Blog

Powrót na stronę główną
Kraj

Czy dyrektor brał łapówki?

Uczniowie ze szkoły w Raciborzu wystawili mu cenzurkę. Twierdzą, że molestował ich, wykorzystywał przy remoncie swego domu… Pierwsza, anonimowa skarga wpłynęła do Śląskiego Kuratorium Oświaty rok temu. Uczniowie donosili, że dyrektor Jan H. wykorzystuje ich przy remoncie swojego prywatnego domu w zamian za zaliczanie praktyk zawodowych. – Wybrałem się na miejsce, do Pietrowic Wielkich – opowiada Maciej Osuch, wizytator ds. przestrzegania praw ucznia. – Dom okazał się niewielki, stary, nikogo tam nie było.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Kraj Rad w anegdocie

Wspomnienia Arnolda Mostowicza z podróży po Związku Radzieckim „Kiedy we wrześniu trzydziestego dziewiątego, między jednym obchodem szpitalnym a drugim, usłyszałem nadaną przez radio wiadomość o zajęciu przez Związek Radziecki wschodnich ziem Polski, przekląłem Stalina, Armię Czerwoną, ludzi radzieckich za zdradę naszego kraju i pogrzebanie nadziei milionów ludzi na całym świecie… Kiedy w maju czterdziestego piątego, zdychając na obozowej pryczy, oczekiwałem pojawienia się żołnierzy radzieckich, bo tylko ich nadejście i ich zwycięska ofensywa mogły uratować mnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Bezrobotni dziennikarze

Już nie tylko małe wydawnictwa, ale i rekiny medialne pozbywają się redaktorów Pracę tracą kolejni dziennikarze i nic nie wskazuje na to, że będzie lepiej. Jeszcze niedawno polscy dziennikarze obserwowali zwolnienia w Europie Zachodniej i USA, gdzie swoje koszty obniżają nawet największe firmy medialne. Teraz chude lata przywędrowały do nas. Po kilku latach dynamicznego rozwoju firmy medialne rozważniej eksperymentują z nowymi pomysłami i wchodzeniem na rynek z nowymi tytułami. Stacje radiowe i telewizyjne oraz gazety nie inwestują w nowatorskie przedsięwzięcia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Cenzura bez cenzury

PRAWO I OBYCZAJE Tytuł tego felietonu jest na pozór niedorzeczny. Cenzura albo jest, albo jej nie ma, powie logik, wywodząc uczenie, że pojęcia sprzeczne wykluczają się nawzajem. Tak jest rzeczywiście, gdy dane słowo ma jedno znaczenie, a nie wówczas, gdy jest tzw. homonimem, czyli wyrazem mającym więcej znaczeń. Wiadomo też, że łączenie pojęć na pozór sprzecznych występowało już w stylistyce dawnych retorów. Starożytni mówcy okraszali swoje wystąpienia np. zwrotem: „Ich milczenie jest krzykiem” (Cum tacem clamant).

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Unia kłamców?

“Der Spiegel”, “Die Zeit”, Stern”: UE nie jest gotowa do przyjęcianowych członków Wspólnota Europejska stanęła w obliczu największego kryzysu w swych dziejach. W Brukseli panują „alarmowe nastroje”. Być może przyjęcie nowych członków będzie możliwe dopiero w 2007 roku. Obietnice, że negocjacje z krajami kandydackimi zostaną zakończone w 2002 roku, to hipokryzja. Taki jest mniej więcej ton wypowiedzi czołowych niemieckich magazynów. „Europa przed Wielkim Wybuchem”?, pyta „Der Spiegel”. „Pełne obaw spojrzenie na Wschód.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Głos przedwyborczy

Dlaczego wyniki przedwyborczych sondaży różnią się od siebie? Kilka miesięcy przed wyborami zaczyna się sondażowy szał. Wynikom przyglądają się politycy, dziennikarze i opinia publiczna, a każda różnica między notowaniami ugrupowań wywołuje dyskusję o wiarygodności badań. Tymczasem, jak tłumaczą eksperci, takie rozbieżności to nic dziwnego. – Badania mają prawo różnić się między sobą swobodą wyników, nawet gdy są robione profesjonalnie – uważa doradca premiera do spraw społecznych, socjolog, prof. Antoni Sułek.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

Zabrakło odwagi! Czym był Ruch 8 Lipca Z zainteresowaniem przeczytałem opublikowany na łamach „Przeglądu” z 11 czerwca tekst Zbigniewa Siemiątkowskiego pt. „Czym był Ruch 8 Lipca”. Podzielam większość wyrażonych przez autora poglądów na temat jego narodzin oraz ocenę ruchu jako ostatniej, reformatorskiej inicjatywy w PZPR podjętej przez ludzi wierzących w wartości demokratycznego socjalizmu. Zbyt jednak łatwo Siemiątkowski prześlizguje się nad istotnymi sprawami, które zdecydowały o podziale po ostatnim, XI zjeździe PZPR szeregów partyjnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Jaka globalizacja?

Cztery alternatywne scenariusze przyszłości, według raportu CIA Istotnym celem obrad tegorocznego Światowego Forum Ekonomicznego w Davos było ukazanie „ludzkiej twarzy kapitalizmu”, wprowadzenie do biznesu „sumienia”1). Dyskutowano tam o konieczności zmniejszania społecznego rozwarstwienia, eliminowania biedy, ograniczania groźnych podziałów. Sekretarz Generalny ONZ, Kofi Annan, przestrzegał, iż albo globalizacja stanie się bardziej ludziom życzliwa, albo może nastąpić jej gwałtowne odrzucenie. W zrozumieniu przyczyn tego prospołecznego zainteresowania pomoże opublikowany niedawno raport

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Jak pozbyć się Kani i Jaruzelskiego

Tajny dokument z czerwca 1981 r., czyli… Maj i czerwiec 1981 r. były gorącymi miesiącami dla Wojciecha Jaruzelskiego, wówczas premiera, i I sekretarza KC PZPR, Stanisława Kani, nie tylko ze względu na działania „Solidarności”. W tym właśnie okresie coraz bardziej dochodziła do głosu tzw. betonowa opozycja partyjna, ośmielona otwartą dezaprobatą dla polskich przywódców wyrażaną przez „sojuszników”, a także nieodległą perspektywą zjazdu partii. IX Nadzwyczajny Zjazd PZPR miał się zacząć dokładnie w rocznicę wybuchu rewolucji francuskiej.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Języczek u wagi

TELEDELIRKA Jako dzieweczka w duchu katolickim wychowywana chodziłam na katechezę, regularnie spowiedź wraz z pokutą odbywałam oraz przyjmowałam – jak to było wówczas w zwyczaju – komunię na czczo. Nie wierząc, że Bóg wymaga ssania w żołądku, w celu przyjęcia opłatka na język, zjadłam przed komunią truskawkę. To był test na Pana Boga, a ponieważ nie strzelił we mnie piorun, zdał go Pan pomyślnie. I wyszło na moje, bo dziś można nafaszerować się hamburgerami, opić się frugo, objeść batonami mars i wylądować przed ołtarzem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.