Wpisy od Jan Widacki

Powrót na stronę główną
Felietony Jan Widacki

Co się stało w Trybunale Konstytucyjnym?

Od kilku dni we wszystkich mediach dziennikarze i politycy komentują wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie tzw. ustawy dezubekizacyjnej. Trybunał (przy pięciu zdaniach odrębnych) przyjął, że zaskarżona nowelizacja ustaw emerytalnych w zasadzie, poza jednym drobiazgiem, zgodna jest z konstytucją. Większość wypowiadających się na temat wyroku nie ma najmniejszego pojęcia ani o treści i kształcie zaskarżonej do Trybunału ustawy, ani o zadaniach i kompetencjach Trybunału. Dlatego też z miną pewną siebie powtarzają na ogół bezmyślnie kilka sloganów, że sprawiedliwości stało

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Dzieje się…

Platforma w wewnętrznych prawyborach będzie wybierać kandydata na prezydenta spośród dwóch kandydatów na kandydata: marszałka Komorowskiego i ministra Sikorskiego. Sikorski skromnie w telewizji powiedział, że jego model prezydentury byłby „światowy”, prezydentura Komorowskiego zaś byłaby bardziej krajowa. Czołowe postacie Platformy nieśmiało ujawniają swe sympatię dla jednego bądź drugiego kandydata. Tylko Tusk i Schetyna zapewniają, że do końca swych preferencji nie ujawnią. W platformianych prawyborach już wziął udział nieproszony Jarosław Kaczyński, oznajmiając, że on i jego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Rozum Staśka

Kolejny etap nękania gen. Jaruzelskiego przez prawicowe media i trzeciorzędnych historyków mimo woli przywołuje wspomnienie dowcipu, jaki opowiadaliśmy sobie w początkach stanu wojennego. Podobno na jakimś murze w jakimś mieście miał się pojawić wykonany kredą czy też farbą napis następującej treści: „Generale, być może historia cię doceni, póki co, ja cię pier… – Stasiek”. Obojętne, że ten mur z tym napisem miał być to w Gdańsku, to w Katowicach, to w Warszawie. Nie ma też znaczenia, że na własne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Partyjna niegospodarność

Można źle gospodarować surowcami, można źle kapitałami, można też niestety ludźmi. Ten ostatni rodzaj niegospodarności jest bodaj najbardziej szkodliwy. W roku 1989 nie mieliśmy w Polsce innych elit politycznych niż te wychowane w PRL. Część z nich była skompromitowana, część zwyczajnie nie rozumiała nowych czasów, nie potrafiła funkcjonować w świecie gospodarki wolnorynkowej i demokracji. Nie rozumiała, co to znaczy rządzić bez cenzury, policji politycznej, monopolu medialnego. Ale i druga strona nie bardzo była przygotowana do rządzenia. Częściej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Święte prawa własności?

Po wojnie w ramach realizacji dekretu o reformie rolnej, a czasem z naruszeniem tego dekretu, zabierano dawnym właścicielom dwory i pałace. W niektórych urządzono muzea, w niektórych szkoły, sanatoria, domy opieki społecznej, instytucje kulturalne, a czasem umieszczano administrację PGR-ów. Niektóre obiekty zdewastowano, doprowadzono do ruiny. Inne utrzymywano w dobrym stanie, konserwując, remontując, otaczając opieką konserwatorską. Są i takie, które za publiczne pieniądze doprowadzono do takiej świetności, o jakiej nie marzyli nawet ostatni właściciele. Bo ziemiaństwu przed ostatnią wojną, wbrew

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Lis Zajączkiem?

Na nieśmiałą propozycję Platformy, by zmodyfikować ustawę o IPN, tak by kandydatów do jego rady typowały najbardziej renomowane polskie uczelnie, a także Instytut Historii PAN oraz Instytut Studiów Politycznych PAN spośród osób wyróżniających się wiedzą z zakresu historii Polski XX w., PiS zareagowało histerycznie. W swej histerii zapomniało o „polityce miłości”, a nawet o tym, że Jarosław Kaczyński przepraszał swego czasu środowiska intelektualne za wszystko, co obraźliwego zdarzyło się jego partii o tych środowiskach powiedzieć. Dla większości

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Koniec roku i co dalej?

Kończy się rok 2009. Wszędzie w mediach pełno podsumowań. Najważniejsze wydarzenia mijającego roku, największe sukcesy, lista tych, którzy odeszli. Nie mniej prognoz, jaki też będzie nadchodzący rok 2010. Taki czas. Czas podsumowań i prognoz. Trudno od tego uciec. Wygląda na to, że w polskiej polityce niestety rok 2009 był kolejnym rokiem straconym. Mimo względnie łagodnego przejścia przez światowy kryzys. Trudno jednak powiedzieć, czy większa to zasługa rządu, czy polskich przedsiębiorców i setek tysięcy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Rzeczpospolita kombatancka

„Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”, pisał w XVI w. Andrzej Frycz Modrzewski. Oj, takie będą. Polityka historyczna i historia polityczna cofnęła nas przed czasy krakowskiej szkoły historycznej. Zamiast krytycznej zadumy nad dziejami, bez której nie jest możliwe eliminowanie starych błędów, mamy bezkrytyczne idealizowanie i mitologizowanie swej przeszłości. Pisałem kiedyś, że przy takim podejściu historia nie ma szans stać się nauczycielką życia, a staje się niańką przedłużającego się niemowlęctwa. Pomyliłem się.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Wielkie odkrycia historyczne

Kiedyś opowiadano taki dowcip: „Kto wynalazł rower? Radziecki żołnierz Iwan Iwanowicz. Wynalazł poniemiecki rower na strychu”. Ostatnio podobnego odkrycia dokonał dr hab. Dudek, gdzieniegdzie grzecznościowo zwany „profesorem”. Dokonał tego odkrycia wprawdzie już rok temu, a nawet je opisał w znanym periodyku naukowym, jakim jest rycersko-królewskie „Wprost”, ale jak wyznał w TVN 24, w periodyku tym nie było tyle miejsca, aby odkrycie opisać w całości. Teraz więc, w przeddzień kolejnej rocznicy wprowadzenia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Zmiana konstytucji?

Premier zaproponował zmianę konstytucji. Z grubsza rzecz ujmując, premier proponuje, aby wzmocnić władzę wykonawczą, szczególnie pozycję premiera, osłabić pozycję prezydenta, konsekwentnie zmieniając tryb jego wyboru. Miałby być wybierany nie w wyborach powszechnych, ale przez Zgromadzenie Narodowe (Sejm i Senat). Poza tym zmniejszeniu o 100 miałaby ulec liczba posłów. Sejm liczyłby zatem nie 460 posłów, a jedynie 360, w dodatku zmianie uległaby ordynacja wyborcza na „mieszaną”, pojawiłyby się okręgi jednomandatowe. Jest to poważna

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.