Aktualne
Czy to nowy trend?
No to roszada zakończona. Andrzej Papierz został przeniesiony ze stanowiska podsekretarza stanu na stanowisko dyrektora generalnego, a na jego miejsce został powołany Maciej Lang. W ten sposób każdy będzie robił to, co lubi. Papierz będzie się zajmował sprawami kadrowymi, a Lang… Zakres jego obowiązków jest szeroki – bo to i polityka azjatycka, i afrykańska oraz dyplomacja ekonomiczna i współpraca rozwojowa. Cóż, zna się na tym. I tak naprawdę w kierownictwie MSZ będzie jedynym zawodowym dyplomatą, takim, który spędził w MSZ 20
Sojusznik nie da nam zdechnąć
Nawet na łamach „Sieci” zdarzają się trafne oceny. I warto je puścić do anty-PiS. Józef Orzeł z zaplecza eksperckiego PiS, szef Klubu Ronina, zajął się relacjami z USA. By nic nie uronić z tej cennej opinii, przytaczamy ją dosłownie: „Musimy nauczyć się rozmawiać z Amerykanami. To nie są łatwi partnerzy. Lubią wymuszać na sojusznikach tak wiele, jak to możliwe. Oczywiście dbają przy tym, by sojusznik nie zdechł. To też coś, ale z naszej perspektywy za mało”. Żal tylko jednego. Gdy wreszcie ta realna ocena sytuacji dotarła do elit
Gowin na dworze Kaczyńskiego
Nawet taki sztywniak jak Jarosław Gowin palnie czasem coś odlotowego. Zwłaszcza po urlopie. Wypoczęty Gowin ogłosił, że jest w 100% przekonany, że Polskę trzeba wymyślić na nowo. Jakby za mało było plag, które spadły na naszą umęczoną ojczyznę za sprawą rządów PiS i przystawek. Na swoje nieszczęście Gowin na wczasach zapomniał, kto u nich jest od myślenia. Tyle lat w polityce, tyle wolt i zdrad i ciągle szkolne błędy. Ograł go Tusk. A dla Kaczyńskiego jest tylko drugorzędnym aktorem.
Jasełka powyborcze
Na Śląsku lider tamtejszego SLD, choć trafniej opisuje go słowo grabarz, Marek Balt, próbuje przed pogrzebem partii wyszarpać jeszcze coś dla siebie. Najchętniej wyjazd do Brukseli. Kto mu da jedynkę w wyborach do PE, ten dostanie poparcie w sejmiku. Balt, znany z nienachalnej wiedzy i niezbornych myśli, ma ambicje wielkości szybu kopalnianego. Mówimy Balt, a widzimy dinozaura. Z małą główką i wielkim apetytem. Na pięknej Suwalszczyźnie na wójta gminy Świętajno kandydował Mariusz Luberecki (PiS). W pierwszej turze
Czy Tusk wie, że to jego rządy doprowadziły do władzy PiS?
Czy Tusk wie, że to jego rządy doprowadziły do władzy PiS? Jan Guz, przewodniczący OPZZ Każda nieudolna władza z czasem doprowadza do zwycięstwa opozycji. Nie można powiedzieć, że poprzednie rządy były odpowiedzialne. PO nie prowadziła dialogu z partnerami społecznymi, a ich cenne uwagi uwzględniała dopiero wtedy, gdy w społeczeństwie płonęło niezadowolenie. Atakowała demokratyczne instytucje, takie jak związki zawodowe. Łamała prawo, wywyższała się, ignorowała przestrogi płynące od elektoratu. Suweren uznał, że jest niedoceniany, lekceważony, a nawet ośmieszany, i pokazał,
Społeczne złudzenie
Ulegamy pewnemu społecznemu złudzeniu. Święcie przekonani do własnych racji i wyznawanych poglądów w sposób niezauważalny tworzymy wokół siebie makiety rzeczywistości. Twory te, budowane z mozołem z nieprawdziwych uzasadnień i półprawd, wiele obiecują innym ludziom i nam samym.
Dyzma na 100-lecie
Każdy orze, jak może. Tak można opisać „Listę 100. Ludzie Niepodległości”, jaką wypuścił „Dziennik Gazeta Prawna”. Lista jest zrobiona pod kątem specyficznego odbiorcy. Takiego, który obchodzi 100-lecie, a może się doliczyć ledwie 50 lat. Albo dużo mniej. Bo dla PiS niepodległość liczy się od 2015 r. Czyli jesteśmy w ćwierćwieczu. Takie kuku na muniu reklamuje redaktor naczelny „DGP” Krzysztof Jedlak. Znaleźli się sponsorzy wypasionej wkładki. Obajtek z Orlenu i Jagiełło z PKO BP.
Suweren Parucha i Horały
Zatykają nosy, na oczy wciągają opaskę z logo partii i bronią… obrzydliwego spotu o hordzie gwałcicieli przebranych za uchodźców. Na szczęście zatrzymanych przez PiS. A spot? Zdaniem prof. Parucha, stratega partii, odegrał on swoją rolę wyborczą. Był racjonalny, skoro pod jego wpływem tak wielu ludzi zagłosowało na PiS. Omnibus Horała pochwalił ten gniot za język. Zrozumiały dla ludzi. Intencje Parucha i Horały też są zrozumiałe. Do ciemnego ludu trzeba mówić takim językiem, by mu się mózg nie spocił. Z wysiłku. A morał?
Na Woronicza wymiana drwali
Jedzie, jedzie whisky na Woronicza. Tak Schetyna dziękuje Jackowi Kurskiemu za nieoceniony wkład w sukcesy wyborcze PO. Gdyby nie TVPiS sporo ludzi zostałoby w domach. A kto lepiej od TVP Info i hipergorliwego Rachonia ośmieszyłby pustkę i bełkot Jakiego? Czy tacy gamonie są jeszcze potrzebni prezesowi Kaczyńskiemu? Fanatyczna gorliwość tej ekipy to za mało, gdy masowo uciekają widzowie. Nadchodzi więc zmiana. Zgodnie z logiką tej władzy topornych drwali zastąpią podobni im nieudacznicy. Bo sensownych kadr ta władza po prostu nie ma.
Co jest największym zbiorowym osiągnięciem Polaków w stuleciu?
Co jest największym zbiorowym osiągnięciem Polaków w stuleciu? Dr hab. Andrzej Leder, filozof kultury, psychoterapeuta, PAN Jest nim rozciągnięta na trzy pokolenia epopeja emancypacyjna ludu. W 1918 r. ogromna część społeczeństwa była wyłączona ze stanu obywatelskiego – nie przez prawo, bo mieliśmy jedną z najbardziej postępowych, napisaną pod ogromnym wpływem socjalistów konstytucję – lecz przez nędzę, materialną i tę dotyczącą sfery niematerialnej. Kolejne etapy – mobilizacja ludu w okresie wojny 1920 r., wielkie strajki chłopskie w roku 1937, alfabetyzacja,






