „nieprzyjaciela”. Wszystkie programy i raporty formułowano w języku angielskim, tym bardziej że partnerem pracowników i studentów Politechniki Warszawskiej była wielka amerykańska firma lotnicza i kosmiczna Lockheed Martin, która produkuje m.in. myśliwce z rodziny F-16. Pomagała ona zbudować bezzałogowe statki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.