29/2003

Powrót na stronę główną
Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Sylwetki

Jerzy Janicki – egocentryk o złotym sercu

CHARAKTER (Z) PISMA Pismo rozluźnione wskazuje na brak obciążeń psychicznych. Przy pisaniu występuje niewielkie napięcie mięśni – analogicznie prezentują się reakcje psychiczne. Motoryka jest słabo kontrolowana, a ruchy następują bezpośrednio po sobie, bez świadomego sterowania. Ktoś taki ma niewiele zahamowań. Żyje z dnia na dzień z poczuciem oczywistości. Bywa oddany, pełen rozpędu i elastyczności, żwawy, kreatywny, ale też pobieżny. Przecinki znajdują się dokładnie na swoich miejscach, lecz na końcu zdania i po podpisie nie ma kropek. Oznacza

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Serce, szpada i wózek

Z dwojga złego wolę chamstwo niż traktowanie mnie jak przygłupiego dzieciaka – mówi Marta Wyrzykowska, mistrzyni świata we florecie Kiedy się poznali, nie miał pojęcia, kim ona jest. To właśnie czar Internetu: zamiast pokazać człowieka, uchyla tylko rąbka tajemnicy. Zafascynowało go, że nowa znajoma wyczynowo trenuje szermierkę, jeździ na olimpiady. W odróżnieniu od innych internautek raczej uciekała od bezpośredniego kontaktu, mimo że tak fajnie im się gadało. To działało na niego jak płachta na byka. Postanowił

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Źle urodzeni

Czy należy przywrócić punkty za pochodzenie dla zdających na studia? Kończy się tegoroczna rekrutacja na studia. Znowu elitarna i miastowa. Ale propozycja przywrócenia punktów za pochodzenie zawsze zostanie wyśmiana. Skompromitowane, zostały zniesione po 1989 r. W zamian nie zaproponowano innego systemu promującego zdolnych, ale niezamożnych. W rezultacie całe grupy społeczne, miasteczka i wsie są odcięte od uniwersytetów. Znakiem czasu jest fakt, że w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego studiuje nie więcej niż kilka procent potomków chłopów. Bieda jest najczęściej chłopska

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Jego i nasza ekscelencja

Czy polską dyplomację należy gruntownie przewietrzyć? Placówka dyplomatyczna bywa porównywana do łodzi podwodnej – szczelnie zamknięta, izolowana, daleko od kraju, nie zawsze w sprzyjających warunkach, załoga zdana na siebie, nieufna, ciągle te same twarze, wystarczy jeden błędny manewr, żeby skutki były fatalne. To wojskowe porównanie było jeszcze bardziej trafne przed wojną, kiedy w 1938 r. wprowadzono umundurowanie służby zagranicznej: granatowy mundur, hafty na kołnierzu, mankietach i patkach z motywem liści dębowych z żołędziami, zależnie od zajmowanego stanowiska,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Kiedy chowamy głowę w piasek?

Andrzej Komorowski, psychoterapeuta Nie tylko wtedy, kiedy jesteśmy przestraszeni, ale kiedy na poważnie się boimy i kiedy mamy rozwiązać jakiś trudny problem. Czynimy tak również z wyrachowania, aby wyglądało, że jesteśmy strusiem, chociaż nogi mamy jak kangur i jak nie daj Boże ktoś się nam nawinie, to skopiemy go okrutnie. Chowanie głowy w piasek nie dotyczy tylko bajek. Pewien kardynał nie chciał spojrzeć w lunetę Galileusza, aby nie zobaczyć, że na niebie są gwiazdy. Chował głowę w piasek, by nie stracić pozycji. Łeb

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy słusznie zrezygnowano z określenia „ludobójstwo” dla nazwania zbrodni wołyńskiej?

PRO Bronisław Komorowski, poseł Platformy Obywatelskiej Tekst oświadczenia jest efektem uzgodnień stron polskiej i ukraińskiej. To jest właśnie jego największy walor, tyle udało nam się uzgodnić. Znalazły się w nim wszystkie najważniejsze dla nas elementy – mowa jest o dramacie ludności polskiej, mordach i wypędzeniu Polaków. Nikt nie sugeruje symetryczności win po obu stronach, bo to Ukraińcy zaatakowali pierwsi. Z punktu widzenia naszych wzajemnych stosunków jest to swego rodzaju rachunek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Zdrowy duch i ciało

W Wyższej Szkole Ekonomiczno-Informatycznej sala gimnastyczna jest równie ważna jak sala wykładowa Kanclerz Wyższej Szkoły Ekonomiczno-Informatycznej, Jerzy Ligman, przewiózł już swój dobytek z tymczasowej siedziby biurowca przy ul. Kolejowej w Warszawie. Kończy się proza zajęć w wynajętych pomieszczeniach. Nadchodzi era stabilizacji, wygody i rozmachu. Kompleks ursynowskiej uczelni już we wrześniu będzie dostępny dla studentów. Siedem nowocześnie wyposażonych auli może przyjąć jednorazowo 2,3 tys. studentów, zaś razem z salami

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Przesłuchanie Moniki Olejnik

Budzi aplauz jednych, niechęć drugich. Ale nikt nie ma wątpliwości – jest dobra w tym, co robi Mówią o niej, że jest nieobiektywna. Nie martwi się tym. „Nie jestem podstawką do mikrofonu”, odpowiada. Jej poglądy można wyczytać w „Gazecie Wyborczej”. Ale to ona jedyna spośród polskich dziennikarzy potrafiła przeprowadzić najbardziej dociekliwy wywiad z Adamem Michnikiem. Jest agresywna. „Nie jestem dżentelmenem”, powiedziała podczas jednej z rozmów. Ale sama, gdy rozmawialiśmy z nią o niej samej i jej pracy, z wdziękiem motyla przeskakiwała nad bardziej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Jak wybrać Jaruzelskiego

Nieznana notatka z rozmowy z bp. Dąbrowskim z czerwca 1989 r. Ocena obrad Okrągłego Stołu i konsekwencji porozumień wzbudza wiele kontrowersji. Dla jednych była to udana próba ratowania Polski, dla innych – zmowa elit. Podobnie ocenia się wybór gen. Jaruzelskiego na prezydenta PRL. Przypomnijmy, iż kandydatura Wojciecha Jaruzelskiego została przyjęta jednym głosem. Na łamach „Przeglądu” publikowaliśmy dokumenty dotyczące rozmów strony partyjnej z opozycją na ten temat. Do tej pory najmniej informacji mamy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Uczciwość przegrała z polityką

Polska nie jest państwem w pełni świeckim, gdzie wszyscy są równi wobec prawa – mówi prof. Tadeusz Zieliński – Niedawno gościł u nas „statek aborcyjny”. Czy gdyby był pan wtedy w porcie, protestowałby pan przeciw jego przybiciu? Czy może stał w jednym szeregu z feministkami? – Na pewno nie ingerowałbym w ten konflikt, bo to nie należy do prawnika, a zwłaszcza byłego rzecznika praw obywatelskich. Do aktualnego rzecznika też nie – i słusznie nie zabiera on głosu w tej sprawie, bo musi przestrzegać obowiązującego prawa i nie powinien się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.