Blog

Powrót na stronę główną
Pytanie Tygodnia

Czy wyrokom za największe przekręty powinna towarzyszyć konfiskata mienia?

PRO Henryk Dzido, adwokat, senator Samoobrony Jestem za, i na pewno nie przeciw. Problem jest jednak bardziej złożony, niż to ujmuje pytanie. Konfiskata na pewno powinna dotyczyć osób, nie tylko członków zarządu, które np. w spółkach skarbu państwa dokonały przywłaszczenia majątku. Dlaczego jednak nikt nie pociąga do odpowiedzialności karnej członków rad nadzorczych? Z raportów o spółkach dowiadujemy się, że np. kierowca w jednej z nich zarabiał 40 tys. zł, nie wiemy jednak, co robiła w tej sprawie rada nadzorcza. Gdyby członkowie rad

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Kim pan jest, panie Barcikowski?

Zafascynowany Piłsudskim, pracownik KC, doradca premierów, prawa ręka szefów banków. Kim jest nowy szef UOP? Takich zdjęć-symboli jest więcej. Ale skupmy się na tym jednym. Trzej doktoranci – w tradycyjnych strojach, z biretami na głowach – odbierają doktoraty. Pierwszy już trzyma swój dyplom w ręku. To Grzegorz Rydlewski, późniejszy szef Kancelarii Premiera Cimoszewicza, dziś szef zespołu doradców premiera Millera. Niewiele się zmienił, może trochę nabrał ciała. Stojącego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Najwięcej kosztuje bezczynność

Nasz spór z NBP to jedno z pól bitew, które toczymy Rozmowa z Markiem Belką, wicepremierem, ministrem finansów – Co zrobić ze złotym? – Przede wszystkim trzeba chcieć coś zrobić. Słyszymy ze strony NBP, że wszelka interwencja, która zmierzałaby do osłabienia złotówki, byłaby nieskuteczna. Ale nikt jej nie próbował! Tymczasem rynek jest w takiej sytuacji, że sama groźba interwencji mogłaby podziałać otrzeźwiająco. Wariantów tej interwencji jest dużo: nieoficjalne widełki, oficjalne widełki, można to dyskutować. Bo dalsza aprecjacja

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Wolność uczonych

Badania naukowe nie powinny podlegać ocenom moralnym Po to, by dążyć do prawdy, trzeba mieć zagwarantowaną wolność badań. Uczony w pełnym tego słowa znaczeniu – nie zaś naukowiec dążący do kariery, a tych jest wielu – powinien być pozbawiony uprzedzeń. Powinien także odznaczać się otwartością intelektualną i wrażliwością na kiełkujące nowe poglądy. Niczego nie powinien z góry oceniać ani odrzucać. Dla dążeń poznawczych zgubne jest niedocenianie wartości tak podstawowej jak doskonalenie własnego ja przez uczonego.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Śmierć pod napięciem

Młody dziennikarz został śmiertelnie porażony prądem w stacji transformatorowej pozostałej po zakładach ZREMB. Do zaniedbań nikt nie chce się przyznać Na stoliku rozrzucone czarno-białe zdjęcia. Miejskie pejzaże. Warszawa, jakiej nie ma na prospektach turystycznych. Opuszczone hale fabryczne, spękane niczym ziemia po długotrwałej suszy, dno basenu, gdzie w szczelinie między płytami posadzki zdążyły wystrzelić w górę chwasty. Śmietnisko na tyłach kamienic, zza stosu gratów wyziera martwe oko telewizora bez ekranu. – To nasze wspólne, z gór,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Nie mogę zburzyć spokoju telenoweli

„Klan” jest największą niespodzianką zawodową, jaką zgotował mi los Rozmowa z Barbarą Bursztynowicz – Z jakimi uczuciami przyjęła pani propozycję zagrania w telenoweli? – Wcześniej miałam marny okres teatralny i nic nie wskazywało na to, że coś się zmieni. Gdy nagle pojawiła się szansa zagrania w telenoweli, byłam zdumiona i zaskoczona. Długo się wahałam. Mąż pomógł mi w podjęciu decyzji. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że „Klan” jest największą niespodzianką zawodową, jaką zgotował mi los. –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Gęby za lud krzyczące

„Wszystko przejdzie. Po huku, po szumie, po trudzie, a gęby za lud krzyczące sam lud w końcu znudzą” (A. Mickiewicz). Nasi parlamentarzyści nie znają widocznie dzieł narodowego wieszcza, kłócą się bowiem w kółko bez opamiętania. No cóż. Parlament jest w końcu od gadania. Ale nasi wybrańcy mówią nieraz tylko dlatego, żeby – jak to określił H. Sienkiewicz w „Potopie” – „Para w gębie się zagrzała i żeby język nie rozmiękł, co się od przydłuższego milczenia snadnie przytrafić może”. Gadania tego mamy wszyscy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Na Węgry do wód!

Kraj nad Bazlatonem od kilku lat wraca do łask polskich turystów. Dzieje się tak za sprawą już nie tylko Budapesztu i Balatonu. Magnesem przyciągającym tutaj Polaków są termy. Jak chwalą się sami Węgrzy, pod ich krajem musi istnieć chyba morze z gorącą wodą leczniczą, bo gdziekolwiek wierci się studnię, natrafia się na gorące źródła. Jest ich na Węgrzech około 1,3 tys. W 118 miejscowościach zorganizowano kąpieliska lecznicze. Najbardziej znane w Polsce to oczywiście Hajduszoboszlo. Tam właśnie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Lektura właściwie obowiązkowa

Uf, uf, uf. Przeczytałem wreszcie „Milenium. Historia ostatniego tysiąclecia” Felipe Fernandeza Armesta. Czytałem chyba przez pół roku i doczytać nie mogłem. Autor pisze jakimś zadziwiająco złożonym, długim, rzekłbym falistym zdaniem, odwołuje się do nie zawsze znanych nazwisk i wydarzeń, czasem trudno zgadnąć, czy coś twierdzi, czy temu zaprzecza. Poza tym dzieło jest ogromne. Mimo to uważam, że książkę trzeba przeczytać, chociaż kupiłem ją po obniżonej cenie; niechybny znak, że amatorów na nią mało. Armesto

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Co nam zabrała wolność?

8 maja 2002 r. Zapiski polityczne Instytut Pamięci Narodowej uraczył nas w Sejmie wystawą z okazji 20-lecia stanu wojennego. Kilka dużych plansz ozdobionych fotografiami z tamtych dni i różnymi ulotkami, fragmentami poezji i nielegalnych druków – tradycyjnie, jak przez poprzednich kilkadziesiąt lat, z różnych okazji. Ma to być coś w rodzaju działalności oświatowej, jest nawet taki wydział w IPN, są etaty, pieniądze i możność urządzania takich wspominek historycznych w wielu miejscach równocześnie, gdyż nowoczesna technika wystawiennicza

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.