Blog
Spowiedź mordercy Lennona
“Prosiłem o pomoc diabła” – wyznaje Mark David Chapman Samotny psychopata, który przed 20 laty zabił Johna Lennona, już w grudniu może zostać ułaskawiony. Mark David Chapman twierdzi, że zasłużył na karę śmierci, ma jednak nadzieję, że wkrótce opuści więzienne bramy. “John był liberalny. Z pewnością chciałby, abym odzyskał wolność”, twierdzi zabójca Beatlesa. Chapman od 20 lat odsiaduje wyrok dożywocia w więzieniu Attica w stanie Nowy Jork i uważany jest za wzorowego skazańca. W 1997
Spór o “opony śmierci”
Ponad 160 osób zginęło w fordach z ogumieniem koncernu Firestone Ford explorer mknął po niemal pustej autostradzie w pobliżu miasteczka Mexia w Teksasie. Świeciło słońce, warunki jazdy były znakomite. Nagle lewa tylna opona terenowego wozu pękła z hukiem – oderwany bieżnik odwinął się jak skórka od banana. Rozpędzony samochód wpadł w poślizg i przewrócił się na dach. Ekipy ratownicze wydobyły ze zniszczonego auta ciężko rannego kierowcę oraz zmasakrowane zwłoki 14-letniej Jessiki LeAnn Taylor.
Kryptonim Askania
O czym donosiła polska Mata Hari z Wilczego Szańca Hitlera Przed realizacją planu Barbarossa tj. wojny z ZSRR Hitler nakazał w okresie od jesieni 1940 r. do końca kwietnia 1941 r. zbudowanie kwater dowodzenia w Prusach Wschodnich, aby być bliżej granic ZSRR. Wybrano obszar za pasem Wielkich Jezior Mazurskich, tuż pod Kętrzynem, w Gierłoży, na lesisto-bagnistym terenie wokół kurortu Waldpark nad jez. Mój. Inwestycję zatajono pod kryptonimem: budowa zakładów chemicznych “Askania”. Po rozgromieniu Francji i zajęciu wielu krajów Europy
Słowa jak kamienie
Głodówka górnika z Wodzisławia wywoła lawinę strajków na Śląsku? Ostatnio protestowali w grudniu 1998 roku. Tuż przed Wigilią górnicy pozostali pod ziemią. Marian Krzaklewski osobiście wówczas zaręczył, że podejmie rozmowy z rządem. – Do tej pory nic się nie wydarzyło – mówi Damian Majcherek, przewodniczący NSZZ “Solidarność” przy kopalni “Marcel Ruch 1 Maja” w Wodzisławiu Śląskim, który już ósmy dzień głoduje. – Jesteśmy cały czas oszukiwani, zwodzeni, nasza przyszłość nie istnieje – tłumaczy
Dymy w Bieszczadach
Nigdy nie jedli z grilla, choć kurzenie węgla drzewnego to ich zawód Pojedyncze chaty kryją się między siedmioma górami: Tołastą, Łopiennikiem, Monasterem, Połomią, Kiczerą, Pepeszlibą i Szczyciskiem. Trzeba włazić na dach, by zobaczyć, czy burza nie rozwaliła komina u sąsiada, który mieszka tak daleko, że krzyku nie słychać. W Polankach, gdyby ktoś zawołał o pomoc w środku wietrznej nocy, mógłby liczyć najwyżej na krótkie echo. Póki we wsi most nie stanął, jedynie las był ciekaw, co z ciebie za jeden; przyjmując robotnika do pracy,
Warszawa: a jednak SLD
Wybory do warszawskiej Gminy Centrum rozstrzygnięte: zwycięzcą jest SLD. Tymczasem tylko na Żoliborzu SLD i AWS otrzymały tyle samo głosów. Nie jest to jednak absolutny triumf Sojuszu. Po pierwsze dlatego, że do urn poszło bardzo mało mieszkańców – niespełna 20%. Politolodzy mówią o trzech powodach: To efekt marnej kampanii – na mieście widać było głównie plakaty unijnego prezydenta Warszawy Pawła Piskorskiego. Nie był to też dobry czas na wybory samorządowe. Stolica, podobnie jak reszta
Europa emerytów
W nieodległej przyszłości na wielkość rent będą mieli wpływ sprowadzeni do Polski imigranci Zmiana systemu emerytalnego w Polsce stała się faktem. Kosekwencje tego faktu ujawnią się dopiero za 40-50 lat, gdy emerytami będą już wyłącznie osoby mające dzisiaj mniej niż trzydzieści lat. Przewidywania mogą budzić niepokój, ale pomińmy teraz szacunki przyszłej wysokości emerytur naszych dzieci i wnuków. W każdym razie nowy system emerytalny nie wziął się znikąd, jest skutkiem sytuacji
Listy
*Koczownik szuka nazwiska Piszę w sprawie artykułu “Koczownik szuka nazwiska” (“Przegląd” z 7.08). Nieźle znam kulturę mongolską, a pracę doktorską pisałem na temat mongolskiego systemu pokrewieństwa. Nieprawdą jest, że Mongołowie kiedykolwiek używali nazwisk w rozumieniu jednakowego, pokoleniowo przekazywanego wyznacznika tożsamości osób. Posługiwali się tylko imieniem własnym, niekiedy uzupełnianym przez patronim, czyli imię ojca (w wieku XX był to już wymóg administracyjny dla ułatwienia identyfikacji). Piszecie, że w czasach komunizmu “większość drzew genealogicznych
Azyl pod togą prokuratora
Spory szmat życia spędziłem w Sejmie. Zajmowałem się różnymi sprawami, a jako wicemarszałek miałem sporo kontaktów z Najwyższą Izbą Kontroli. Mieliśmy szczęście z wyborem prezesów tej Izby. Znakomicie sprawiał się wybitny prawnik, profesor Lech Kaczyński, a później doświadczony sędzia, Janusz Wojciechowski, wyróżniający się niezwykłą sumiennością w wykonywaniu swych trudnych obowiązków. Sędzia, a wpierw poseł, Wojciechowski ma tę zaletę, iż w każdej sprawie, w każdym podejrzeniu o nieprawidłowe działania domaga się od swoich podwładnych niezbitych dowodów
Idol czy ideol
Zastanawiam się, jak to możliwe, żeby przy tak ogromnym nakładzie wysiłku i kosztów, jak na ten przykład reklama przewodniczącego w “Gazecie Wyborczej”, która to gazeta przytomnie zaznaczyła, że za treść ogłoszeń firmy KRZAK-TAK nie odpowiada, kandydat Marian Krzaklewski miał tak niskie poparcie. Niższe nawet niż ma jego własna partia. Tu bowiem odnotowujemy circa, jak mawiał Gomułka, 20%, a poparcie pana Maryjana waha się od circa do circa, w górnej strefie stanów średnich, do pułapu 8%, łącznie z takimi atutami jak






