Blog

Powrót na stronę główną
Sylwetki

Zofia Kuratowska – pamiętamy

„Nie sposób milczeć, gdy z różnych stron odzywają się głosy nawołujące do nienawiści, która niebawem może stać się uczuciem nie tylko dominującym, lecz także obowiązującym. Nienawiść i pogarda dla innych, dla ich poglądów i odczuć, ich korzeni i teraźniejszości, wysiłków i marzeń. Głosi się to dla dobra Polski, a trafia do najciemniejszych zakamarków ludzkiego umysłu – pisała w lutym 1997 r. w „Przeglądzie Tygodniowym” prof. Zofia Kuratowska (nr 7/1997), jedna z najwybitniejszych polskich kobiet, wspaniały, wrażliwy lekarz, mądry polityk, dyplomata.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Kylie wygryzła Coopera

Symbolem wyborów 4 czerwca 1989 r. był uwieczniony na plakatach „Solidarności” Gary Cooper, szeryf z filmu „W samo południe”, prawdziwy macho, ikona konserwatystów. Ale po 20 latach już nie chciano sławnego rewolwerowca. Zastąpił go ktoś w czasach westernów zupełnie nie do pomyślenia. Kylie Minogue, australijska gwiazda pop, ikona gejowska. Znana z takich hitów jak „Can’t get you out of my head” i „Loco-motion”. „Kylie” w języku Aborygenów znaczy „bumerang”. I faktycznie idzie przez świat od sukcesu do sukcesu.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Tajemnica to gromnica

Jeszcze nie ucichły spekulacje, co stoi za tajemniczym zniknięciem chor. Zielonki, szyfranta w wojskowych służbach, a już interesujemy się tajemnicami, jakie będzie przechowywał w swojej pamięci kapelan cywilnej służby specjalnej ABW, ks. prałat komandor Leon Szot. Dzięki swej kapłańskiej posłudze będzie miał dostęp do najbardziej intymnych operacji wywiadowczych, i to wcale nie zaszyfrowanych, a mimo to nie uzyskał certyfikatu bezpieczeństwa dopuszczającego do informacji niejawnych. Oczywiście formalnie obowiązuje go tajemnica spowiedzi, ale czy można ją traktować tak jak ślub konkordatowy?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Pudzian jak Machiavelli

Mówi się, że wybory do Parlamentu Europejskiego były nudne i przewidywalne. Jednak nie dla każdego. Bo np. takiego siłacza jak Mariusz Pudzianowski potrafiły tak mocno skołować, że w sobotę powiedział „Gazecie Wyborczej”: „Warto głosować, żeby zdecydować, którzy Polacy będą naszymi przedstawicielami”, a w poniedziałkowym „Fakcie” czytamy: „Nie idę na wybory, gdyż nie interesuję się polityką”. No i jak pojąć duszę strongmana? Albo się Pudzian przedźwigał w czasie weekendu i mu zaszkodziło, albo szykuje się do polityki i każdemu mówi to, co chce usłyszeć. Podobno zaczął już

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy branie kredytu na urlop jest przejawem lekkomyślności?

Pro Małgorzata Niepokulczycka, prezes Federacji Konsumentów Oczywiście, zwłaszcza jeśli się nie ma pokrycia. Urlop to sprawa, którą można zorganizować w inny sposób. Rozumiem pęd rodaków, aby wyjeżdżać daleko i bawić się luksusowo, ale to sporo kosztuje. Jeśli nas nie stać na wypoczynek na Bahamach ani na Lazurowym Wybrzeżu, to organizujemy go tak, aby przeżyć i nie czekać po powrocie na windykatora. Kontra Piotr Utrata, rzecznik ING Banku Śląskiego Polacy nie są lekkomyślni w tym względzie, tylko, tak jak w Europie kontynentalnej, racjonalnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Mamy czas politycznych celebrytów – rozmowa z dr. Jerzym Głuszyńskim

Platforma stała się właściwie partią populistyczną. To, co robi, to populizm, tylko adresowany do innej klienteli. I przejawia się inaczej niż populizm Kaczyńskiego Z dr. Jerzym Głuszyńskim socjologiem, wiceprezes Zarządu Pentor Research International SA – Wybory do Parlamentu Europejskiego za nami. Podobały się panu? – Patrząc z boku na kampanię, można było odnieść wrażenie, że była ona przez Polaków przyjmowana tak, jakby była obok. Jakby ten parlament przeciętnego Polaka nie dotyczył. I był postrzegany

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Singer kontratakuje

Wielkim walorem książki jest brak nachalnego moralizatorstwa. Nie oznacza to, że czytelnik po lekturze pozostanie w świetnym humorze Peter Singer jest zmęczony przydomkiem „najbardziej niebezpiecznego współczesnego filozofa”. Od 30 lat jest atakowany za swoje poglądy dotyczące aborcji, eutanazji czy manipulacji genetycznej, był porównywany do nazistów i oskarżany o podżeganie do eugeniki. Niewiele osób stara się zrozumieć filozoficzne podstawy myśli Singera. Jego adwersarze mają nieznośną wręcz tendencję do cytowania co bardziej „medialnych” zdań wyrwanych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Łaźna Struga dla wodniaków i wędkarzy

Na północno-wschodnich krańcach Polski w trójkącie miast Ełk-Gołdap-Olecko płynie wśród lasów malownicza rzeczka Łaźna Struga jest częścią rzeki Ełk, jednej z największych na Mazurach. Długość liczona od źródeł do ujścia rzeki do Biebrzy wynosi 113,6 km. O jej uroku przekonał się Karol Wojtyła, który jeszcze jako młody człowiek w roku 1953 z grupą przyjaciół uczestniczył w spływie jej wodami. Wśród wodniaków Łaźna Struga uznawana jest za najbardziej dziką i pierwotną rzekę, która chyba cudem zachowała

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Kult wymiarów

Krytyczne nastawienie kobiet do swojego, często niedoskonałego ciała wykorzystują całe branże Ciało człowieka stało się jednym z najbardziej pożądanych towarów. W telewizji mnożą się programy poradnikowe „jak schudnąć” lub „co zrobić, aby twoje ciało odzyskało dawne kształty”, w mediach dominują reklamy instytutów, studiów i gabinetów pomagających uzyskać „wymarzony efekt”, a gwiazdy na okładkach czasopism udowadniają, że „można zatrzymać (lub nawet cofnąć) czas”. Wszystko po to, aby pokazać śmiertelnikom, że to, co widzą w lustrze,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Polityczny show musi trwać

Trzeba być niepoprawnym optymistą, aby wierzyć, że wyborcy zapamiętają i docenią „kompetencje, rzetelność i rozwagę” rządzących, a nie kolejny popis jakiegoś posła Swoistym signum temporis jest postępująca spektaklizacja polityki i wywoływanie konfliktów między „bratnimi” nawet partiami. Należy jednak zapytać, czy obecnie istnieją jeszcze sposoby, za pomocą których współczesne partie polityczne mogą zdobyć serca i umysły wyborców. Nie są to przecież już stare, dobre partie XX w., które z różnym skutkiem usiłowały odpowiadać na polityczne potrzeby

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.