Wpisy od Jan Widacki

Powrót na stronę główną
Felietony Jan Widacki

Krok dalej…

Sejmowa dyskusja o projektach ustawy dotyczącej in vitro pozwoliła na zaprezentowanie poglądów rozmaitych środowisk politycznych, a także poglądów poszczególnych posłów. Pozwoliła na określenie ich stosunku do takich kwestii jak źródła prawa (aktualna nauka Kościoła czy „wola narodu”), stosunek sacrum do profanum, a w konsekwencji wzajemne relacje grzechu i przestępstwa. Pośrednio wskazała na poglądy na temat duszpasterstwa (czy mają je prowadzić duchowni, czy też duchowni wespół z policją i prokuraturą). Przy okazji pokazała, jakie są możliwości niektórych posłów w rozumieniu tego,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Szaleństwo

Do biura poselskiego PiS w Łodzi wtargnął napastnik, który zastrzelił jednego pracownika, a nożem ciężko poranił drugiego. Zatrzymany, śmiejąc się, wyjawił, że chciał właściwie zabić Jarosława Kaczyńskiego. Jak dotąd stosunkowo niewiele wiemy o zabójcy. Ale nawet z tego, co wiemy, możemy wyciągnąć wniosek, że był to szaleniec. Hipotezę tę wzmacnia fakt, że został on natychmiast skierowany na badania psychiatryczne. Sąd na wniosek prokuratury orzekł wobec niego trzy miesiące aresztu tymczasowego. Łatwo przewidzieć najbliższe wydarzenia. Zabójca zostanie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Platforma na dopalaczach

To, że dostęp do tzw. dopalaczy stanowi w Polsce groźny problem, wiadomo było od dawna. Rozwiązanie takich problemów wymaga mądrej aktywności placówek pedagogicznych i edukacyjnych, a także placówek służby zdrowia. Konieczne jest również dokonanie rozsądnej regulacji prawnej, która ujmie problem w jakieś ramy zakazów i nakazów i umożliwi skuteczne działanie organów państwowych, zarówno kontrolnych, jak i w razie potrzeby represyjnych. W marcu 2009 r. do laski marszałkowskiej wpłynął dotyczący tej kwestii poselski projekt ustawy autorstwa posłów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Czy Palikot zmieni polską politykę?

Kongres Ruchu Poparcia Palikota był z całą pewnością ważnym wydarzeniem politycznym. Coś się wydarzyło. Tak naprawdę co się wydarzyło, będzie wiadomo za kilka miesięcy. To, że do Sali Kongresowej zjechało się 2 czy 3 tys. ludzi, w tym wiele wybitnych osobistości naszego życia publicznego, świadczy o tym, że chęć oprotestowania polskiej polityki i aktualnej sceny politycznej jest znaczna. Ten sprzeciw od pewnego czasu uosabia Palikot, dlatego ruch jego poparcia jest tak spontaniczny. Czy jednak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Kołtun polski

Ostatnie posiedzenia komisji śledczych przypomniały nam IV RP. Radosny słowotok Ziobry, z którego wynika, że nie tylko nie czuje się choć trochę moralnie odpowiedzialny za śmierć Barbary Blidy, ale przeciwnie – jest z siebie i swoich ludzi dumny, ba, mając za nic późniejsze ustalenia prokuratury, konsekwentnie miota oszczerstwa pod adresem zaszczutej kobiety. Mówienie o tym sprawia mu najwyraźniej przyjemność, oczy mu błyszczą i śmieją się. Jeśli ktoś miałby trudności z wyobrażeniem sobie bolszewickiego komisarza czasów rewolucji, niech patrzy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Co jest naprawdę ważne

Gdyby oglądać telewizję, a już szczególnie TVN 24, to najważniejsze rzeczy dzieją się pod Pałacem Prezydenckim. Zniknął krzyż, po czym odnalazł się w kaplicy pałacu. Pod pałacem zostały sieroty po krzyżu: jakiś pseudomnich z siwą brodą, maniakalna skrzypaczka, świeżo nawrócony buddysta, z zawodu bezrobotny aktor seriali, kilka innych osób z szaleństwem w oczach. No i oczywiście tłum dziennikarzy – z mikrofonami, kamerami, aparatami fotograficznymi. Transmisja idzie na żywo, każdy wariat ma prawo się wypowiedzieć, no więc się wypowiada. Telewizja

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Gdy Kali ukraść komuś krowę…

Rozsądna zwykle w sprawach Polaków za wschodnią granicą „Gazeta Wyborcza” wydrukowała niedawno zdumiewający tekst pt. „Polski orzeł znieważa Mińsk”. Dowiadujemy się z niego, że niejaki pan Henryk Dworak, obywatel Białorusi mieszkający we wsi, która po polsku nazywa się Dąbrówka, ale wielki polski patriota, dokonał czynu niezwykłego. Nie ustawił wprawdzie przed żadnym urzędem krzyża, ale na zewnętrznej ścianie swej kuchni letniej wymalował pokaźnych rozmiarów polskiego białego orła na czerwonym tle. Pokaźnych rozmiarów polskie godło na drewnianej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Bronię Kościoła

W ostatniej „Polityce” (4.09.2010) Ludwik Stomma zgłasza listę pretensji do Kościoła: „Kaczyński na Wawelu to ich sprawa, krzyż na Krakowskim Przedmieściu to ich sprawa, przemienianie państwa świeckiego w wyznaniowe to ich sprawa, komisja majątkowa, przyznająca im bez doglądu państwowego i możliwości odwołania, to ich sprawa, dzielenie obywateli na lepszych i gorszych to też ich sprawa…”. Wszystko to prawda. Prezydent Kaczyński spoczął na Wawelu, prawda. Państwo ze świeckiego staje się coraz bardziej wyznaniowe, też prawda. Funkcjonowanie komisji majątkowej wbrew

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

W oczekiwaniu na drugiego Hugona Kołłątaja

Stan nauki polskiej jest opłakany. Nie pomogą żadne zaklęcia, żadna demagogia. Fakty są nieubłagane. Najlepsze polskie uniwersytety, Jagielloński i Warszawski, znajdują się w czwartej setce na liście najlepszych uniwersytetów świata! Listę tę otwiera amerykański Harvard, na drugim miejscu jest brytyjski Cambridge, później cztery kolejne uniwersytety amerykańskie, na siódmym miejscu jest Oxford, później znów uniwersytety amerykańskie. Wśród 25 najlepszych uczelni jest aż 17 amerykańskich, cztery brytyjskie, dwa japońskie, jeden kanadyjski,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

A w Ojczyźnie nic nowego się nie dzieje

Nie było mnie w kraju przez dwa tygodnie. Nie czytałem polskich gazet, nie oglądałem telewizji, nawet nie zaglądałem do internetu. Oglądałem egzotyczne krajobrazy, stare świątynie różnych wyznań, małpy i słonie. Przedzierałem się przez tłumy handlarzy, naciągaczy i żebraków. Po dwóch tygodniach, gdy po przesiadkach dotarłem wreszcie na pokład samolotu Polskich Linii Lotniczych LOT, po raz pierwszy po tak długiej przerwie wziąłem do drżącej z emocji ręki znów polską gazetę! Czytam, co nowego w mojej ojczyźnie. Ano nic nowego. Krzyż pod Pałacem Prezydenckim,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.