Setka

Całkiem nieźle ta odnowa się zaczęła. Jak tak dalej pójdzie, niedługo trzeba będzie Sejm odnowić, i ławy, i ściany, bo fetorek zazwyczaj włazi we wszystko. Swoją drogą to nieprawdopodobne, jaki ciąg ma Sojusz. Najpierw Komisja Śledcza w sprawie 17,5 mln dol. przy okazji ustawy o radiofonii, potem jakiś typek na Pomorzu, który za korzystanie z darmowego wiatru do napędzania elektrowni domaga się 3 mln zł do własnej kieszeni, potem Mariusz Łapiński, za chwilę Naumam, za nim Skierniewice współrządzone przez gangsterów, za moment poseł Jagiełło, który robi za informatora w grupie przestępczej, i jeszcze na deser senator na bani rozbija cztery samochody. I to wszystko w ciągu kilku miesięcy.
I wcale nie uważam, że inni u władzy byliby lepsi. Sądzicie, że Begerowa, która spreparowała swoją listę wyborczą za pomocą 2 tys. wydumek, byłaby uczciwa w rządzie Leppera? Albo Hojarska, która wykiwała bank, byłaby uczciwsza i tropiła przekręty jako minister sprawiedliwości? Czy Bonda, który wiedział, kiedy i za kim zagłosować i od tej chwili elewatory pewnie znowu ma pełne?
To nie jest pech tylko jednej partii, to po prostu niczym nieskrępowane do tej pory poczucie bezkarności naszych, za przeproszeniem, elit politycznych spowodowało, że stojący u władzy decydują się na kolejne przekręty, na mataczenie, na.jazdę po pijanemu, choć przed chwilą sami głosowali z tym, żeby być trzeźwym za kierownicą, na osłanianie swoich kolesiów, którzy są ważniejsi od kraju, bo za nimi stoi kasa.
Po prostu od jakiegoś czasu przestaliśmy być państwem obywatelskim, a staliśmy się krajem hucpowatych sobiepanków, od urzędu gminy po rząd i parlament.
Bezkarność i myślenie, że KRAJ TO JA, jest źródłem tego gówienka, w którym dla uczciwych jest coraz mniej miejsca. I tak naprawdę to zaczynam współczuć Millerowi, że otoczył się taką kadrą, jak współczułem Jerzemu Buzkowi jego otoczenia.
Kiedy we Francji rządzonej przez Charles’a De Gaulle’a rozpoczął się wielki kryzys, ten przy jakiejś okazji powiedział: „Jak można dobrze rządzić krajem, w którym jest ponad sto gatunków sera?!”.
Ciekawy jestem, co by powiedział, mając setkę takich parlamentarzystów.

Wydanie: 29/2003

Kategorie: Felietony

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy