Opinie
Konieczna wojna
Jako przyjaciel i sojusznik Ameryki powinniśmy pełnym głosem ostrzegać przed niebezpieczeństwem, jakie niesie pozornie łatwa wyprawa na Irak Administracja prezydenta Busha zapowiada, że wojna z Irakiem jest nieunikniona. Wiceprezydent Dick Cheney wymienił nawet datę: nie później niż 30 listopada. W samej administracji istnieje wprawdzie podział, dość typowy dla polityki USA, między „gołębiami” (sekretarz stanu Collin Powell) a „jastrzębiami” (szef Pentagonu, Donald Rumsfeld, wiceprezydent Cheney), ale górę wyraźnie biorą zwolennicy
Niemcy przypominają, Polacy zapominają
Nie powinno się „zakopywać” polskich śladów, w dodatku rękoma samych Polaków Zbezczeszczenie grobu Jana Edmunda Osmańczyka na Opolszczyźnie prowokuje pytanie, co z innymi śladami, korzeniami polskimi na ziemiach zachodnich i północnych. Lata transformacji upływają bowiem na odkrywaniu i pielęgnowaniu niemieckich korzeni tych ziem. Programy badawcze i wydawnicze, aktywność instytutów naukowych na ziemiach zachodnich nastawione są dzisiaj głównie na wydobywanie historycznej spuścizny niemieckiej z PRL-owskiej półki „tabu”, polską pamięć tych ziem traktując po macoszemu. Podobny charakter
Uczelnie w terenie
Możliwość tworzenia przez renomowane uczelnie zamiejscowych punktów dydaktycznych zbliży nas do nowoczesnego powszechnego i wielostopniowego studiowania W każdej wsi – WSI, tak w latach 70. akademiccy tradycjonaliści pogardliwe określali powstawanie w powiatowych miastach wyższych szkół inżynierskich. Choć ich poziom nie dorównywał renomowanym politechnikom, kształciły kadry dla – hej, łza się w oku kręci – dynamicznie rozwijającego się wówczas polskiego przemysłu. Jednak te – licencjackie, jakbyśmy dzisiaj powiedzieli – zawodowe szkoły
Sól tej ziemi
Liberum veto Zabieram się do napisania tego tekstu nazajutrz po wyjeździe Jana Pawła II. Obserwowałam pielgrzymowanie Papieża Polaka bardzo uważnie, choć nie bez dystansu emocjonalno-intelektualnego. Taka postawa wynika z mego stosunku do religii. Od dawna rozstałam się z tradycyjną wiarą i obrzędowością, podobnie jednak jak moi śp. Rodzice-agnostycy – nie jestem pozbawiona uczuć, określanych jako instynkt metafizyczny. Podzielam poglądy tak wybitnych świadków XX w., jak religioznawca Mircea Eliade i pisarz-myśliciel André Malraux, że religijność
Tyle wolności, ile godności
„Unia jest zbudowana na niepodzielnych, powszechnych wartościach godności ludzkiej, wolności i solidarności”, stanowi preambuła przyjętej w Nicei Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej. Nie bez powodu przypomina o tym rzecznik praw obywatelskich, Andrzej Zoll, w przedłożonej Sejmowi informacji na temat swojej działalności w 2001 r. Zajmując się problematyką naszej integracji z Unią Europejską, wskazuje, że powinna być ona rozpatrywana nie tylko i nie przede wszystkim w aspekcie gospodarczym. Argumentuje, że Unia raczej dość szybko przerodziłaby się w arenę niekończącej się
Sygnały zza Atlantyku
Pod koniec czerwca, gdy właśnie szykowałam się do urlopu, odwiedziła mnie pewna przemiła Amerykanka (w sile wieku, rodem z WASP-ów), która w ramach jakiegoś programu naukowego bada postawy i poglądy Polaków. Bo podobno niektórzy uważają, że w USA wiedza o nas jest mocno wybiórcza. Od razu na początku rozmowy amerykańska badaczka, przyjaciółka Polski (bywa u nas od 1967 r.), a zarazem patriotka swego kraju – wyraziła zdziwienie, dlaczego Polacy zamiast być sobą, naśladują Amerykę… Bardzo dobre pytanie,
Co widzi Kołodko?
Posłanka Zyta Gilowska powinna wysłuchać niejednej jeszcze homilii, pisze prof. Leszek Polony w liście do prof. Bronisława Łagowskiego Szanowny Panie Profesorze, Pragnę powrócić do tematu często przewijającego się przez Pańskie felietony. Dotyczy on, najogólniej rzecz biorąc, kultury politycznej w naszej młodej, rodzącej się w bólach demokracji: stylu dyskusji parlamentarnych, rzetelności w ich relacjonowaniu w mediach, jakości i sposobu myślenia o sprawach publicznych. Pobudziła mnie do niniejszych refleksji debata parlamentarna w Sejmie nad programem przedstawionym przez ministra
Niekonstytucyjna KSAP?
Najważniejsze kwestie związane z działalnością szkoły i postępowaniem rekrutacyjnym budzą istotne wątpliwości co do ich zgodności z ustawą zasadniczą Przewijająca się przez łamy prasy dyskusja na temat sposobu kształcenia w Krajowej Szkole Administracji Publicznej (KSAP) i wykorzystania jej absolwentów skłania również do zastanowienia się nad regulacją prawną dotyczącą tej szkoły, czego – niestety – nie poruszono w artykule, który ukazał się w „Przeglądzie” z 15 lipca 2002 r. Podstawą jej działania jest ustawa z 14 czerwca 1991 r. o Krajowej Szkole
Czas na ustawę o konfiskacie mienia
Czy tak trudno jest skonfrontować, ile kto uczciwie zarobił, a czego się dorobił drogą kradzieży? W okresie zaciskania pasa i poszerzania obszarów niedostatku coraz głośniej rozlegają się żądania, aby aferzystom gospodarczym i grabieżcom majątku narodowego wraz z wyrokami więzienia orzekać przepadek na rzecz skarbu państwa zagarniętego bezprawnie mienia i w ten sposób zasilać wpływy budżetowe. Jako przykład państwa, gdzie bezwzględnie egzekwuje się zwrot zagarniętego bezprawnie majątku, podaje się Stany Zjednoczone.






