Kultura
Zwyciężył perfekcjonista
Będę musiał pracować jeszcze więcej niż dotąd – zapowiada Seong-Jin Cho Po występie Koreańczyka Seong-Jin Cho w drugim etapie konkursu jeden z komentatorów radiowych użył entuzjastycznego określenia, które zapadło w pamięć: majstersztyk artyzmu! Wtedy jeszcze nikt nie typował 21-letniego pianisty na zwycięzcę i złotego medalistę, do tej roli aspirowali inni uczestnicy turnieju. Dziś jednak trzeba uznać, że były to słowa prorocze. Wydaje się, że decyzja jurorów zaskoczyła także samego zwycięzcę, bo zaraz po ogłoszeniu
Posłuchajcie, jak grał Chopin!
Akceptuję eksperymenty, pod warunkiem że pianiści potrafią przekazać nam ducha chopinowskiej muzyki Prof. John Rink – pianista, teoretyk i członek jury XVII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina Skąd badacze twórczości Fryderyka Chopina tak dokładnie wiedzą, jak on grał na fortepianie, jaki był jego styl wykonywania własnych utworów? – Wiedza ta pochodzi z co najmniej czterech źródeł. Po pierwsze, z pozostawionych nam relacji świadków, osób, które miały szczęście słuchać występów Chopina, a przecież on koncertami zarabiał
El Greco i jego podpis
Czy konserwatorka podrobiła sygnaturę mistrza? Mieczysław Morka jest historykiem sztuki, byłym pracownikiem Instytutu Sztuki PAN. Doktoryzował się pracą „Polski nowożytny portret konny i jego europejska geneza”. Jest wybitnym znawcą malarstwa europejskiego, zwłaszcza włoskiego. Na początku lat 90. zakwestionował autentyczność niektórych obrazów z kolekcji Janiny i Zbigniewa Porczyńskich. Sprawie poświęcił dwie książki: „Kolekcja Porczyńskich – genialne oszustwo?” oraz „Kolekcja im. Jana Pawła II. Kompromitacja Kościoła i państwa”. Dziś, po ponad
Rzeź muzycznych talentów
Poziom konkursu chopinowskiego okazał się bardzo wysoki Wiadomo było od początku konkursu, że do drugiego etapu nie dostanie się połowa uczestników. Problem w tym, która połowa. Najbardziej zrozumiałe byłoby wykreślenie muzyków, których udział w wielkiej imprezie okazał się nieporozumieniem. Takich jednak właściwie nie było. Poziom okazał się bardzo wysoki, należało więc wykluczyć tych, którzy nie pasują do przyjętych kryteriów albo po prostu zdobyli zbyt mało punktów. Nie wiemy, jak przebiegały obrady jury i co przeważyło w ostatecznym werdykcie. Można
Reportaż z Noblem
Dla polskich księgarzy to jeden z najlepszych werdyktów. Książki Swietłany Aleksijewicz leżą przecież na półkach Gdyby rozgrywki piłkarskie były tak przewidywalne jak literackie Noble w ostatnich latach, pewnie UEFA i FIFA już dawno by splajtowały. Jednak tegoroczna literacka Nagroda Nobla dla Swietłany Aleksijewicz – choć przewidywalna – to bardzo dobra wiadomość dla polskich czytelników i księgarzy. Polacy znają reportaże noblistki i z pewnością teraz będą je czytać jeszcze chętniej. Bukmacherzy się nie mylą Swietłana
Pogrzebany we własnym micie
Kariera Jamesa Deana to zaledwie trzy filmy. Dwa miały premierę po śmierci aktora Kariera Deana była najkrótsza ze wszystkich karier liczących się gwiazd Hollywood, trwała zaledwie trzy filmy, z których dwa miały premierę już po śmierci aktora spowodowanej czołowym zderzeniem w drodze na wyścigi samochodowe. (…) Dean był siedem lat młodszy od Marlona Brando, 11 lat młodszy od Montgomery’ego Clifta – to klasyczny przypadek młodszego brata stale usiłującego udowodnić, że dorównuje osiągnięciom
Chopin na 156 rąk
Cała Polska w dniach konkursu wstrzymuje oddech i słucha klasyki. W finale emocje są tak silne, że doprowadzają nawet do kłótni rodzinnych Minister kultury i dziedzictwa narodowego Małgorzata Omilanowska bez zbytnich ceregieli wyciągnęła karteczkę. – The letter B – powiedziała po angielsku do zgromadzonych na sali 78 uczestników XVII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina oraz dziennikarzy. Oznaczało to, że przesłuchania pianistów zaczną się od osób o nazwiskach na literę B, następnie C itd., a na końcu będą przesłuchiwani pianiści z nazwiskami
Prawdziwy Europejczyk
Dobrego człowieka trzeba kształtować już w przedszkolu, nie mówiąc o tym, że w podstawówce Józef Hen – Rocznik 1923 r., warszawianin. Pisarz, dramaturg, scenarzysta. Już jako dziecko pisał do „Małego Przeglądu” Janusza Korczaka. Zadebiutował w 1947 r. książką „Kijów, Taszkient, Berlin”. Autor powieści o tematyce wojennej (m.in. „Kwiecień”, „Nikt nie woła”, historycznej (m.in. „Crimen”, „Królewskie sny”), współczesnej („Mgiełka”, „Milczące między nami”, „Odejście Afrodyty”, „Pingpongista”) i opowiadań (m.in. „Szóste, najmłodsze”). Jest też autorem bestsellerowych beletryzowanych biografii:
Myliłem się w ocenie Polaków
Gdybyście lepiej poznali Czechów, mniej byście nas lubili Petr Zelenka – czeski reżyser i scenarzysta, autor takich filmów jak „Guzikowcy”, „Samotni”, „Opowieści o zwyczajnym szaleństwie”, „Rok diabła” Rozmawiamy w dniu pana 48. urodzin. To ważna cezura w życiu artysty? – Właściwie nie. Miałem większy kryzys w okolicy czterdziestki. Teraz jedynie czuję, że już nie mam tyle siły co kiedyś, ale kolejne urodziny nie są spektakularną zmianą w moim życiu. Czy w tym wieku wypada jeszcze








