Bronisław Łagowski

Powrót na stronę główną
Bronisław Łagowski Felietony

To nie utopia

Dyskutowaliśmy kiedyś o przyszłości komunizmu – było to może czterdzieści lat temu – i porównywaliśmy Rosję i Chiny. Mój kolega z instytutu filozofii, a później znany liberalny ideolog „Solidarności” Mirosław Dzielski, wyciągnął z kieszeni dwa długopisy: rosyjski i chiński. Rosyjski gruby, toporny, zacinający się i ledwo piszący; chiński, mimo że również socjalistyczny, pomysłowo skonstruowany, delikatnej konstrukcji i doskonale piszący. Dzielski, będący przenikliwym intuicjonistą, z tych długopisów wróżył odmienne losy obu krajów i nie pomylił się.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Białostocki konserwatyzm

Publicyści przez pewien czas biadali, że Polacy są wobec siebie nieufni jak mało który naród na świecie. Problem podjęli następnie socjologowie i naukowo potwierdzili, że kapitał zaufania społecznego jest bardzo niski. W mediach ponawiano nieśmiałe próby oduczenia Polaków nieufności i namawia się ich do praktykowania ufności. Brak zaufania widziany jest jako pierwsza przyczyna, która sama przyczyn mieć nie musi, a jeżeli je ma, to z powodu zaborów lub komunizmu. Dziś podobno utrzymuje się wskutek błędnego postrzegania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Spór w rodzinie

Dyrektor dobrze i źle popularnego Radia Maryja, jeszcze bardziej popularny niż jego dzieło ksiądz Tadeusz Rydzyk, wywołał oburzenie w kołach rządowych stwierdzeniem, że od 1939 roku Polską nie rządzą Polacy, a w kraju panuje totalitaryzm. Ani dyrektor Rydzyk, ani księża w ogóle nie są znani z dosłowności swoich wypowiedzi, przeciwnie, swoje na ogół nieprawdziwe myśli wyrażają przeważnie za pomocą metafor. Dogrzebać się do istotnego sensu ich wypowiedzi nie jest łatwo. Słowa „totalitaryzm” ksiądz użył w znaczeniu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Słońce na północy

Jakoś tak wylądowałem w Nowym Jorku – było to dość dawno – że przez dziesięć dni miałem poczucie, że północ jest na południu, a południe na północy i ani żona, ani słońce, które świeciło na północy, nie wyprowadziły mnie z tego złudzenia. Według Biblii król Dawid był ojcem króla Salomona, ale zaledwie zamknę Biblię – a bywa ona u mnie nieotwierana i przez piętnaście lat – wraca mi głębokie przeświadczenie, że to Salomon był ojcem Dawida, a nie odwrotnie. Może to zrozumialsze niż mylenie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Nie wszystko widać jak na dłoni

Proces Ratka Mladicia może być ważną lekcją moralności w polityce, ale może przeciwnie, być pokazem mściwości zwycięzców w wojnie, w której siły od początku były nierówne. Formacje wojskowe Serbów popełniły zbrodnie, ale kto pierwszy zaczął tę wojnę domową – nie jest oczywiste. Nie ulega wątpliwości, że generał Ratko Mladić nie był pospolitym przestępcą, lecz bojownikiem o prawo Serbów do samostanowienia. Mocarze polityki międzynarodowej nie przyznali im tego prawa, naród serbski w wyniku rozpadu Jugosławii został podzielony między trzy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

To jest Ameryka

Gdy prezydent Polski został przyjęty przez Baracka Obamę w Białym Domu, gazety amerykańskie nie poświęciły temu wydarzeniu najmniejszej wzmianki. Polakom ten fakt nie podsunął żadnej myśli, nadal sądzą, że Polska w amerykańskiej polityce zajmuje ważne miejsce i jest obdarzona wzniosłą rolą amerykańskiego sojusznika w walce o wolność na świecie. Prezydent USA zapewniał o tym Polaków, a weterani walki o demokrację usłyszeli w jego słowach jeszcze więcej, niż w nich było, i jeszcze bardziej urośli w swoich oczach. Nie ulega

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Moje obsesje

W niektórych okresach życia miewałem myśli obsesyjnie skierowane na jeden temat, jeden jakiś problem, czemu towarzyszyło zobojętnienie na inne sprawy, może ważniejsze. Nic w tym dziwnego, że jako student wydziału dziennikarstwa (przez jeden semestr) nieustannie przemyśliwałem, jak sobie radzić z cenzurą, i dręczyła mnie tłumiona wściekłość, że rady na nią nie ma. Debiutowałem w „Polityce” artykułem podpisanym skrótem B. Łag., ponieważ pod względem rozmiarów nie spełniał wymagań mojej ambicji. Pierwszy artykuł, jaki przyniosłem do redakcji, bardzo spodobał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Poetka z trzeźwym rozumem

Natalia Gorbaniewska interesowała mnie jako poetka – dysydentka, poszedłem na imprezę dyskusyjną z jej udziałem, żeby ją zobaczyć. I posłuchać oczywiście. Nie bez pewnej ostrożności w myślach, bo dawni dysydenci i dzisiejsi demokraci moskiewscy mówią mniej więcej to samo co Radio Maryja, że mianowicie w Rosji nic się w istocie nie zmieniło, pod władzą Putina panują stalinowskie stosunki, takie jak w Rosji panowały zawsze, i pod Iwanem Groźnym, i pod Katarzyną II, a Zachód jest naiwny, bo nie zwalcza Rosji. Moja ostrożność była niepotrzebna, Natalia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Gaz poniekąd łzawiący

Niewiele brakowało, a byłbym zapomniał wypowiedzieć się na temat zabicia Osamy bin Ladena. Ta egzekucja spowodowała zakłopotanie w kręgach pryncypialnych przeciwników kary śmierci, ale nieduże. Profesorowie Wojciech Sadurski i Wiktor Osiatyński, znani obrońcy praw człowieka i abolicjoniści, uznali rozstrzelanie charyzmatycznego przywódcy Al-Kaidy za posunięcie przykre, lecz uzasadnione. Piotr Bartula, autor świetnej książki „Kara śmierci – powracający dylemat”, zauważył, że nie ma mocniejszego argumentu za słusznością tego zabójstwa niż poparcie ze strony przeciwników kary śmierci.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Przegląd wydarzeń

Rzym jest mądrzejszy od Sztokholmu: swoje noble przyznaje pośmiertnie. Nominacje na świętych rozpatruje szczegółowo i starannie, liczy się nawet ze zdaniem diabła, ale nie wszystkie wymagania, jakie stawia kandydatom, są trudne. Weźmy na przykład warunek cudu. Cała trudność polega na wprowadzeniu stanu wyjątkowego w przyrodzie. Gdy się taki stan wprowadzi, uczynienie cudu jest drobnostką. W naszym kraju Jan Paweł II nie jest uznawany za takiego papieża jak inni, i nawet nie tylko za większego; był to, jak się powszechnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.