2017

Powrót na stronę główną
Bronisław Łagowski Felietony

Mocarstwo nadsuwerenne

Niełatwo znaleźć nazwę, która by trafnie określała rodzaj potęgi Stanów Zjednoczonych i rolę, jaką one odgrywają w świecie. Hegemonia – to zbyt ogólnikowe i za mało mówi; imperium – jeszcze nieprawdziwe, bo władza, jaką sprawują nad innymi krajami, nie jest zalegalizowana. W czasach, gdy dzięki środkom komunikacji wszystkie państwa jakoś się od siebie uzależniły, może się wydawać, że tylko Stany Zjednoczone od nikogo nie są zależne, lecz wszystkich w taki lub inny sposób – twardy lub miękki – od siebie uzależniły.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Ludwik Stomma

Kochajmy Prezesa!

Burzliwy temperament oraz różnorakie powikłania społeczno-polityczne sprawiły, że uczęszczałem do czterech szkół podstawowych i dwóch liceów. Musiałem więc mieć sześciu (w rzeczywistości miałem siedmiu) nauczycieli historii, że o tym tylko, tak ważnym dla „wychowania patriotycznego”, przedmiocie wspomnę. Były to czasy PRL, więc dzieje narodowe przedstawiano dzieciom i młodzieży w sposób tendencyjny, a niekiedy zgoła je fałszowowano. Nie zmieniało to, bo i nie mogło zmieniać faktu, że poglądy poszczególnych belfrów choćby niuansami, ale się różniły. Przedstawiono mi więc całkiem szeroką panoramę interpretacji wielu wydarzeń

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Jak walczyć ze smogiem?

Jak walczyć ze smogiem? Prof. Piotr Kleczkowski, AGH Aby zwalczyć smog, potrzeba trzech rzeczy: świadomości, pieniędzy i zmian w prawie. Świadomości – bo bagatelizowanie smogu mamy głęboko zakorzenione, co widać np. w dyskusjach internetowych („wrzucę do pieca pokrojoną oponkę i mam ciepło całą noc”). Świadomość to także skuteczna egzekucja prawa, nawet tak słabego, jakie mamy. Tymczasem jeśli ktoś pali śmieciami i ma wyjątkowego pecha, że zawita do niego straż gminna, zapewne skończy się na pouczeniu. Potrzeba pieniędzy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Klątwa zhańbionej Przedsławy

Gwałt we wczesnym średniowieczu był powszechny, ale gdy dochodziło do niego na szczytach władzy, niemal zawsze był aktem politycznym Był rok 980, gdy ruski książę Włodzimierz wysłał swatów do Połocka. Chciał poślubić córkę miejscowego władcy, księżniczkę Rognedę. Gospodarze bardzo szybko go zgasili. Odpowiedź usłyszał nawet nie od połockiego księcia, ale od samej Rognedy. Dziewczyna rzuciła ze wstrętem: „Nie będę zdejmować butów synowi niewolnicy!”. Takiej obelgi nie można było puścić płazem. W najstarszej ruskiej kronice, „Powieści

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Najpierw drużyna, a potem piłkarz

Rodzice i brat opowiadają, że jako dziecko byłem niesamowitym furiatem Jacek Magiera – trener Legii Warszawa Meczem z Arką w Gdyni (11 lutego, godz. 20.30) wznowi rozgrywki piłkarskiej Ekstraklasy warszawska Legia. Wielu kibiców z ciekawością czeka, jak zaprezentuje się po zimowej przerwie zespół, którego postawa w 15 meczach jesieni mogła niejednemu zaimponować. To w ogromnym stopniu zasługa trenera Jacka Magiery, który 1 stycznia skończył 40 lat (pisaliśmy o nim w PRZEGLĄDZIE nr 52/2016). Ponieważ niemal

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Oscarowi laureaci, pretendenci, petenci

Ruszyła filmowa giełda. Szkoda, że nas to nie dotyczy Tegorocznym faworytem pozostaje musical Damiena Chazelle’a „La La Land”, historia bardzo pogodna, wyśpiewana i wytańczona na ulicach Los Angeles. Również hołdownicza, a członkowie Amerykańskiej Akademii Filmowej wprost uwielbiają, jak jedno dzieło filmowe składa hołd drugiemu. A że „La La Land” rozgrywa się w kręgach show-biznesu, płyną te hołdy w stronę „Gospody świątecznej” (1942; dwaj broadwayowscy tancerze zakochani w tej samej koleżance) czy „Deszczowej piosenki” (1952; gwiazdy kina

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Sztuka przekrętu

Prywatne fundacje i galerie bogacą się na publicznych pieniądzach, bo weszły w dobry układ Monika Małkowska – absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (Pracownia Grafiki Warsztatowej). Wystawiała obrazy i rysunki, aranżowała wystawy, projektowała ubrania, pisała o modzie. Obserwatorka zmieniającej się rzeczywistości i obyczajów. Pisze do prasy codziennej i miesięczników branżowych. Stale współpracuje z radiem i telewizją. Wykłada na uczelniach. Na warszawskiej ASP w 2011 r. uzyskała tytuł doktora za pracę „Niech sczezną krytycy!”. Z pani ust wyjątkowo często

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Wasz teatr, nasz dyrektor

W wielkiej grze o samorządowy teatr w Białymstoku wygrał aktor, któremu pomógł wojewoda 20 grudnia zeszłego roku na stronie internetowej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego pojawiła się niespodziewanie informacja, że z dniem 1 stycznia 2017 r. Piotr Półtorak został powołany na stanowisko dyrektora Teatru Dramatycznego im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku. Kilka godzin wcześniej nowy dyrektor podpisał w gabinecie marszałka swój kontrakt. Na tę chwilę aktor czekał od maja 2016 r., kiedy wygrał konkurs na szefa teatru. Do ostatniej chwili

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Zabić Kotańskiego i rodzinę jego

Gdyby nie tworzył tej swojej piramidy, pomógłby 20-100 ludziom, a nie tysiącom W odpowiedzi na ogarniającą przede wszystkim środowiska narkomańskie falę zakażeń 10 listopada 1989 r. zarejestrowane zostało Stowarzyszenie Solidarni Wobec AIDS PLUS. Jego cele to prowadzenie przychodni i domów dla chorych na AIDS, zapobieganie dyskryminacji zakażonych, udzielanie wszelkiej możliwej pomocy chorym i nosicielom, a także szerzenie oświaty zdrowotnej. Oprócz Marka Kotańskiego, który został przewodniczącym, założycielami stowarzyszenia byli marszałek Sejmu Mikołaj Kozakiewicz i senator Zofia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia Publicystyka

Mieliśmy kiedyś dyplomatów

W czasach PRL polscy dyplomaci byli szanowani na całym świecie 50 lat temu, 14 lutego 1967 r., 33 kraje podpisały w Meksyku Traktat o zakazie broni jądrowej w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach. Wszedł on w życie dwa lata później, po uzyskaniu gwarancji mocarstw atomowych, że nie użyją przeciw sygnatariuszom swoich arsenałów. W porozumieniu, znanym także pod nazwą układu z Tlatelolco, znalazła się istotna cząstka polskiej myśli politycznej. Dla wielu dzisiejszych historyków stosunków międzynarodowych może to się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.