Blog
Drugie wyzwolenie
W miarę, jak oddalamy się od lat 80., mamy coraz mniej oporów wewnętrznych przed przyjęciem rocznicowej wersji historii, według której “Solidarność” wyzwoliła nas spod komunistycznego totalitaryzmu. Być może ta wersja kiedyś zapanuje całkowicie, ale na razie jeszcze nie zapanowała. Nie straciliśmy pamięci, a poza tym żyją (i bardzo dobrze) mniemani wyzwoliciele, na każdym kroku pokazując, czym są pod względem politycznym i moralnym. Z biegiem czasu nabywali trochę ogłady i trochę kwalifikacji i jeśli z tymi nabytkami są, jacy są,
Dwadzieścia lat później
Co nam zostało z tamtego Sierpnia? Wolność i demokracja – te dwa słowa jak zaklęcie powtarzają główni twórcy gdańskiego Sierpnia. Lech Wałęsa znalazł się na 44. miejscu listy gości sporządzonej przez KK NSZZ “Solidarność” z okazji obchodów 20. rocznicy Porozumień Sierpniowych. – A imię Jego czterdzieści i cztery – komentuje z goryczą Szymon Pawlicki, aktor, członek Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Gdańsku w Sierpniu ‘80, a potem przez półtora roku człowiek Wałęsy w Kancelarii Prezydenta. Bogdan
Czyj Sierpień?
Wszyscy jesteśmy spadkobiercami tamtych dni, tylko niektórzy – ich bohaterami Być może uroczystości 20. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych przebiegną w godnej atmosferze, ale jak do tej pory mamy pasmo skandali i wzajemnego wyrywania sobie zasług. A raczej – pomniejszania zasług tych, którzy w Sierpniu byli najważniejsi. Ofiarą takich manipulacji jest Lech Wałęsa. Lista impertynencji, które spotkały go w ostatnim czasie od liderów dzisiejszej “Solidarności”, jest imponująco długa, przypomnijmy więc tylko te najgłośniejsze. Państwowa agencja “Interpress”
Spadkobiercy zostaną w domu
Złudne okazują się nadzieje, że okrągła – 20. rocznica Polskiego Sierpnia będzie okazją do ogólnonarodowej refleksji i poważnej debaty nad jego nieprzemijającymi wartościami. Zamiast tego mamy pokaz wypinania piersi do orderów przez kombatantów ostatniej godziny. Przez ludzi obecnej władzy, o których wówczas nikt nie słyszał. Po raz kolejny marnujemy więc wielką szansę przypomnienia Europie i światu, że właśnie tu, nad Wisłą, rozpoczął się historyczny proces rozmontowywania układu jałtańskiego. Amnezja świata, który coraz rzadziej pamięta o polskim Sierpniu
Czy powinniśmy jeszcze obchodzić rocznicę napaści Niemiec na Polskę?
Gen. Wojciech Jaruzelski, były prezydent RP Tak. Uważam, iż tę rocznicę nadal trzeba obchodzić. Mówię to z wciąż żywą pamięcią o dramatycznych kolejach losu mojego pokolenia. Przede wszystkim jednak jestem przekonany, iż rzetelna wiedza i nieścieralna pamięć o 1 Września 1939 roku jest niezbędna kolejnym pokoleniom. W tamtym dniu – traktując go symbolicznie – runął dotychczasowy świat. Hitlerowska agresja to był zbrodniczy detonator. Rozpoczęła się długa droga przez mękę naszego oraz wielu innych narodów.
Jak powstrzymać wilcze apetyty
ZAPISKI POLITYCZNE Złą wiadomość ogłosiły dzisiaj media. Inflacja lipcowa jest dwa razy większa niż planowano pierwotnie. Kolejny paradoks historii sprawia, iż jest to przede wszystkim kłopot lewicy, a nie rządzącej prawicy, której nieudolność gospodarcza doprowadziła do tej… chyba należy powiedzieć: do tej katastrofy, gdyż objaw inflacyjny jest tylko jednym ze złych sygnałów tego, co się będzie działo w niedalekiej przyszłości, kiedy – jak wolno sądzić – lewica przejmie odpowiedzialność za losy kraju. Niełatwe to będzie
„Firma krzak”
KUCHNIA POLSKA Coraz częściej z tablic ogłoszeniowych i murów naszych miast spogląda na nas z uśmiechem liska chytruska twarz Mariana Krzaklewskiego, a napis na plakacie głosi: “Krzak tak”. Człowiek, który wymyślił to hasło, albo nie zna współczesnego języka polskiego z jego idiomami i konotacjami, albo jest to ukryty dywersant, który pragnie pogrążyć swego kandydata. Bo przecież “krzak”, “firma krzak”, od lat już oznacza w mowie potocznej firmę oszukańczą, która stara się naciągnąć swoich klientów na pieniądze, a potem uciec w krzaki, lub
Notes dyplomatyczny
Franz Fischler, komisarz Unii Europejskiej ds. Rolnictwa, prywatnie Austriak, znów przypiął nam łatkę. Fischler w wywiadzie prasowym powiedział, że nie ma mowy, by Unia Europejska rozszerzyła się przed rokiem 2005. A i ta data jest optymistyczna. Poza tym, dodał, w kolejce do Unii na czele jest trzech liderów: Słowenia, Węgry i Estonia. A Polska. „Z Polską jest coraz więcej kłopotów” – zaznaczył Fischler. Oczywiście, opinia komisarza ds. rolnictwa nie jest miarodajna, nie on jest w Unii najważniejszy. Ale po pierwsze – gdyby nie utrzymujący się
Dlaczego Unia skarlała?
Z gadziej perspektywy Unia Wolności skarlała w ostatnich przedwyborczych notowaniach do poziomu 6-7%. Przekładając to na sejmowe „szabelki”, czyli miejsca na sali posiedzeń oraz, co niezwykle ważne, biura poselskie, wedle projektu ordynacji wyborczej daje 7-15 mandatów. Razem z odpryskami z okrojonej „Listy Krajowej”. Gdyby taki wynik potwierdził się w czasie prawdziwych parlamentarnych wyborów, to partia licznych liderów, premierów, ministrów i potencjalnych tuzów intelektualnych znalazłaby się na marginesie parlamentu. Przy takim wyniku nie byłaby nawet „języczkiem
Cień po Strugackich
Wieczory z patarafką Arkadiuszowi i Borysowi Strugackim, najwybitniejszym przedstawicielom radzieckiej fantastyki, piszącym wspólnie, przydarzyła się kiedyś, jeszcze w czasach Breżniewa, tak ze trzydzieści lat temu, zupełnie kołowata historia. Jakiś złośliwy, ale mało kumaty, krytyk opublikował w prasie prowincjonalnej najzupełniej prawdziwy artykuł o tym, jacy to ze Strugackich wrogowie socjalizmu, jak krytykują totalizm, jak wyśmiewają się chytrze i tak dalej. Na to jakieś pismo centralne, może “Litieraturnaja gazieta’’ zmiażdżyła autora jako podłego oszczercę. Jakże –






