Reportaż
Serce trzeba wyłączyć
Nel Jastrzębiowska zawsze podkreśla: „Mieszkam w Oświęcimiu, pracuję w Muzeum Auschwitz” Ten kozak to dla mnie rewelacja! Prawdziwa skórka wężowa! Przepiękne! Tak jak to czółenko, z okrągłym skórzanym guziczkiem z boku – Nel Jastrzębiowska mówi zachwycona, jej oczy błyszczą. – Dla prawdziwej elegantki – ocenia. – A ten bucik, taki maleńki, a tak wykończony – czy nie jest śliczny? Czerwono-czarny bambosz z pomponem byłby idealny dla domatora, a taki półbut, podbity podkówkami, pewnie nie do zniszczenia
Agent z ręką w walizce pieniędzy
Czy afera gruntowa, największa spektakularna porażka CBA, zakończy się procesem Mariusza Kamińskiego? Upalne lato 2006 r. Na kortach we Wrocławiu biega z rakietą tenisową Andrzej K. – radca prawny, wiceprezes Telefonii Dialog. – Lubił szpanować – zezna dwa lata później w sądzie prezes ATM Grupa (producent „Świata według Kiepskich”), który też bywał na korcie. Radcę interesuje ziemia w pobliżu Wrocławia, którą można by „odrolnić”. – Przekwalifikowanie na działki budowlane daje wielokrotne
Bez prawa do leczenia
Młody, wysportowany chłopak zachorował na stwardnienie rozsiane. Po dwóch latach NFZ uznał, że nie warto go leczyć. Sprawa Arkadiusza Pisarkiewicza trafi do Trybunału w Strasburgu Mamo, jestem w Sarajewie – 19-letni Arek dzwoni przez telefon satelitarny do domu. – A co tam robisz? – pyta pani Halina. – Przyjechałem z transportem rannych. Ale nie bój się, ze mną wszystko w porządku. Jestem przecież kierowcą wojskowym. I jeszcze na koniec rozmowy woła z daleka: – Mamo, kocham cię! Miłość synowska
Pstrąg po patagońsku
Wyruszyłem w podróż moich marzeń, zanim zaczęła się wyprzedaż tej krainy na krańcu ziemi superbogatym cudzoziemcom – Benettonowi, Tompkinsowi, Sorosowi… Na deseczce wystruganej z patagońskiej jaskraworóżowej odmiany buku, zwanego przez Chilijczyków pumilio, wypalono informację: „Warszawa 14.047 kilometrów”. I obok: „Santiago de Chile – 3.100 kilometrów”. Drogowskaz z wieloma takimi wąskimi tabliczkami wskazującymi kierunek i odległość do kilkunastu stolic na całym świecie został całkiem niedawno ustawiony na małym pagórku przy drodze prowadzącej na północ z Punta Arenas.
Powrót do Rangunu
Jak to możliwe, że ludzie tu jeszcze mieszkają? Kiedy miasto zarośnie i runie przegniłe wilgocią? Korespondencja z Myanmaru Do Yangonu (dawniej Rangunu) leci się zwykle z Bangkoku. Od razu po wyjeździe z lotniska rzuca się w oczy kontrast. Bangkok: szerokie autostrady, wiadukty, centra handlowe, reklamy, telebimy, moda, szklane budynki, metropolia. Yangon: mężczyźni w sarongach (rodzaj spódnicy upiętej z jednego kawałka tkaniny), skromne budynki, stare samochody, ciemniejsza skóra. Pierwsze spojrzenia zza szyby taksówki. Pada
I po tajfunie
Korespondencja z Kambodży W tym roku uderzył po raz drugi. Poziom wody wzrósł do 14,2 m Przez Azję Południowo-Wschodnią przetoczył się tajfun Ketsana. Na całym świecie na ekranach telewizorów migały te same obrazy: ulice zamieniające się w rzeki, zalane domy, zniszczone wioski, połamane drzewa, z dnia na dzień rosnąca liczba ofiar i zaginionych. Tajfun ustąpił, większość reporterów wyjechała. A życie płynie dalej. 75 dolarów? W Kambodży według najnowszych danych Ketsana zabił 25 osób. Miejscowa
Swoje chłopy z Brzegów
Dyrektor szkoły, aktor, ksiądz, malarz… brak polityka Gaździna Zofia Bigos z Głodówki, przysiółka Brzegów, jeszcze niedawno słynna Wolna Europa Podhala, bezlitośnie krytykująca rządzących w telewizyjnych wywiadach, o swoim sąsiedzie Michale Żebrowskim z polany Rynias, też należącej do tej wsi, nigdy nie powie, że to ceper z Warszawy. – Czasem do mnie przychodzi i sobie pogadamy. Najbardziej mi się spodobał jako Skrzetuski w „Ogniem i mieczem”. Ale ja go tu nie traktuję jako aktora. W teatrze i filmie wszystko jest udawane, natomiast tu u nas
Na zimnym końcu świata
Północna Syberia, Kołyma. Przemierzyłem ponad 3,5 tys. kilometrów, z czego 600 pieszo Północna Syberia. Przede mną skuta lodem rzeka Kołyma. Niegdyś miejsce zesłań Polaków. Ciągnę stukilogramowe sanie z całym dobytkiem. Z trudem oddycham. Przede mną piesza przeprawa przez syberyjską lodówkę. Znalazłem się za pasmem Gór Czerskiego, w niewielkiej osadzie jakuckiej Sasyr. Nocuję w chacie myśliwskiej. Na zewnątrz temperatura minus 42 stopnie. Uszczelniona mchem chata jest idealnym miejscem, aby
Kacze Bagno, czyli szkoła życia
Pod Nowym Miastem Lubawskim dzieciaki mogą przeżyć to, co w szkole pod żaglami. Nauczyć się pracy w grupie, odpowiedzialności i szacunku dla innych Michał Łapiński: – To jest tak. Jesteś organizatorem wyprawy. Odbierasz telefon. Dzwoni matka i mówi, że chciałaby wysłać na nią swojego syna. Że on jest zdolny, fajny i chciałby pojechać. A ona by chciała, żeby on przeżył przygodę. Ty mówisz: Nie ma sprawy. Tłumaczysz zasady: Syn musi być zdrowy. Wyprawa jest tu i tu. Kosztuje 4,5 tys. zł
Podanie o śmierć
19 lat temu jeden skok do wody złamał Monice kręgosłup i życie 34-letnia Monika Budzyńska z Włocławka napisała do sądu formalne podanie o eutanazję. W tajemnicy przed najbliższymi, czyli mamą i siostrą. Dołączyła dokumentację medyczną 19 lat bezwładnego leżenia. Co z niej zrozumieli sądowi urzędnicy? Czy próbowali sobie wyobrazić, jak wygląda życie młodej kobiety, która nie może poruszyć ani ręką, ani nogą? Czy pomyśleli o jej ciele zdeformowanym przez blizny po odleżynach z gronkowcem? Nie wiadomo. Na pewno doszukali się






