2005

Powrót na stronę główną
Wywiady

Będzie dużo bólu

Fali ujawniania teczek nie powstrzymamy, ale cały proces lustracji może przebiegać tak jak dotychczas Prof. Leon Kieres, prezes Instytutu Pamięci Narodowej – Panie profesorze, mamy falę dzikich lustracji. W Krakowie Zbigniew Fijak zapowiada ujawnienie list agentów SB na Uniwersytecie Jagiellońskim i w „Tygodniku Powszechnym”, w Lublinie ujawnieniem agentów na KUL grozi Ryszard Bender. Pan zaczyna odgrywać rolę strażaka – ustalił pan z rektorem UJ, że teczkami zajmie się zespół historyków, a nie fundacja. Ugasił pan

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Katastrofa w obrazach

To, co najbardziej uwłacza ludziom, którzy zginęli podczas kataklizmu w Azji, to wiadomości, które zaczynają się tak: „Dobre wiadomości: nie zginął żaden Polak” Kilka dni po katastrofie w Azji Południowo-Wschodniej usłyszałam w radiu Tok FM mojego ulubionego prezentera, Jakuba Janiszewskiego. Mój ulubiony prezenter (ulubiony, bo inteligentny, wyważony, ale wyrazisty przy tym; to radio w ogóle ma niezłą ekipę prezenterów) wyznał, że właśnie się burzy z powodu zdjęć z katastrofy opublikowanych w „Przeglądzie”. Uważał, że naruszają granice jego wrażliwości i że nie uszanowano, publikując je,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Dokąd jadą Polskie Koleje Państwowe?

Notował Bronisław Tumiłowicz prof. Kazimierz Kłosek, budownictwo dróg kolejowych, Politechnika Śląska Nie kryję swojej sympatii dla kolei, ale takiej, która stanowi element systemu transportowego, a nie państwo w państwie. W kolejarzach nie widzę chęci współdziałania z innymi, myśli się tradycyjnie. Jako jedyni w Europie mamy np. odcinek toru szerokiego, którym można wozić towary nie tylko do Rosji, ale i do Chin. Jednak tym nikt się nie interesuje. Wolimy wozić powietrze niż dać młodzieży duże ulgi. Tymczasem rośnie nam pokolenie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Proces, który odmienił Niemcy

Dopiero kiedy część oprawców stanęła przed sądem, zaczęto rozumieć, czym był Oświęcim W końcowych dniach stycznia świat wróci pamięcią do wydarzeń sprzed 60 lat: to wtedy, 27 stycznia 1945 r., żołnierze radzieccy dotarli do Oświęcimia, ratując życie ostatniej garstce więźniów oczekujących na śmierć w obozie zagłady Auschwitz-Birkenau. O zbrodni oświęcimskiej napisano już tysiące książek, jeszcze więcej artykułów i opracowań, szeroko udokumentowano ten największy mechanizm eksterminacji. Jednego nie zdołano zapewnić – większość,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy warto przyśpieszać wybory o cztery miesiące?

pro Michał Ujazdowski, wicemarszałek Sejmu, PiS Warto przeprowadzić wybory nie później niż w czerwcu. Wiadomo, że powinny się one odbyć jeszcze w poprzednim roku, taka była zresztą obietnica Leszka Millera. Dlatego dziś nie ma już mowy o przyśpieszeniu, ale raczej o tym, czy opóźnienie będzie długie, czy bardzo długie. Uważam, iż po kompromitacji lewicy i chorobie demokracji w Polsce samo pytanie jest nie na miejscu. Termin czerwcowy jest w tym wypadku najmniej spóźniony. kontra Prof. Wiesław Chrzanowski, b. marszałek Sejmu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Nazywał siebie państwowcem

Edmund Osmańczyk nieraz powtarzał, że pojmuje i ocenia dzieje Polski z pozycji Odry, a nie Wisły Ta książka, „Kultura polityczna Polaków” – tłumaczy senator Dorota Simonides – powstała jako nasza odpowiedź na awanturę wokół grobu Osmańczyka w Opolu. Daremnie jednak szukać w kilkusetstronicowej publikacji choćby wzmianki na ten temat. A było tak: zbezczeszczono miejsce pochówku senatora. Opolski Komitet Społeczny zażądał od władz miasta monitoringu grobu. Ponadto – aby rok 2003 uchwalić rokiem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Huzia na Borrella!

Z Polakami nie ma żartów. Naród to nerwowy i niezwlekający z wyjmowaniem szabli, zwłaszcza gdy uzna, że szargane są jego godność lub zasługi dla świata. A że świat ciągle nie może się na nas poznać, to co i rusz jest okazja do tego, by komuś przetrzepać skórę. Ostatnio przekonał się o tym Josep Borrell, przewodniczący Parlamentu Europejskiego, polityk, który mimo tej ważnej funkcji słabo był znany w Polsce. Do czasu. Tekst „Hiszpan kontra Polska” w „Gazecie Wyborczej” rozpętał burzę. I zanim Borrellowi udało się wyjaśnić,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Powieść w kinoteatrze

Wydarzenie: „Wniebowstąpienie” Konwickiego w Teatrze Telewizji A więc stało się: Maciej Englert, reżyser z krwi i kości teatralny, odstąpił od klasycznego i odchodzącego w przeszłość modelu spektaklu telewizyjnego, który usiłował udawać (z pewnymi modyfikacjami) teatr żywego planu. W pokazanym 10 stycznia w poniedziałkowym Teatrze Telewizji „Wniebowstąpieniu” według Tadeusza Konwickiego wybrał formę kinoteatru. Powstało jedno z najznakomitszych widowisk ostatniej dekady. Bezkompromisowe, rozliczeniowe, ale pozbawione jadu nienawiści pożegnanie z widmem PRL, zostało przyobleczone w niezwykle sugestywną, artystycznie pociągającą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Czechow Dodina

W ramach sezonu rosyjskiego Polskę odwiedzi Mały Teatr Dramatyczny z Petersburga – jedna z najsłynniejszych scen rosyjskich „Mija życie i wcześniej czy później człowiek zaczyna postrzegać miniony czas jako wartość, której nie potrafił wykorzystać. Ulega złudzeniom innego, nieprzeżytego życia. Z pasją pali przeszłość, odrzuca teraźniejszość i z zapamiętaniem oddaje się temu innemu, co się nie zdarzyło, nie zostało przeżyte. Im większą wartość ma dla niego życie, tym boleśniej odczuwa to rozerwanie, sprzeczność, która stopniowo przekształca się w tragedię.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Psychologia teczek

Kuchnia polska Prof. Leon Kieres, szef Instytutu Pamięci Narodowej, przyznaje, że ma w IPN 80 km bieżących teczek z donosami i nikt ich dotąd nie przejrzał. Tymczasem Roman Giertych domaga się, aby ujawnić je wszystkie, razem z pełnym wykazem pracowników służb bezpieczeństwa w latach 1944-1989. Senator Krzysztof Kozłowski zaś, były minister spraw wewnętrznych, idzie dalej: „Proszę o dodanie do tej listy ludzi, którzy sterowali SB na szczeblu Komitetu Centralnego i Biura Politycznego PZPR, i ludzi, którzy im pomagali”. To poszerzenie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.