Wpisy od Jerzy Domański

Powrót na stronę główną
Książki

Książki

Martenka i bratanki Pisanie felietonów wymaga szczególnych umiejętności. Talentu, wiedzy i wyrazistych poglądów. I odwagi, by o tym, co się myśli, regularnie informować nie tylko najbliższe otoczenie. Prawdziwy felietonista jest jak biały kruk. Bardzo rzadko występuje w przyrodzie. Trudno go też spotkać na łamach. Myślę tu oczywiście o stałych felietonistach w liczących się gazetach. Felietonistach, których szuka każde pismo. A tylko nieliczni znajdują. Dobry felietonista to nie tylko ozdoba tytułu. To często busola pokazująca, gdzie statek płynie. Tygodnik „Angora” ma takiego autora.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Cioteczka i błazen w rolach głównych

Wiadomość o tym, że poparcie dla prezydenta RP ledwo, ledwo przekracza 20%, a oceny Sejmu, Senatu i rządu są tylko nieznacznie lepsze, jest potwierdzeniem mądrości ludowego porzekadła: kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. Bo przecież ci, którzy teraz są gremialnie odrzucani przez rodaków, sami sobie zgotowali taki los. Długo to trwało. I nie była to jedna wpadka, jakiś jeden straszny błąd. Degradacja zaufania postępowała powoli. Do kolejnych rządów trafiali coraz dziwniejsi ludzie, a ekipa z Marcinkiewiczem, Lepperem i Giertychem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Odwaga tanieje, rozum drożeje

Trwa wojna. Oddział żołnierzy jest zaciekle atakowany przez przeważające siły wroga. Broni się jednak dzielnie i sam atakuje. Na front przyjeżdża generał z medalami dla odważnych żołnierzy. Tak sytuację w Polsce widzi obóz polityczny braci Kaczyńskich. A oblężeni bohaterowie to pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej. Najodważniejsi i najdzielniejsi z dzielnych. Prezydent odznaczając 22 historyków z IPN, zachęcił ich, by wytrwali w tej walce. I przypomniał, jaki jest ostateczny cel ich służby. Polakom trzeba zdjąć łuski z oczu.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Dziwny jest ten kraj

Cały świat ma na głowie tylko jedno. Walkę z kryzysem. Nic nie jest od tego ważniejsze. We wszystkich mediach jest to temat numer jeden. Wszędzie. Ale nie w Polsce. U nas jest bowiem IPN. Najważniejsza władza w państwie. Archiwiści-historycy, prokuratorzy i sędziowie w jednym. Wash and go. Ekspresowa droga osądzania ludzi. Kwit, dochodzenie i wyrok. Szybko. A w przypadku, gdy ktoś tej nowej inkwizycji podpadnie, reakcja jest w ciągu paru godzin. Przekonał się o tym prezydent Kwaśniewski. Wystarczyło, by stanął w obronie niemiłosiernie szkalowanego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Prezydenci bez kołdry

To, że prof. Longin Pastusiak jest naszym najwybitniejszym amerykanistą, to fakt powszechnie znany. Ma na to żelazne dowody. Ponad 70 książek, i to sprzedanych (!) oraz 600 publikacji naukowych często cytowanych przez innych badaczy. Wykłady, które prowadził jako visiting professor na wielu uczelniach USA, zawsze cieszyły się dużą popularnością wśród studentów. Pastusiak wie o USA więcej niż niejeden rodowity Amerykanin. Wie także, co przed opinią publiczną jest skrzętnie ukrywane. Bo któż lubi, gdy mu zaglądają pod kołdrę? A Pastusiak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Czarna strona sprawiedliwości

To, co Polacy sądzą o wymiarze sprawiedliwości, każdego musi przyprawić o ból głowy. Każdego, choć najbardziej powinni się przejąć sami zainteresowani. Dawno bowiem nie spotkałem się z tak ponurymi wynikami badań, które by na domiar złego tak bardzo kontrastowały z samozadowoleniem środowisk prawniczych. Czy może być coś jeszcze gorszego niż przekonanie ponad połowy Polaków, że prokuratorzy, sędziowie i adwokaci są skorumpowani? Albo pogląd 70% ankietowanych, że wyroki, które zapadają w Polsce, są niesprawiedliwe? Skąd tak wielki brak zaufania? Nawet

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Ideowcy i kasiarze

Gdziekolwiek pójdę, coraz częściej słyszę bardzo krytyczne opinie pod adresem dziennikarzy. I żeby nie było cienia wątpliwości, od razu wyjaśniam, że nie biorę tu pod uwagę ocen wygłaszanych przez polityków. Bo ci zawsze traktowali media instrumentalnie. I wszelkimi metodami dążyli do celu, którym od zarania jest to samo: blokowanie jakiejkolwiek krytyki i pokazywanie polityka w możliwie najkorzystniejszym świetle. W systemie demokratycznym jest to oczywiście trudniejsze ze względu na szeroką ofertę i pluralizm mediów. Tyle że ta wielość nie przekłada się na ich realne publiczne znaczenie. Na rynku liczą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Testament Religi

Profesor Religa tak jak się przygotowywał do niezliczonych operacji, tak przygotował nas też na to, że odejdzie. Mimo bólu i cierpienia odchodził z niezwykłą godnością. Walcząc z chorobą, dawał wszystkim nadzieję, że można ją pokonać. A jeśli nawet się nie uda, to śmierć jest przecież naturalnym etapem w życiu każdego z nas. Miesiąc temu wydrukowaliśmy długą rozmowę z Nim o życiu i śmierci, o chorobie, polityce i reformie służby zdrowia. Rozmowę bardzo osobistą, z dramatycznym wyznaniem „Koniec mnie nie przeraża”. A ostatnie słowa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Nikt tutaj nie był odważny – rozmowa z Tomaszem Rudomino

W TVP od lat nie podejmuje się strategicznych decyzji, kolejne zarządy były zachowawcze – Długo będzie pan urzędował w tym gabinecie? Jako członek zarządu? – Do 19 marca. – A potem? – Wracam do Rady Nadzorczej TVP. – A kto zostanie przy prezesie Farfale? – Sam zostanie. Jeżeli KRS nie wpisze mnie jako członka zarządu, to rada nadzorcza nikogo nie desygnuje. Nie ma innej możliwości. Choć były już precedensy w spółkach skarbu państwa dotyczące

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Wołyński mur obojętności

Nie ma przełomu w sprawie ludobójstwa na Wołyniu. 28 lutego minęło 65 lat od masakry w Hucie Pieniackiej, gdzie według ostrożnych szacunków w ciągu jednego dnia wymordowano ponad 1000 Polaków. Wymordowano ich z niebywałym okrucieństwem, podobnie jak wcześniej i później dziesiątki tysięcy kobiet i mężczyzn w setkach wsi na Wołyniu. Tylko w jedną niedzielę, 11 lipca 1943 r., najkrwawszą w historii Polski, zamordowano 10 tys. ludzi. Niestety, w lipcu prezydent Kaczyński nie znalazł czasu na udział w obchodach rocznicy tej rzezi.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.