Opinie
Wildstein na Jagiellonce
Jeśli pójdziemy śladem rektora UJ, to rok 2005 przejdzie do historii jako ten, w którym Polska wróciła do porządków autorytarnych Środowiska intelektualne wydają się w niedostatecznym stopniu wstrząśnięte rozgrywającymi się wokół Uniwersytetu Jagiellońskiego i na nim samym wydarzeniami, związanymi z opublikowaniem kolejnej listy Wildsteina. Chlubnym wyjątkiem jest tu zamieszczony w Gazecie Wyborczej z 2 grudnia 2005 r. list otwarty profesora UJ, Andrzeja Romanowskiego. W obronie uniwersytetu wystąpili nieliczni publicyści, tacy jak Paweł Smoleński w Gazecie
Pytanie o równość
Liberum veto Egalitaryzm był i jest istotnym elementem lewicowości. Sama „od zawsze” jestem egalitarystką, ale nie dlatego, bym uważała, że ludzie są równi. Z moich obserwacji i doświadczeń wynika bowiem, że generalnie dzielimy się na dwie kategorie: słabszych i silniejszych, więc nierównych… Z tym zjawiskiem zetknęłam się jako dziecko, gdy moja nieco tylko starsza towarzyszka zabaw, imieniem Parasia, sierota z ubogiej ukraińsko-chłopskiej rodziny, powiedziała mi: „Bo ty masz wszystko, a ja – nic”. Poczułam się straszliwie zażenowana, ale dopiero z czasem miałam sobie
Nadejdź, gniewie
Polska literatura potrzebuje głosu wściekłego, w rodzaju tego, jakim w Austrii mówi Elfriede Jelinek Obejrzałam niedawno w katolickiej Telewizji Puls (przez przypadek, tyle powiem tytułem usprawiedliwienia) francuski film o Gombrowiczu, z 1989 r. Oglądając twarze Giedroycia, Miłosza, Jeleńskiego, poczułam, że oto patrzę na ludzi z innej epoki, ze świata, który definitywnie odpłynął. Świata pewnej – elitarnej, lecz wyraźnej – łączności między tym, co polskie, a tym, co europejskie. Ludzi wywodzących się z Rzeczypospolitej wielonarodowej. A zatem wyposażonych w pewną
Jak Czesi mieli wejść do Polski
Dlaczego IPN udaje, że nie zna czechosłowackich dokumentów o planach wkroczenia wojsk Układu Warszawskiego do Polski w 1981 roku Niedawna publikacja czeskiego pisma „Mlada Fronta Dnes” dotycząca planowanych w 1981 r. działań czechosłowackiej służby bezpieczeństwa na terenie Polski przypomniała pewien aspekt ówczesnej sytuacji, nieźle znany zajmującym się tym tematem specjalistom, ale dość konsekwentnie przemilczany przez piszących o tym okresie historyków. Przykładem niech będzie książka prof. Andrzeja Paczkowskiego („Droga do „mniejszego zła””, Kraków 2002), gdzie o planach
Konserwatywny katolicyzm i narodziny nowoczesnej myśli demokratycznej w Polsce
Działacze Towarzystwa Demokratycznego Polskiego o Watykanie i wierze Polaków Towarzystwo Demokratyczne Polskie, założone w Paryżu na początku 1832 r., nie jest dziś faworytem polskiej historiografii. Z podręczników szkolnych nie można dowiedzieć się, że było to pierwsze w dziejach Polski nowoczesne stronnictwo demokratyczne, a zarazem najlepiej zorganizowane i najliczniejsze ugrupowanie Wielkiej Emigracji. Ideologowie TDP wywarli znaczący wpływ na wizerunek Polski w opinii całej postępowej Europy – słusznie nazywano ich „ojcami sprawy polskiej” w okresie dzielącym powstanie listopadowe
Dary św. Mikołaja dla lewicy
Dopóki lewica nie broni prawa jednostek do samostanowienia, zgadza się na wykluczanie i dyskryminację – to nie jest lewicą Ponieważ żyjemy w kraju wszechwładnej tradycji, pomyślmy: co też św. Mikołaj mógłby przynieść w darze polskiej lewicy? Dzyń, dzyń, oto nadjeżdża saniami i wyjmuje ślicznie zawinięty prezent. Prezent fundamentalny. Czyli odwagę odróżnienia się od prawicy. Aby móc zrobić użytek z tego prezentu, lewica musiałaby umieć przemówić własnym językiem, niby bydlątko w noc wigilijną. Na początek musiałaby
Rewolucja moralna na Uniwersytecie Jagiellońskim
W wolnej Polsce donos stał się cnotą moralną Kiedy w lutym tego roku na naszych oczach dokonano chuligańskiego wybryku polegającego na umieszczeniu w internecie wykradzionej z IPN listy nazwisk rzekomych agentów bezpieki, twierdziłem, że kraj opanowała mania prześladowcza polowania na agentów. Haki wyciągane z ubeckich teczek stały się narzędziem walki politycznej, a „historycy-prokuratorzy” z IPN okazali się depozytariuszami największej władzy w Polsce – byli oni w stanie bez sądu, ale za to z pomocą nadgorliwych i rwących się do tego,
M jak Mickiewicz
Liberum veto Wiadomo, że Mickiewicz i Słowacki pozostawali pod urokiem Towiańskiego. Jako nastolatka przeczytałam relację o pewnym zebraniu Towiańczyków, na którym Brat Adam miał powiedzieć, że nawiedził go we śnie Iwan Groźny i prosił, aby się za niego modlić. Na to Brat Juliusz zadeklarował, że przyśnił mu się Stefan Batory i przestrzegł, aby nie modlić się za żadnego Moskala. W odpowiedzi Brat Adam chwycił za kołnierz Brat Juliusza i wyrzucił za drzwi ze słowami: Paszoł won, durak. Ta historyjka wstrząsnęła mną, bo w swej ówczesnej naiwności
SLD-owski kompleks kundla
Dlaczego Sojusz zakneblował sobie usta, nie pokazywał prawdziwego oblicza PO, jej braku programu dla Polski Jesienią tego roku Polacy mieli okazję aż trzykrotnie dać wyraz swoim preferencjom politycznym, wrzucając kartkę do urny wyborczej. W wyborach do Sejmu prawie dwie trzecie spośród uprawnionych wolało ominąć lokal wyborczy w dniu wyborów, czego skutkiem była najniższa w historii Trzeciej Rzeczypospolitej frekwencja. Wybory prezydenckie, w których, subiektywnie, nośność pojedynczego głosu jest znacznie
Kampania trwa
Czwartej Rzeczypospolitej nie będzie. Przynajmniej w tej kadencji. Już w projektach pokazywała się gorzej niż Trzecia Od powstania rządu minęło pięć tygodni. 80 dni od wyborów. Dwie partie, które nie pozostawiały przed wyborami wątpliwości, że utworzą wspólny rząd – rządu nie utworzyły. Prawo i Sprawiedliwość podpiera się ugrupowaniami marginesu, z których najsilniejsze, Samoobrona, było przez nią kontestowane. Czy zapał w ściganiu przestępczości dotyczyć będzie sojusznika? Platforma Obywatelska zmierza do zawłaszczenia sejmowej opozycyjności. Jest w Sejmie klubem liczebnym, ale słabym






