Wpisy od Piotr Żuk
Krzyżowcy
Ostatnie krucjaty moralne, które zdominowały życie publiczne w Polsce i zupełnie przykryły istotniejsze problemy zwykłych ludzi, miały kilka wspólnych cech. Bez względu na to, czy chodziło o walkę z pijanymi kierowcami, zwalczanie gender czy o spektakl „politycy i media walczą z bestiami”, wytwarzane było histeryczne poczucie zagrożenia. Atmosfera ta zazwyczaj sprzyja manipulowaniu opinią publiczną i wymuszaniu zgody na zaostrzanie i tak już represyjnego polskiego prawa. Jednocześnie przy takich okazjach narzuca się fałszywe myślenie, że zmiana przepisów zmieni
Prawicowa „natura” a kultura
Kiedy prawica staje w obronie „naturalnego porządku”, „naturalnych praw” czy „naturalnego modelu rodziny”, można mieć pewność, że nie ma to nic wspólnego z naturą czy ze spontanicznym ładem, ale zawsze jest przejawem i wytworem uprzedzeń ideologicznych. Dla prawicowych publicystów i działaczy bycie „normalnym” czy stojącym po stronie „normalności” vel „naturalności” oznacza po prostu stanie po stronie ideologii prawicowej. Wszyscy, którzy nie akceptują konserwatywnych dogmatów, są albo zdemoralizowani, albo zboczeni, albo zepsuci i cyniczni. W każdym razie odbiegają od „normy” zdefiniowanej przez prawicę. Są więc zjawiskiem patologicznym, które wymaga
Klasa próżniacza i charytatywna obłuda
Im większe nierówności społeczne, tym częściej w okresie karnawału, w którym bawi się głównie bogatsza część społeczeństwa, odbywają się w Polsce różnego rodzaju akcje charytatywne. Zazwyczaj organizatorami tego typu wydarzeń są środowiska biznesowe, przedstawiciele lokalnej władzy (np. prezydenci miast lub ich żony) czy też świat korporacyjnych mediów. Najczęściej w tych imprezach chodzi nie o pomoc biednym i potrzebującym, ale o tanią promocję organizatorów, o ukazanie ich bardziej ludzkiego oblicza. Czysty marketing i dobroduszność na pokaz.Już klasyk socjologii
Przemysł historyczny
Przedstawiciele szkoły frankfurckiej stworzyli termin przemysł kulturalny do określenia sfery komercyjnej rozrywki, zuniformizowanej kultury masowej i seryjnej produkcji taniego kiczu. Było to nie tylko – jak w każdej seryjnej produkcji – niezłe źródło zysków (o czym amerykański przemysł rozrywki wie najlepiej), lecz także skuteczne narzędzie kontroli myśli, oczekiwań i gustów społecznych. Swoista fabryka „fałszywej świadomości”, jak powiedzieliby klasycy. System kontroli traktowany przez masy jako świat rozrywki to ideał wszystkich tyranów.Polska też
Duch historii i 2014 rok
Stary rok zakończył się dorzynaniem wewnątrz PO wszelkiej konkurencji dla premiera Tuska. W polskiej polityce nie ma miejsca dla indywidualności. Liczy się styl duce oraz otoczenie partyjnych liderów złożone z miernot. Na tle słabeuszy nawet przeciętniacy mogą być gwiazdami. Na krótką metę gwarantuje to spokój, na dłuższą prowadzi jednak do klęski. Nawet pod względem stylu kierowania partią PO i PiS okazują się bliźniakami jednojajowymi. Jeden wódz, jeden naród, jedna partia.A w nowym roku, jeśli wierzyć we wpływ
Seriale telewizyjne i Gowin show
Redaktor Kraśko przejdzie do historii jako symbol upadku mediów publicznych w Polsce. Za jego panowania telewizyjne „Wiadomości” stały się producentem infantylnych, mdłych, odwołujących się tylko do emocji, niskich lotów oper mydlanych. Kilkudniowe seriale pt. „Korupcja atakuje”, „Dramatyczna walka na Ukrainie”, „Krwawy atak Ksawerego” nadawane są w odcinkach, aż do wyduszenia ostatnich kropli sensacji z danego przedstawienia. Te same zjawiska występują oczywiście w prywatnych stacjach telewizyjnych, ale od nich nie można wiele wymagać. Kierują się zyskiem i niczym więcej.
Kiedy zazieleni się Polska?
Ponad 40 lat temu prof. Charles Reich opublikował książkę „Zieleni się Ameryka” będącą pochwałą ruchu protestu, kontrkultury i młodzieżowego buntu. Kiedy pisał tę pracę, jego studentem na Uniwersytecie Yale był Bill Clinton, późniejszy prezydent USA. Choć w międzyczasie wiele się zmieniło na świecie, postawione wówczas przez Reicha pytania są wciąż aktualne – obecnie również w polskich warunkach: „Jaka jest istota systemu społecznego, w którym wszyscy jesteśmy bezsilni? Dlaczego nasze państwo wydaje
Jaka piękna katastrofa
Premier Tusk jest już tak zmęczony władzą, że robi wszystko, aby rządy w Polsce przejęła sekta PiS-owska. Takie przynajmniej sprawia wrażenie swoimi posunięciami. Może to nie jest działanie celowe, ale ostatnie ruchy premiera szkicują wyraźną drogę powrotu do władzy żądnych zemsty bojowników o „prawdziwą prawdę”. Najpierw wielomiesięczne rytuały i spektakle medialne wokół zmiany w rządzie, a później wymuszona wymiana słabych ministrów na zupełnie miernych, ale wiernych figurantów. Taka strategia oblężonej twierdzy. Zamknąć się
Dzieci Balcerowicza i Rydzyka pod flagą biało-czerwoną
Najnowszy raport OECD pokazuje prognozę rozwoju poszczególnych krajów w perspektywie 50 lat. Przewidywania dla Polski nie są najlepsze. Dystans polskiej gospodarki do najbogatszych państw nie zmniejszy się, dodatkowo w tym czasie prześcignie nas wiele innych krajów – m.in. Węgry, Rosja, Chile, Estonia czy Chiny mają mieć większy PKB na osobę niż Polska. Oczywiście jak w przypadku każdej prognozy w obecnych, niepewnych czasach należy traktować takie przepowiednie ze sporą ostrożnością, ale warto również pamiętać
Kraj wolności
Atmosfera w kraju robi się coraz bardziej przygnębiająca. I to nie tylko za sprawą listopadowej aury. Nie chodzi nawet o kiepską sytuację na rynku pracy i nieustanne zmartwienia finansowe wielu zwykłych ludzi. Chodzi o coś więcej. Świat pokazywany w telewizji i oficjalne wersje wydarzeń coraz bardziej rozmijają się z codziennym życiem. Panująca ideologia nie wytrzymuje konfrontacji z praktyką życia społecznego. Podział na „ich świat” i „nasze szare życie” jest coraz głębszy. I żadne propagandowe zachęty do „jedności narodowej” ze strony pana







