Kraj

Powrót na stronę główną
Kraj

Notes dyplomatyczny

Jak sygnalizowaliśmy tydzień temu, MSZ będzie miało nowego wiceministra. Będzie nim Jerzy Pomianowski. No, to jest zawodnik, o którym wiele razy pisaliśmy, dostarczyciel anegdot. Niektóre z nich cytowaliśmy. I już samo ich przypominanie zajęłoby nam parę odcinków. Bo po prostu jest fascynujące, jak człowiek nieposiadający dyplomatycznych predyspozycji (i w jakiejś części – umiejętności) przebija się w MSZ. Przy ministrze Radosławie będzie miał raj. Bo minister takich trzaskających obcasami lubi. Pomianowski przychodził

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Rewolwer na czterech łapach

Smycz nie wystarczy, duże i średnie psy powinny obowiązkowo nosić kagańce Nie od dziś wiadomo, że agresywny, silny pies może być równie niebezpieczny jak rewolwer. A nawet bardziej, bo użycie broni palnej zależy tylko i wyłącznie od działania ludzkiego. Tymczasem pies może nie posłuchać właściciela pragnącego go powstrzymać i zaatakuje mimo prób przywołania go do porządku. A co, jeśli właściciel nie będzie próbował powstrzymać ataku czworonoga? Tak, jak to miało miejsce na warszawskim Ursynowie, gdzie mały, dziesięciomiesięczny york podbiegł

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Milion za śmierć

Wracają z wojskowymi honorami, pośmiertnie dostają odznaczenia. W ich rodzinach pozostaje pustka. Niebo nad afgańską prowincją Wardak 9 października 2009 r. było czyste, a temperatury znośne. Żołnierze VI zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego jechali drogą Highway 1. Wieźli z Ghazni do Bagram uszkodzony sprzęt; mieli go tam zostawić i pobrać zaopatrzenie. Na czele konwoju jechali saperzy w transporterze opancerzonym MRAP. Cougary, wypożyczone od Amerykanów, służyły polskiej armii już rok. Dawały żołnierzom poczucie bezpieczeństwa.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Weekend bez ofiar

24-26 czerwca to finał Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa. Czy uda się nam wyjść z cienia śmierci na drodze? Nikt nie chce, aby było tak, jak opowiada ta dziewczyna: – To było niecały miesiąc temu. Sobota, planowaliśmy miły wspólny wieczór. O 20.30 zadzwonił, że wyjeżdża. Ma do mnie jakieś 25 km, więc spokojnie siedziałam jeszcze przed kompem. Po 15 minutach zadzwonił w wielkim szoku, że był wypadek, że wjechał w jakieś auto, krzyczał do słuchawki, że człowiek leży na ziemi cały zakrwawiony, że nie żyje,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

To nie było samobójstwo

Barbara Blida zginęła w wyniku szamotaniny. To najbardziej logiczna hipoteza raportu Ryszarda Kalisza „Barbara Blida nie planowała popełnienia samobójstwa”, czytamy w raporcie. To oczywisty wniosek, jeśli prześledzi się nie tylko ostatnie minuty, lecz także ostatnie dni jej życia. Gdy 25 kwietnia, o godz. 6.00 zapukali do jej domu funkcjonariusze ABW, była spokojna, nie zdradzała zdenerwowania. Odmówiła podpisania dokumentów, które przedstawili jej funkcjonariusze, zadzwoniła do swojego adwokata. Potem poszła do sypialni, na piętro domu. Tam, w sejfie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj Pytanie Tygodnia

Co spaja ludzi należących do Platformy Obywatelskiej?

Dr Małgorzata Myśliwiec, Instytut Nauk Politycznych i Dziennikarstwa, Uniwersytet Śląski Sądzę, że przede wszystkim wiara w zwycięstwo w kolejnych wyborach parlamentarnych. Jest to cecha zarówno tych członków PO, którzy działają w ugrupowaniu od samego początku jego istnienia, jak i tym bardziej jego nowych nabytków. Trudno inaczej wytłumaczyć obecność w jednym ugrupowaniu polityków do tej pory kojarzonych przez wyborców wyłącznie z prawą lub tylko z lewą stroną sceny politycznej. W takim przypadku praktycznie niemożliwe staje się wskazanie spójnej i jednolitej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj Wywiady

Aborcja to nie stygmat – rozmowa z Katarzyną Bratkowską

Jeżeli choć jedna kobieta poczuła się po akcji mniej samotna, to jest najważniejszy efekt aborcyjnych coming outów Walczy pani o prawo przywrócenia legalnej aborcji z godną podziwu determinacją. Dlaczego aborcja to w Polsce wciąż stygmat? – Wystarczy wpisać słowo aborcja w Google, żeby zobaczyć, dlaczego to stygmat. Z internetu można się dowiedzieć, że kobieta, która dokonała aborcji, powinna zostać porwana na kawałeczki obcęgami. Znajdzie się tam bezwzględne, nienawistne wpisy. W Polsce jest kilka grup

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Windykatorzy kontra dłużnicy

Idę do firmy dłużnika, witam się i daję mu do podpisania przygotowane oświadczenie. W stresie ludzie podpisują wszystko – wyznaje osoba ściągająca długi Naturalni wrogowie – windykator i dłużnik. Ten pierwszy zna dziesiątki sposobów na nękanie dłużnika, który – choć na słabszej pozycji – nie oddaje pola bez walki. Polacy zalegają ze zwrotem 25 mld zł i każdego roku niespłaconych długów jest więcej. Przedstawiamy listę trików stosowanych przez każdą ze stron. Nie tak wyobrażacie sobie dłużniczkę.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Modystka

Po ślubie Kate Middleton i księcia Williama zapanował kapeluszowy szał, a Małgorzata Wybrańska z Nakła umie zrobić i toczek na specjalną okazję, i fascynator dla licealistki Jeśli ktoś ma wyobraźnię, fascynator może zrobić z czegokolwiek. Z rękawa koszuli, z filcu albo z plastiku. – Na przykład ten biały toczek – mówi Małgorzata Wybrańska – ma sizalową bazę, czyli materiał z włókna agawy, ozdobę z sinamay, czyli z włókna manilskiego bananowca, do tego strusie pióro oraz kwiatki i woalkę z poliestru. – Zaczyna

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj Wywiady

Jak zginęła Blida? – rozmowa z Ryszardem Kaliszem

Raport zawiera mniej więcej połowę naszej wiedzy. To, co jest ściśle tajne, dotyczy działań operacyjno-rozpoznawczych, podlega dziś ochronie wieczystej Długo to trwało, zanim powstał raport. – Prowadząc działania komisji śledczej, rozpocząłem wyjaśnienie tej sprawy od samego początku. Najpierw przesłuchaliśmy asesorów prokuratorskich, którzy prowadzili sprawę Barbary Blidy, później prokuratorów, następnie funkcjonariuszy ABW, aż doszliśmy do szefów prokuratury, ABW i państwa. Dlatego w moim procesie dochodzenia do wniosków to wszystko było naturalne. Widziałem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.