W poszukiwaniu straconego czasu naszej epoki

W poszukiwaniu straconego czasu naszej epoki

Wyzwolenie klasowe, seksualne i artystyczne to wiodące tematy twórczości noblistki Annie Ernaux

Inaczej niż rok i dwa lata temu werdykt Akademii Szwedzkiej tym razem nie zaskoczył. Annie Ernaux była jedną z faworytek bukmacherów. Francuska pisarka od lat uznawana jest za autorkę ikoniczną, dlatego decyzję o przyznaniu jej Nobla szeroko komentowali krytycy i czytelnicy, zazwyczaj wyrażając aprobatę dla tego wyboru.

Nad Wisłą o Ernaux zrobiło się głośno na początku tego roku, gdy Czarne wydało „Lata”, często nazywane opus magnum świeżo upieczonej noblistki. Zarazem już 28 października do kin trafi ekranizacja autobiograficznej powieści Ernaux „Les Armoires vides”. Film noszący w Polsce tytuł „Zdarzyło się” opowiada o studentce, która wbrew zakazowi i grożącym jej konsekwencjom poddaje się aborcji. Aborcja, ale także inne formy wyzwolenia: klasowego, seksualnego, artystycznego, to wiodące tematy Ernaux.

– Dzieła Annie Ernaux to literatura przejścia, przede wszystkim tego klasowego, ale nie tylko. Są to dzieła, które w pewnym stopniu wydają mi się zachowawcze pisarsko oraz relatywnie konserwatywne w sensie formalnym. Jeśli chodzi natomiast o rozpoznania społeczne, nie jest to literatura interwencyjna, np. w reakcji na wojnę, ale taka, która problematyzuje pozycję kobiet, obszar naszej religijności, aktualną kondycję społeczną oraz polityczną – mówi dr Eliza Kącka z Instytutu Literatury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego.

Krytycy przyznają, że bez Annie Ernaux nie byłoby „Historii przemocy” Édouarda Louisa czy „Powrotu do Reims” Didiera Eribona, głośnych książek wypowiadających społeczne wstydy. To właśnie urodzona w 1940 r. pisarka zbudowała wyzwoleńcze narracje, od których mogli się odbić kolejni autorzy. Myślę, że gdyby nie ona i jej naśladowcy, nie byłoby też w Polsce takich książek jak „Chamstwo” Kacpra Pobłockiego czy „Ludowa historia Polski” Adama Leszczyńskiego, nie byłoby powszechnego dziś zwrotu do nowych opowieści o klasowości.

W odróżnieniu jednak od Eribona, Louisa czy Leszczyńskiego bardzo ważnym punktem odniesienia dla Ernaux jest płeć. To kobiecość i związane z nią bariery są osią jej pisarstwa. Nie ma bowiem opowieści o wyzwoleniu z klasy społecznej, wyzwoleniu seksualnym i intelektualnym bez kontekstu płci. Ernaux idzie naprzeciw schematom nie tylko w treści, ale i w formie. Jej powieści, w szczególności „Lata”, to twórczość eksperymentalna, mieszanka stylów i gatunków, opowieści prasowych i historii fikcyjnych.

Przyznam, że owa eksperymentalność drażniła mnie przy lekturze „Lat”. W mojej ocenie obraz powojennej Francji jest raczej pośpiesznym rysunkiem niż wielobarwną panoramą. Wolałem ułożony, konkretny „Powrót do Reims” niż chaotyczny zbiór wspomnień, kalendarium wydarzeń, wypis rzeczy i postaci. Wydaje się jednak, że formalny wybór Ernaux to właśnie zerwanie z patriarchalnym dogmatem pisania o Historii. Zerwanie, które konserwatywnego czytelnika, w tym mnie, może irytować. Ale jeśli literatura ma wciąż mieć jakąś moc, siłę, musi wytrącać ze strefy komfortu, także czytelniczej.

W świetnym tekście „Rozcinanie rzeczywistości” na łamach „Dwutygodnika” (1/2022) Iwona Komór podkreślała, że Ernaux woli „pisanie” zamiast „literatury”, bo ten drugi termin zbyt często służy do ferowania wyroków o tym, co zasługuje, a co nie, na to miano. Nie sili się na etykiety, nie zabija o sztandary, wierzy, że słowo samo się obroni.

W laudacji Anders Olsson z Akademii Szwedzkiej podkreślał, że pisarstwo Ernaux to literatura dla wszystkich. W czasach płynnej ponowoczesności, gdy tożsamości są zmienne, kwestia doświadczeń klasowych i kulturowych ma fundamentalne znaczenie. Opowieść o trudzie awansu, przełamywaniu wstydu i przeszkód społecznych, o pracy pamięci jest ważna dla każdego. Wydaje się więc, że wybór Akademii to również chęć powiedzenia szerokim masom w epoce popiśmiennej, że literatura wciąż może odpowiadać na fundamentalne pytania.

Fot. Bridgeman Images/East News

Wydanie: 42/2022

Kategorie: Kultura

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy