GARMOND nie płaci nam od lutego

GARMOND nie płaci nam od lutego

Świat, w którym wszystko jest płynne i praktycznie nieprzewidywalne, może być fascynujący. Ale na krótko. Na dłuższą metę takie życie staje się udręką. Czego coraz więcej Polaków zaczyna doświadczać od rządzącej prawicy. Żrący się między sobą politycy wciągają w swoje obsesje kolejne grupy społeczne i zawodowe. Szósty rok podchodów, agresji oraz kłamstw, w których celuje zwłaszcza premier Morawiecki, musi odstraszać także co uczciwszych i wrażliwszych wyborców PiS. Dlaczego więc sondaże ciągle dają przewagę rządzącym? Powodów jest oczywiście wiele, ale na czoło wysuwa się słaba ocena opozycji. Sądzę, że doszliśmy do takiego etapu, w którym nawet część obecnych wyborców władzy zmieniłaby front, gdyby miała sensowną alternatywę. Czyli taką ofertę, która zapewni utrzymanie w przyszłości tego, co obywatele dostali od rządu. Chodzi tu o pakiet socjalny i płacowy, o którym wcześniej PO mówiła, że pieniędzy na to nie ma i nie będzie. Pamięć o polityce Tuska jest w Polsce ciągle żywa. A jak ktoś zapomina, to media rządowe skutecznie mu przypominają tamte rządy. Wiarygodność ówczesnej ekipy PO-PSL, która uparcie stara się o powrót do władzy, jest w związku z tym ograniczona głównie do tych, którym wtedy żyło się znacznie lepiej.

Lewica z kolei sama grzebie swoje szanse. Nie trzeba jechać na Sycylię, bo wystarczą meldunki z partyjnego życia dwóch panów, którzy chcą się uwłaszczyć na partii politycznej. Nieudolne kopiowanie modelu, jaki stworzył Kaczyński, pasuje do lewicy jak siodło do krowy. I skończy się klapą wyborczą. Jedno skrzydełko przygarnie PO, a drugie PiS.

I może wtedy osierocona większość spróbuje odbudować w Polsce lewicę bardziej ideową, bliższą ludziom pracy i demokratyczną.

*

A my, czyli fundacja i redakcja, spróbujemy się odbudować po numerze, jaki nam wyciął GARMOND PRESS (zarząd – Jerzy Marian Szmid, organ nadzoru – Jakub Seweryn Szmid, Julia Szmid i Krzysztof Szmid – wypis z KRS).

Od 3 sierpnia GARMOND jest w restrukturyzacji, czyli płacić za sprzedane gazety nie będzie. Co to oznacza dla nas? Ostatnia płatność, jaką od niego otrzymaliśmy, dotyczy numeru STYCZNIOWEGO, a konkretnie 25 STYCZNIA. Kolejne numery GARMOND sprzedał, ale pieniędzy nie przekazał. Przeterminowane zadłużenie GARMONDU wobec nas to z odsetkami 182 621 zł. A całe przekroczyło 300 tys. zł. We wrześniu zmniejszyliśmy nakład kierowany do GARMONDU, który wezwał nas do dalszego wysyłania mu PRZEGLĄDU, czyli do darowizny. Choć pensji sobie tam nie zmniejszyli.

Wydawców traktowano według nieznanych nam kryteriów. Straty wydawców prorządowych nie są aż tak wysokie. Pewnie przez przypadek? Co w tej sytuacji można zrobić? Zwracam się do prawników czytających nasz tygodnik z prośbą o pomoc prawną.

Wydanie: 39/2021

Kategorie: Felietony, Jerzy Domański

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy