Jakoś to będzie

Jakoś to będzie

Film „Roma” w kinie Iluzjon. Pięknie wygląda to kino po wielkim remoncie. Ciekawe, jak socrealistyczna architektura zyskuje z upływem lat, jeśli zadbana. A kiedyś socrealizm zdawał się karykaturą i brzydactwem. To jednak był styl, a styl w architekturze zawsze ładnie się starzeje, inaczej niż człowiek, który rzadko starzeje się ładnie. Film Alfonsa Cuaróna magnetyczny. „Zimna wojna” nie miała przy nim żadnych szans. „Roma” zasłużyła na Oscary. Dawno nie byłem na filmie, który tak nieubłaganie, ale bez przemocy wciąga w swój świat.

Jarosław Kaczyński na konwencji PiS o opozycji: „Jeśli zwyciężą, zniesiona zostanie demokracja”. Mówi to człowiek, który niszczy demokrację w Polsce. Nie ma wolności i demokracji, mówi, kiedy pusta kieszeń i portfel. Gdybym, mając dzieci, nie wiązał końca z końcem, pewnie uznałbym, że ma rację. Ale jest faktem, że część demokracji Polacy sprzedali za 500 zł na drugie dziecko. Teraz jest szansa sprzedać całą, za pieniądze na pierwsze. Czy polskie dzieci zatopią polską demokrację i przyszłość ekonomiczną tego kraju?

„Jarosław Kaczyński dał wam prezent”, mówi usłużna Beata Szydło. Rzeczywiście, 13. emerytura to jakby prezes wręczał każdemu emerytowi kopertę. Odruchowo wyciągam rękę. Ale wcześniej wyjął po kryjomu te pieniądze z naszej kieszeni. PiS da wszystko, byle nie oddać władzy. Można było tego się spodziewać, a jednak zaskoczenie. I opozycja nie ma dobrego ruchu. Skąd kilkadziesiąt miliardów? Znajdą się w budżecie, za to nie będzie pieniędzy na edukację, która leży, żałosne są pensje nauczycieli i selekcja negatywna w tym zawodzie, tak ważnym. A służba zdrowia, a nauka? Damy wam pieniądze i jakoś to będzie. Mickiewicz pisał w „Panu Tadeuszu”: „Szabel nam nie zabraknie, szlachta na koń wsiędzie, Ja z synowcem na czele i? – jakoś to będzie!”. Bardzo to polskie. Jaroslav Hašek żartował: „Tylko idioci mogą wierzyć władzy, która wszystkich uważa za idiotów”. Bardzo bym nie chciał, by się okazało, że prezes miał rację i że większość moich rodaków to idioci.

Obalono pomnik ks. Jankowskiego (już wrócił na swoje miejsce, pewnie nie na długo). Nigdy nie byłem za obalaniem pomników. Nawet zbrodniarzy. Powinno się je delikatnie zdejmować i przenosić do skansenu, to byłby taki park, muzeum osobliwości. Nie wykluczam, że niektóre wracałyby na cokoły, bo historia kołem się toczy. Wracając do ks. Jankowskiego, zawsze uważałem go za wyjątkowego buca. A tu okazało się, że nie dosyć, że był pedofilem, to był jeszcze agentem. Źle świadczy o Wałęsie, że się nim „otaczał” i nie wyczuł pisma nosem.

Jak to dobrze, że papież Franciszek walczy z pedofilią w Kościele. Powszechność nadużyć seksualnych, których dopuszczają się księża, przywołuje pytanie o celibat. Uważałem, że to błąd w doktrynie katolickiej. Tłumienie tej sfery musi prowadzić do wynaturzeń. Wielki sukces filmu „Kler” mówi, że Polska jest już gotowa na laicyzację. Radio Maryja, PiS i nasi biskupi też wytrwale na to pracują. Nie zgadzam się z głosami, że Polska bez religii popadnie w zupełną niemoralność. Tak myśli Kaczyński, tak myśli nasza prawica. Przy całej idealizacji narodu prawica nie wierzy w Polaka – jest głupi, zdemoralizowany, bez religii zupełnie podupadnie. W tym duchu mówił Piłsudski: „Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy”. Sami Polacy w gruncie rzeczy myślą podobnie. Mają fatalną o sobie opinię jako o ludziach, idealizując zarazem siebie jako naród.

Obserwuję, jak wiele osób z powodu nienawiści do PiS popada w półobłęd. Niepokój, by mnie to nie dotknęło. Po tenisie z Ł., wybitnym malarzem, jak zawsze gadamy o polityce. Gramy od 1983 r. I nagle odkrywamy, że mamy teraz takie same emocje i słowa wobec władzy jak po stanie wojennym.

Grzegorz Schetyna przez te trzy lata pozbierał Platformę, która była w rozsypce. I sprawdził się przy tworzeniu Koalicji Europejskiej, więc sporo zasług. Ale ma poważną słabość. Nie skupia na sobie uwagi, gdy mówi. A polityk to przede wszystkim gadanie, uwodzenie głosem. To się też nazywa charyzmą. I ten lęk przed Tuskiem, który kiedyś go marginalizował, wiedząc o jego słabościach. Teraz, kiedy Tusk ma wrócić do polskiej polityki, staje się to problemem. Rozumiem, że politycy muszą mieć wielkie ambicje, ale sytuacja jest szczególna – w takiej sytuacji należy podkulić ogon ambicji. Ważą się losy Polski.

Wydanie: 10/2019

Kategorie: Felietony, Tomasz Jastrun

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy