Wpisy od Jan Widacki

Powrót na stronę główną
Felietony Jan Widacki

Przyszłość „czwartej władzy”

Monteskiusz uważał, że władze ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza po to powinny być rozdzielone, aby wzajemnie się kontrolowały. Dziennikarze chętnie nazywają się czwartą władzą, uważając, że z tego tytułu mają prawo kontrolować trzy pozostałe. Gdy te próbują nieśmiało przypomnieć, że i czwarta władza wzajemnie podlega kontroli, podnoszą krzyk, że tłumiona jest wolność słowa. Gdy swego czasu jakiś dziennikarz amator nie wykonał wyroku sądu i swych pomówień nie sprostował, pomówionego i zniesławionego przez siebie w jakiejś lokalnej gazetce nie przeprosił i w konsekwencji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Walka o krzyż

Najtrudniejszy problem trapiący naród został wreszcie rozwiązany. Przy czym nie idzie tu ani o bezrobocie, ani o dostęp do opieki lekarskiej, ani nawet o równe szanse młodzieży z wielkich miast i zapadłych wsi. Nie idzie też o reformę finansów publicznych ani o finansowanie nauki, ani nawet nie o pomoc dla powodzian. Najtrudniejszym problemem, jaki trzeba było ostatnio rozwiązać, była sprawa krzyża ustawionego po katastrofie smoleńskiej przez harcerzy przed Pałacem Prezydenckim. W rozwiązanie tego problemu zaangażowały się główne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

To idzie młodość, młodość i śpiewa…

W ostatnim czasie w poważnych sprawach głos zabrało trzech młodych polityków. Jeden z prawicy, dwóch z lewicy. Młody (lat 38) działacz PiS, były minister w kancelarii Lecha Kaczyńskiego Andrzej Duda obwieścił w krakowskich mediach, że będzie kandydatem PiS w nadchodzących wyborach samorządowych. Będzie ubiegał się o prezydenturę Krakowa. Zapytany przez dziennikarkę, czy przeprosi tych krakowian, którzy byli przeciwni pochowaniu Lecha Kaczyńskiego wraz małżonką na Wawelu, za to, że zarzucił im brak patriotyzmu, eks-Kaczyński minister odrzekł, że tak,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Semantyka końca polityki miłości

To, że Jarosław Kaczyński wygrał, bo przegrał, jak wyjaśniają jego sztabowcy, jeszcze jest zrozumiałe, jako że nie jest oryginalne. Takie dialektyczne podejście do polityki znane jest jeszcze z czasów Lecha Wałęsy. Przemówienie w sztabie wyborczym wygranego, bo przegranego Jarosława Kaczyńskiego nie powinno pozostawiać złudzeń. Końcówka kadencji obecnego parlamentu będzie świadkiem ostrej walki PiS z rządzącą Platformą. Jarosław Kaczyński zapowiedział, że rozliczy tragedię smoleńską. Będzie szukał odpowiedzialnych, i to w trzech wymiarach: moralnym, politycznym i prawnym.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Bigos polski

Jest już po wyborach prezydenckich. Pół Polski świętuje, pół jest pogrążone w żałobie. Pisząc te słowa, nie wiem jeszcze, które pół świętuje, a które pół się smuci. Faktem jest, że Polska jest podzielona niemal dokładnie na pół. Nie wiem jeszcze, czy tym razem partyzanci wygonili Niemców z leśniczówki, czy Niemcy partyzantów. Mam wciąż nadzieję, że przyjdzie gajowy i wyrzuci z leśniczówki i Niemców, i partyzantów. Wszystko też wskazuje na to, że mimo skojarzeń nie będzie to gospodarz leśniczówki z Puszczy Białowieskiej,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Nerwowy tydzień

Za kilka dni sprawa będzie jasna. W niedzielę wieczorem Polacy dowiedzą się, kto będzie „najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantem ciągłości władzy państwowej”. Kto będzie „czuwał nad przestrzeganiem Konstytucji, stał na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium”. Tak rolę prezydenta określa konstytucja. W niedzielę wieczorem Polacy dowiedzą się, kogo wybrali na ten najwyższy i najbardziej honorowy urząd w państwie. Wynik pierwszej tury wyborów nie pozwala na wskazanie faworyta. Niespełna 5%

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Polityczna mapa Polski

Piszę ten felieton na trzy dni przed wyborami. Moi czytelnicy są mądrzejsi ode mnie, znają już wynik pierwszej tury. Mogą więc skorygować to, co napisałem. To, co dla mnie jest po trosze futurologią, dla nich jest już historią. Czego dowiedzieliśmy się z kampanii wyborczej? Polska scena polityczna zdominowana jest przez nienawidzące się dwie formacje prawicowe. Liberalno-konserwatywną Platformę i narodowo-katolickie w ideologii, a w sferze socjalnej populistyczno-ludowe PiS. Nie jest prawdą, jak sądzą niektórzy, że są to formacje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Polska jest najważniejsza

Ciągle nie wiemy, czy dziś rezygnując z budowy IV RP, deklarując porozumienie ponad podziałami i koniec wojny polsko-polskiej, Jarosław Kaczyński przyznaje się, że głosząc poprzednio hasła IV RP, a co więcej, wcielając je w życie, błądził i nieświadomie wyrządził Polsce i setkom ludzi krzywdę. Czy zamierza za to przeprosić? Czy potępia Ziobrę i jego prokuratorów za pochopne oskarżanie ludzi, za niszczenie ich na konferencjach prasowych, za robienie z zatrzymań spektakli telewizyjnych, za trzymanie w aresztach wydobywczych i nakłanianie, aby obciążyli kogoś z politycznych konkurentów? Czy potępia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Prawi Polacy podnoszą głowice

Wojska amerykańskie stacjonują w wielu krajach, nigdzie na ogół nie budząc entuzjazmu autochtonów. Toteż zapewne z niemałym zdziwieniem 142 Amerykanów oddelegowanych do Morąga razem z atrapami pozbawionych głowic rakiet Patriot patrzyło, jak ich tu witają. A witał ich nie dowódca miejscowego garnizonu, ale osobiście sam minister obrony w otoczeniu najwyższych wojskowych i szefa prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Całość transmitowały na żywo chyba wszystkie telewizje. Nie wykluczam, że amerykańskiego majora i towarzyszących mu sierżantów przepraszano za nieobecność premiera, a także

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Kto nas zechce reprezentować?

Wedle psychiatrii paranoja to taka choroba, w której chory ma usystematyzowane urojenia, które wprawdzie nie są oparte na żadnych racjonalnych przesłankach, za to są niewzruszone. Chorzy są podejrzliwi, nieufni, wszędzie węszą spiski, wszystkie wydarzenia ich zdaniem nie tylko w jakiś sposób powiązane są z ich urojeniami, ale wręcz potwierdzają ich prawdziwość. Każdy, kto próbuje wytłumaczyć choremu, że jego urojenia są bezpodstawne, zostaje natychmiast zaliczony do jakiegoś spisku, a sama próba tłumaczenia jest wystarczającym dowodem na to, że spisek istnieje. Można więc zasadnie sądzić, że największym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.