Kultura

Powrót na stronę główną
Kultura

Nie chcę skabotynieć

Wielkimi krokami idziemy w kierunku cenzury, więc może ta niezbyt zdrowa sytuacja pomoże kabaretom. A może i piosenkom? Z Katarzyną Groniec rozmawia Przemysław Szubartowicz – Dlaczego pani na mnie nie krzyczy? – O to, że spóźnił się pan pół godziny na spotkanie, bo zablokował pana protest pielęgniarek? – No właśnie, bardzo przepraszam… – Mam się złościć na to, że pielęgniarki walczą o swoją godność? Rozumiem te kobiety, popieram je i wybaczam panu spóźnienie. – Dziękuję… A chciałem panią zapytać, czy dobre

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

„Rzeźnia” z Rosji do Polski

Nas nie będzie, a Mrożek będzie grany, dopóki będzie istniał teatr Grzegorz Mrówczyński, aktor, reżyser – Z dalekiego Orła w Rosji przywiózł pan inscenizację „Rzeźni” Sławomira Mrożka zrealizowaną w teatrze Swobodnoje Prostranstwo. Pokazaliście ją w Warszawie w ramach polsko-rosyjskiej wymiany kulturalnej i dostaliście owacje publiczności. Nie pytam, dlaczego, bo wiem. Pytam: jak do tego doszło? Dlaczego Orzeł? Dlaczego Mrożek? Dlaczego „Rzeźnia”? – To trzeba by zacząć w ogóle od pytania: a dlaczego teatr? – A mówiąc poważnie? –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Piękna i kanciarz

„Bluffmaster” daje wyobrażenie o tym, jak będą wyglądać bollywoodzkie filmy przyszłości W czerwcu na płytach DVD pojawi się kolejna perełka made in Bollywood: „Bluffmaster”. Trzeba to zobaczyć, bo okazje przyjrzenia się, jak niesłychana jest różnorodność i wewnętrzna dynamika tej fenomenalnej kinematografii, są w Polsce wciąż zbyt rzadkie. Synowie i tatusiowie W Indiach kino znajduje się w centrum życia społecznego; film i filmowcy cieszą się uwielbieniem, które nie ma na świecie równego sobie odpowiednika. Historia indyjskiego kina wydała

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Chamy kontra wykształciuchy

W dzisiejszych czasach powieść odnoszącą się do współczesności może napisać najwyżej satyryk Izabela Filipiak, pisarka – Mieszka pani w Stanach Zjednoczonych i tylko od czasu do czasu, tak jak teraz, przyjeżdża do Polski… – Jestem daleka od tego, by uważać Stany za raj na ziemi, dostrzegam też wiele negatywnych podobieństw między Stanami a Polską. Tendencje militarne, poczucie wyższości w relacjach z innymi państwami, patologiczna niechęć do rozwiązania problemu biedy. Natomiast plusem są dla mnie ludzie i ich gotowość do obywatelskiego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Kto cenzuruje kabarety

Dopuszczalne są żarty z „przystawek” i ze szczebla Gosiewskiego, ale wyżej to już nie bardzo Co się dzieje z polskim kabaretem? Podobno ma się świetnie i nadal rozśmiesza ludzi, bo – jak mówi nam Leszek Malinowski z kabaretu Koń Polski – „śmiech jest trendy”. Ale jaki? Polityczny? Abstrakcyjny? Wysokich czy coraz niższych lotów? A może rolę klasycznego kabaretu przejmują powoli telewizyjne programy rozrywkowe, takie jak „Szymon Majewski Show” (TVN), gdzie absurd miesza się z ostrą satyrą polityczną,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Zakochani w śpiewie

Nowosądecki Konkurs im. Ady Sari to wrota do kariery XII Międzynarodowy Konkurs Sztuki Wokalnej im. Ady Sari, który raz na dwa lata odbywa się w Nowym Sączu, wyłonił nowe gwiazdy śpiewu operowego. Jury pod przewodnictwem prof. Heleny Łazarskiej wybrało spośród 80 wokalistów z 12 krajów po trzech laureatów w głosach męskich i żeńskich. Pierwsze nagrody (po 15 tys. zł) zdobyli w pełni zasłużenie Anna Simińska – sopran, studentka Akademii Muzycznej z Warszawy i Stanisław Kierner, bas-baryton, ubiegłoroczny

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Jacy, tacy

Piotr Cieplak w tekst „Wesela” wdziera się z lękami, fobiami i pytaniami na wskroś współczesnymi Przychodzą tutaj na ten dzień Ofiary Raz tylko jeden do roku. Stanisław Wyspiański, „Akropolis” Wewnętrzny dziedziniec Teatru Powszechnego. Ławy ustawiono z trzech stron. Centralna naprzeciwko estrady i rampy teatralnej, za którą przez otwarte drzwi widać pozostawione w hangarze elementy dekoracji teatralnych. Po prawej stronie na znacznym podwyższeniu, dobre parę pięter, osobna estrada dla kapeli – grać będzie na żywo zespół

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Wykształciuchy i analfabeci

Międzynarodowe Targi Książki odbyły się w cieniu odchodzenia od słowa pisanego Niby wszystko poszło dobrze, ani lepiej, ani gorzej niż w latach ubiegłych. Zakończone 20 maja w Warszawie 52. Międzynarodowe Targi Książki, największą tego typu imprezę w Polsce, odwiedziło blisko 45 tys. ludzi, którzy mieli okazję zapoznać się z propozycjami 700 wystawców z 31 krajów, spotkać 300 autorów, wziąć udział w ponad 600 imprezach towarzyszących i przeżyć tylko jeden przykry incydent.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Soprany świata

Dzisiejsza diwa operowa to w znacznej części produkt marketingowy Na samym szczycie operowego Olimpu nie ma tłoku. W kategorii sopranów, czyli najwyższych głosów kobiecych, są zaledwie dwie-trzy absolutne gwiazdy, o które ubiegają się najlepsze opery, z nowojorską Metropolitan na czele. Boski blask ich głosów jest prawie naturalny, ale strona wizualna niekiedy okazuje się ważniejsza od akustyki. Wizerunek gwiazdy jest więc pielęgnowany i poprawiany przez dziesiątki impresariów i agencji oraz upowszechniany przez media. Gwiazda opery, zwłaszcza kiedy jest piękną,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Mrożek albo codzienność Apokalipsy

Wydarzenie? Wydarzenie! Chociaż to „tylko” wieczór w Teatrze… W warszawskim Studio gościnne występy rosyjskiego teatru Swobodnoje Prostranstwo z Orła. Goście przywieźli inscenizacje Czechowa i Mrożka. Z Mrożka wzięli „Rzeźnię”. Nieczęsto grywany tekst – nie sztuki przecież, ale słuchowiska. I ta realizacja właśnie zaskoczyła warszawską publiczność. Ba! Stała się triumfem. Owacja po spektaklu trwała dobrych kilka minut. I nie były to oklaski kurtuazyjne. Na widowni było wielu ludzi teatru i wiele osób związanych z teatrem, a taka publiczność

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.