Wpisy od Jerzy Domański

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Bredzenie prawdziwej lewicy

Im więcej czytam w prawicowych mediach tekstów o prawdziwej lewicy, o tym, jak to SLD zdradził lewicowe ideały i jak ta partia jest kompletnie wyzuta z lewicowej tożsamości albo o tym, jak mało jest dziś lewicy w lewicy, mam ochotę uciec gdzieś poza sferę zasięgu jej głosu. Sama zbitka słów prawdziwa lewica wystarcza, by być bardziej ostrożnymi wobec tych, którzy tak się przedstawiają. Jak słyszę „ja – prawdziwy lewicowiec, a wokół sami uzurpatorzy”, to mam ochotę spytać:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Przemoc rodzi przemoc

Na Bliskim Wschodzie kolejna wojna. Świat już na nią prawie nie reaguje. A jeśli już to robi, to tak jak zwykle. USA bezwarunkowo popierają Izrael, kraje arabskie Palestyńczyków, a Unia Europejska wzywa do zawieszenia broni i do rozmów. Choć Czesi, którzy prowadzą teraz Unię Europejską, mówią dokładnie to co USA. Dyplomaci mają problem z nazwaniem tej agresji po imieniu. W przeciwieństwie do setek ofiar, które mają nazwiska, rodziny i przyjaciół. Operacja „Płynny ołów” to nic innego jak zmasowany atak wojsk izraelskich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Trzy życzenia

Mało komu wigilia i święta są tak potrzebne jak Polakom! To jeden z tych niewielu momentów, gdy ulegając wielowiekowej tradycji, stajemy się, choć żal, że na tak krótko, bardziej wyrozumiali wobec bliźnich, sympatyczniejsi i życzliwsi. Na pierwszym planie pojawia się rodzina, przyjaciele, sąsiedzi, a i anonimowy współrodak też jest traktowany jak człowiek, a nie zawalidroga. Składamy sobie miłe życzenia, wierzący i niewierzący łamią się opłatkiem i śpiewają kolędy. I dobrze. Może ten okres zwiększonego altruizmu i uczciwszych relacji Polaków z Polakami

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Siła rodziny

Rozmowa z Jolantą Kwaśniewską Nakręcajmy się pozytywną energią. Wystarczą drobiazgi – Pisze pani kartki świąteczne… – Piszę. Jest co pisać, lista adresów jest bardzo długa. – Kto na niej jest? – Są osoby, do których wysyłaliśmy życzenia przez dziesięć lat prezydentury mojego małżonka i od których życzenia dostawaliśmy. I są ci, do których kartki piszemy od zawsze. Zależnie od wyznania czy kręgu kulturowego – do jednych wysyłamy życzenia świątecznie i noworoczne, do drugich – tylko noworoczne… Nasze życzenia na pewno trafią do wszystkich domów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Szanuj bliźniego swego (lewicowego)

Tym, którzy uważają, że debaty programowe są dziś zwykłą stratą czasu, bo skuteczna polityka, tu i teraz w Polsce, polega na wyłonieniu zdecydowanego i bezpardonowego wodza, który przy pomocy grupy zauszników i pieniędzy na doradców od wizerunku poprowadzi partię ku sukcesom, dedykuję opinie, jakie do „Przeglądu” trafiły po tekście Aleksandra Kwaśniewskiego, inaugurującym prace nad „Projektem dla Polski”. Dla mnie ważne jest oczywiście to, że z tą inicjatywą wiąże nadzieje aż tylu ludzi z bardzo różnych środowisk. A zwłaszcza determinacja, z jaką podkreślają, że już najwyższa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Jak nie lewica, to kto?

Najłatwiej jest dziś pisać o psuciu. O sprowadzaniu życia publicznego do poziomu podłego bazaru, a języka rozmów do knajpianego slangu. Trwa jakiś prostacki wyścig o to, kto pierwszy sięgnie dna. Za chwilę będzie jego meta. Usłyszymy relacje z rozmów na poziomie śmietnikowych wynurzeń klienteli rozsmakowanej w denaturacie. Zrobią to największe media, które z masochistyczną skrupulatnością zrelacjonują każdą błazenadę. Wolne media dokonują w ten sposób wolnego wyboru, który polega na coraz głębszym i dłuższym nurkowaniu w szambie. Szamb

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Sezon na wodzów

Jedyne, czego politycy mogą być pewni, to nieubłaganego upływu czasu. I tego również, że wyborcy mają dobrą i długą pamięć. Zwłaszcza co do tego, jakie obietnice i kiedy im złożono. Pytanie o los obietnic dopada polityków szybciej, niż tego oczekują. Piszę o tym a propos mojego ostatniego komentarza „Wiedza zamiast marketingu”, za który zebrałem sporo ciepłych uwag od czytelników, którzy potraktowali go jako pretekst do wylania pretensji, jakie mają wobec partii lewicowych. Widać, że oceny kondycji lewicy są dla wielu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Wiedza zamiast marketingu

Ile jest lewicy w lewicy? I dlaczego tak mało? Takie pytanie pada często w czasie partyjnych spotkań. Najczęściej kierowane jest ono pod adresem partyjnej góry. Celują w tym zwłaszcza ludzie młodzi. I to jest zrozumiałe. Trudniej jednak pojąć intencje siwowłosych rewolucjonistów. Zebrania mają to do siebie, że się kończą. A wraz z nimi kończy się też zebraniowa lewicowa bojowość. Okazuje się, że w realnym świecie rewolucjonista sobie nie radzi. Że za radykalnymi wyznawcami ostrego skrętu w lewo nikt

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Krakowskie otwarcie

Klub dyskusyjny „Kuźnicy” i „Przeglądu” W Krakowie jest wiele znakomitych miejsc wartych odwiedzenia i budzących respekt czy to z powodu pięknej architektury, czy też historycznych wydarzeń, które są z nimi związane. Jest zatem z czego wybierać, gdy organizuje się sesje naukowe czy debaty polityczne. Gdy więc Stowarzyszenie „Kuźnica” i nasz tygodnik uznały, że najwyższa już pora, by powołać wspólny Klub Dyskusyjny i gościny na pierwsze spotkanie udzieliło nam Muzeum Historyczne Miasta Krakowa, to lepszego miejsca nie moglibyśmy sobie wymarzyć. Majestatyczna Sala

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Prawicowe sieroty płaczą po Bushu

Z wyboru Baracka Obamy najbardziej niezadowolona jest polska prawica. Do ostatniej chwili nie chciała uwierzyć w wyniki sondaży zapowiadające klęskę McCaina. Liczono, że za kotarą Amerykanie jednak skreślą Afroamerykanina. Nie doczekali się, nie było tak oczekiwanego efektu Bradleya. Kompromitacja rządów Busha była już tak wielka, że za zmianą polityki zagłosowało także wielu wyborców o poglądach republikańskich. Czy mogło być inaczej, jeśli 80% mieszkańców USA uważa, że sprawy w ich kraju idą w złym kierunku. Gdy we wszystkich krajach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.