Wpisy od Jan Widacki
Remanent po wyborach
Najpierw fakty. Frekwencja wyborcza wyniosła niespełna 25%. Znaczy to, że ponad 75% Polaków nie wzięło udziału w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Głosy oddane na poszczególne partie: 45% dla Platformy, 27% dla PiS, ciut ponad 12% dla SLD-UP, wreszcie 7% dla PSL, pokazują, jak partie te podzieliły między siebie 25% Polaków. Dlaczego pozostałe, bagatela, 75% nie poszło głosować? Zadziałały tu zapewne rozmaite czynniki. Który z nich zadziałał z jaką siłą, będzie prawdopodobnie
Prof. Zbigniew Hołda (1950-2009)
Jako doradca „Solidarności” internowany w stanie wojennym, miał po 1989 r. otwartą drogę do wysokich stanowisk państwowych. Wolał karierę naukową i pracę w Fundacji Helsińskiej 20 maja 2009 r. w Lublinie zmarł prof. Zbigniew Hołda. Osobom, które go znały, wciąż trudno o nim mówić w czasie przeszłym. Mnie tym bardziej, bo był moim przyjacielem. Znaliśmy się ponad 30 lat. Pisanie o nim wspomnienia pośmiertnego jest więc dla mnie szczególnie trudne. Jest to jednak mój wobec niego bolesny
Czy potrafimy być mądrzy po szkodzie?
W chwili, gdy czytacie Państwo ten felieton, znacie już wstępne wyniki wyborów. Ja pisząc go, mogę jedynie, opierając się na sondażach, ten wynik zgadywać. Nie będę tego robił. Przyjdzie czas na podsumowanie wyników. Na razie spróbujmy podsumować kampanię. Partie wydały ogromne pieniądze na billboardy, spoty telewizyjne, afisze i inne formy reklamy swych kandydatów. Odbyły się dziesiątki spotkań i wieców przedwyborczych. Była ogromna okazja, by porozmawiać o Europie i Polsce w Europie. O tym, czym jest
Wszyscy do urn
Już niebawem wybory do Parlamentu Europejskiego. W 13 okręgach wyborczych przy niesłychanie skomplikowanej ordynacji (sami ją sobie wymyśliliśmy) wybierzemy 50 posłów do PE. Kampania wyborcza dobiega finiszu. Zgodnie z oczekiwaniami jest zupełnie niemerytoryczna i głównie negatywna. Brak w niej na ogół informacji, jaki dana partia ma pomysł na Europę i miejsce Polski w Europie, za to dużo jest o tym, jak szkodliwe poglądy dla Polski, a szczególnie dla jej gospodarki, ma polityczna konkurencja. Anachroniczny, zabarwiony nacjonalizmem i naprawdę
Nic dwa razy się nie zdarza…
Te słowa wiersza, bardziej znane jako refren piosenki, przytaczane były ostatnio bardzo często. No rzeczywiście, nic dwa razy się nie zdarza. Jak mówią, jeśli historia się powtarza, to już tylko jako farsa. Podobnie z ludźmi. Lepper jako trybun ludowy był już tylko karykaturą Wałęsy. Karykaturą Leppera jest pan Guzikiewicz, dzięki mediom i politykom najbardziej dziś znany w Polsce stoczniowiec. Uciekając przed Guzikiewiczem, premier Tusk przeniósł obchody rocznicy 4 czerwca z Gdańska
Platforma piękna jak Doda
Mówi się, że Doda jest sławna z tego, że jest sławna. Czy ktoś słyszał, jak ona śpiewa? Jaki przebój śpiewa (śpiewała?) Doda? Czy ona w ogóle śpiewa? Doda nie musi śpiewać. Doda jest na tyle sławną piosenkarką, że wcale nie musi śpiewać. W dodatku Doda jest piękna. Z Platformą Obywatelską zupełnie jak z Dodą. Jest piękna i popularna. Czy będąc piękną i popularną, musi mieć jeszcze jakiś program? No, oczywiście, że nie musi. Czy musi mieć jakiś profil
Ścierwojady i inne
Neologizm „ścierwojady” zawdzięczamy Ludwikowi Dornowi, który tak nazwał swego czasu dziennikarzy. Ludwik Dorn przesadził. Niestety, ale chyba tylko trochę. Polska demokracja jest chora. Instytucje demokratyczne niby istnieją. Mamy wolne wybory, wolność słowa, zgromadzeń, wolność sumienia i wyznania, mamy niezawisłe sądy. Ale mechanizmy demokratyczne to tylko swoiste rozkłady jazdy, wedle których poruszają się wehikuły rozmaitej jakości. Życie polityczne zdominowane jest przez partie polityczne. A demokracja w partiach pozostawia wiele do życzenia. Im partia większa,
Obywatelski donos
Mając już coraz mniej żywych do zlustrowania, IPN zabiera się do nieboszczyków. Ostatnio ofiarą padł Bruno Jasieński, którego imię niesłusznie zdaniem IPN nosi ulica w rodzinnym Klimontowie. Zachęcony tym przykładem, przejęty ideą polityki historycznej jakiś obywatel mógłby napisać do prezesa Kurtyki list mniej więcej taki: „Szanowny Panie Prezesie! Uprzejmie donoszę, że w wielu miastach polskich są ulice niejakiego Kościuszki Tadeusza, a w Krakowie, rządzonym przez postkomunistę Majchrowskiego, to jeszcze oprócz ulicy jest
Legendarna polityka
Przez tydzień w polskiej polityce najważniejszym problemem było ustalanie, po co Kancelarii Prezydenta wódka w dużej ilości „małpek”, kto tę wódkę wypija i jaki jest związek przyczynowy między opróżnianiem „małpek” a zaczerwienionymi oczami lub nadmiernym poceniem się prezydenckich ministrów. Mimo wysiłków posła Palikota problem nie został ostatecznie rozwiązany i lud zapewne czuje niedosyt. Kandydatka na stanowisko ambasadora Najjaśniejszej przy ONZ, jak najbardziej niesłusznie ostatnio zapomniana Anna Fotyga, stanęła przed sejmową Komisją Spraw
Wiosenny pesymizm
Partie zaczynają ogłaszać listy kandydatów na wybory do Parlamentu Europejskiego. Poza Platformą wszystkie partie wystawiają kandydatów z grona swych prominentnych posłów. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby wszyscy zgłoszeni zdobyli mandaty i na pięć lat zniknęli z polskiej sceny politycznej. W Sejmie zostałaby naprawdę druga liga. Zważywszy na to, że liga pierwsza nie jest zbyt mocna, aż strach pomyśleć, jak wyglądałby Sejm drugoligowy! Nadzieja w tym, że większość kandydatów i tak mandatu nie zdobędzie. Tak czy owak polska polityka spsieje do reszty.








