Blog

Powrót na stronę główną
Bronisław Łagowski Felietony

Dokąd sięga władza?

Bez uprzedzeń Dlaczego Amerykanie regulują prawnie zachowania erotyczne, które dawniej były wystarczająco, a może nawet surowiej regulowane przez obyczaj i moralność, tego nie wiem i wydaje mi się, że oni sami tego dobrze nie wiedzą. Może osłabioną moralność purytańską trzeba zastępować opresją sądowniczą? Rewolucja obyczajowa, jaka w Ameryce dokonała się na przełomie lat 60. i 70. rozluźniła obyczajowość seksualną i rozszerzyła niezmiernie granice panowania etyki hedonistycznej. Zagrożona została w podstawach etyka pracy. Hedonizm może

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Złodziej sztuki wszech czasów

Pomocnik kelnera z Alzacji ukradł ze 172 europejskich muzeów eksponaty o wartości 20 milionów euro „To Arsene Lupin świata sztuki, prawdziwy złodziej-dżentelmen”, napisał dziennik „France Soir”. 32-letni Stephane Breitwieser w ciągu niespełna siedmiu lat ukradł ze 172 europejskich muzeów obrazy, bezcenne kielichy, starodawne halabardy, sztylety, szable, zegarki, rogi myśliwskie, ceramikę i gobeliny o łącznej wartości co najmniej 20 mln euro. Pomocnik kelnera z Eschentzwiller w Alzacji zasłużył na miano najskuteczniejszego złodzieja

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Krystyna Janda – jowialna idealistka

CHARAKTER (Z) PISMA To wojowniczka wielkiego formatu. Wykazuje skłonności do zaciętości w poglądach. Święcie wierzy w swój sukces, angażując się duszą i ciałem we wszystko, co robi. Nie lęka się niebezpieczeństw, jakie niesie ze sobą życie. Pismo pani Jandy okazuje się ekstremalnie duże, zatem jest ona osobą przedsiębiorczą, śmiałą, skłonną do przesady i bardzo władczą. Posługuje się kreską nierozedrganą, więc jej moc psychofizyczna jest wielka. Lekko pochyla litery w prawo, co oznacza, iż jest wrażliwa,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Przegląd Turystyczny

Po pierwsze – informacja Zagraniczne ośrodki turystyczne są najlepszym źródłem informacji Przed wyjazdem za granicę – zwłaszcza jeżeli w dane miejsce jedziemy pierwszy raz – niezwykle ważne są informacje na temat przyszłego miejsca pobytu. Jeżeli korzystamy z biura podróży, to ono powinno o wszystko zadbać, a jeżeli jedziemy indywidualnie, wystarczy kupić przewodnik. Tyle że biuro przedstawi nam sytuację w jak najlepszym świetle, a wadą przewodników jest to, że często już w chwili ich ukazania się w księgarniach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Przegląd komputerowy

Tytułem wstępu Dzisiaj mamy przyjemność oddać w Państwa ręce nasz tygodnik wzbogacony o Przegląd komputerowy. Powstał on na Państwa zamówienie i mamy nadzieję, że spełni swoje zadanie. Stanie się nie tylko interesującą lekturą, ale także przewodnikiem po coraz bardziej zdominowanym przez technikę świecie. Prosimy zatem o pomoc w redagowaniu nowej rubryki. Czekamy na wskazówki i krytykę nie tylko drogą elektroniczną, ale także tradycyjną. Z góry dziękujemy. Redakcja Microsoft Windows XP Nowe systemy zawsze rodzą pytanie, na ile konieczne jest zastąpienie nimi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Kim byłby dziś Nikodem Dyzma?

Jacek Bromski, reżyser filmowy, twórca „Kariery Nikosia Dyzmy” Wszystko polega na tym, że Dyzma jest nikim i z tego pułapu robi karierę. Mieliśmy już Dyzmów kandydatów na prezydenta, mieliśmy wicemarszałka. Sprawa jest otwarta. Najwyższe zaszczyty stoją przed nim otworem, a elity robią wszystko, by mu utorować drogę do kariery. Prof. Jerzy Bralczyk, językoznawca Co do języka współczesnego Dyzmy – nie trzeba znać wielu słów. Jest kilkadziesiąt połączeń słownych i znaczeniowych pozwalających człowiekowi funkcjonować dobrze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Prokurator w RUCH-u

Kierownictwo największego kolportera pokazało, jak można wyprowadzać pieniądze do prywatnych kieszeni Ruch SA, wielka spółka skarbu państwa zajmująca się kolportażem prasy, po wygranych przez AWS wyborach dostała się w ręce dwóch grup – „Spółdzielni”, czyli ludzi ówczesnego wicepremiera Janusza Tomaszewskiego, oraz ZChN. Dziś nowy zarząd co chwila odkrywa w dokumentacji spółki kolejne papiery, świadczące, że Ruch traktowany był przez zwycięzców jak dojna krowa. Ruch służył „Solidarności” oraz działaczom prawicy jako

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy bezrobotni pobierający zasiłek powinni tak jak w Ełku sprzątać ulice?

PRO Jerzy Czepułkowski, poseł SLD z Ełku Była to inicjatywa – zgłoszona przez przewodniczącego Rady Powiatu w Ełku – wprowadzenia zmian w przepisach do ustawy o przeciwdziałaniu bezrobociu w obliczu klęski żywiołowej. Na przełomie roku zasypał nas śnieg i powstał pomysł, by bezrobotnych mających uprawnienia do zasiłku wykorzystać przy usuwaniu zasp. Nie chodziło nam wcale o poniżanie kogokolwiek, ale o sytuację wyjątkową. Po analizie okazało się jednak, że realizacja idei byłaby zbyt kosztowna – trzeba byłoby skierować wszystkich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Sen o Warszawie

Warszawa. Miasto, o którym marzą ci, którzy pragną wyrwać się ze swojej biedy i marazmu, w jakim tkwią, bo urodzili się nie tam, gdzie chcieliby. Symbol lepszego życia, szansa na karierę, dobrą pracę i duże pieniądze. Stolica widziana z takiej perspektywy ma wielką siłę przyciągania. Kusi możliwościami i wabi blichtrem. Znam te uczucia, bo sam trafiłem tu przed laty z nie tak małego przecież Chorzowa. I uległem swoistej magii tego miasta, podobnie jak tysiące innych przybyszów. Stąd dzisiejsza Warszawa jest bardziej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kto naprawdę kocha te dzieci?

Przez konflikt między wychowawcami a dyrektorką cierpią wychowankowie w ełckim domu dziecka Adam, 19-letni wychowanek domu dziecka w Ełku, powiesił się w grudniową niedzielę, w południe. W kącie swojego pokoju, na dwóch rurach od ciepłej i zimnej wody. Wisiał dziewięć godzin, zanim go odcięto. Teraz rury odmalowano na żółto. Pokój też. – Cicho… – proszą starsi wychowankowie, otwierając zdezelowane drzwi. Wskazują głowami dwójkę przestraszonych dzieci, które siedzą na łóżkach wśród porozrzucanych komiksów. –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.