Tag "Bronisław Łagowski"

Powrót na stronę główną
Bronisław Łagowski Felietony

W złym humorze

BEZ UPRZEDZEŃ Propaganda obozu rządzącego straszy społeczeństwo, powtarzając ciągle: “Polska za rok może stać się krajem monopolu polityczne­go, wszystkie instytucje państwa zdominowane będą przez SLD”. Gdyby tak rzeczywiście się stało, byłoby to spełnienie postulatu powszech­nie szanowanego za mądrość Karla Poppera, który twierdził, że dla demokracji najlepiej jest, gdy władzę z wyboru (w naszym wypadku Sejm i prezydenturę) sprawują przedstawiciele jednej partii, bo tylko w takim wypadku wyborcy mogą wiedzieć, kto jest odpowiedzialny za błędy. Ko­alicje i kohabitacje odpowiedzialność

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Rzekomy konsensus

Władysław Bartoszewski jest autorem afory­zmu “opłaca się być przyzwoitym”. Powta­rzał to wiele razy, aż wreszcie znudziła mu się ta przyzwoitość i ta opłacalność. Gdy krzaklewszczycy przed wyborami prezydenckimi 8 paź­dziernika chcieli oszukać wyborców, mówiąc im, że zawetowanie ustawy uwłaszczeniowej było na rękę niemieckim rewizjonistom z organizacji Eriki Steinbach, obowiązkiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych było natychmiastowe wy­jaśnienie sprawy. Milczenie ministra nie mogło być inaczej rozumiane niż jako potwierdzenie in­synuacji skierowanej przeciw Aleksandrowi Kwaśniewskiemu. Bartoszewski

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

O naszym papieżu

Propagandowe wykorzystanie pa­pieża Jana Pawła II w kampanii wyborczej skłania zapewne nie tylko mnie do chwili zastanowienia się nad tą niewątpliwie wielką postacią. Żad­na krytyka historyczna, żadna polemi­ka publicystyczna nie pomniejszy ani osobistej wybitności, ani historycznej roli tego arcykapłana. Również kult otaczający tę postać w Polsce nie osłabnie, choćby jakieś potężne siły tego chciały. Podstawy tego kultu nie mają nic z pozoru, są rzeczywiste i oczywiste. Nie wiem, co piszą autorzy licznych ksiąg o roli Jana Pawła II w odwróce­niu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Po nitce do kłębka problemów

BEZ UPRZEDZEŃ W dniu, w którym Radio Zet nadało jak zwykle pokracznie sformułowany zarzut Mariana Krzaklewskiego, że prezydent Kwaśniewski zalecił rządowi zgodę na przeprowadzenie przez Polskę gazociągu z pominięciem Ukrainy, czego on nie zrobił, niestety, prasa przyniosła wiadomość, że Unia Europejska planuje zwiększenie zakupu rosyjskiego gazu i budowę gazociągu, który będzie omijał Ukrainę i być może także Polskę. Do uwag na ten temat może nie należałoby mieszać Mariana Krzaklewskiego, jako że sprawa jest poważna i wyraźnie przechodzi jego zdolność

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Atmosfera nieprawdy

BEZ UPRZEDZEŃ Nareszcie biskupi znaleźli powód, aby otwarcie wystąpić w kampanii wyborczej przeciw Aleksandrowi Kwaśniewskiemu. Jeden z nich zażyczył sobie nawet, aby prezydent podał się do dymisji, a dobroduszny, nic nie znaczący żart uznał za skandal na skalę światową. Przez te wypowiedzi, poparte wrzawą mediów, zostaliśmy wprowadzeni w dziedzinę nadrzeczywistości, gdzie rozsądek jest bezużyteczny, gdzie sens i bezsens są nieodróżnialne. Obok biskupów politycy warszawscy i powiatowi jęli krzyczeć w tonie boleści, że uczucia religijne ich i katolickiego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Czy nie za dużo bujania?

Kto by się spodziewał, że w zlaicyzowanej Europie przechowała się potrzeba zbawienia? Gdy Watykan ogłosił deklarację, że tylko Kościół katolicki może dać pełne zbawienie, protestanci, nomen omen, zaprotestowali i była to reakcja naturalna. Ale mocno krytyczne głosy odezwały się również w prasie lewicowej i liberalnej, także polskiej. Wydaje mi się, że zazdrość z powodu katolickiego monopolu na udzielanie zbawienia zauważyłem nawet w aż za bardzo odnowionym Sojuszu Lewicy Demokratycznej i kręgach zbliżonych. Poruszenie było znaczne, być może wpłynęły skargi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Mała martyrologia

W moim felietonie sprzed paru tygodni nie było żadnych insynuacji pod adresem Henryka Wujca; była otwarta krytyka. (Poruszając tam również sprawę lustrowania Wałęsy, którego wcześniej mimo wszystko broniłem, napisałem en filigrane [między wierszami] nie więcej, niż wyczytałem w wielu publikacjach solidarnościowych). Chciałem pod względem wulgarności dostosować się do stylu Henryka Wujca (“pies im mordę lizał”), ale na szczęście nie potrafiłem. Z niejakim zdziwieniem dowiaduję się, że pomnik wystawiony w Biłgoraju byłemu powiatowemu sekretarzowi i członkowi KC PZPR

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Polityka we mgle

Premier Buzek wygłosił pogląd, w jego obozie politycznym oczywisty, że do osiągnięć “Solidarności” należy także zburzenie muru berlińskiego, czyli zjednoczenie Niemiec. Ta wypowiedź, należąca już do liturgii nowej drętwej mowy, uświadamia nam, jak bardzo powierzchowne i mylące wyobrażenia o stosunkach międzynarodowych panują wśród polskich, a zwłaszcza solidarnościowych, polityków. Przewidywano, że uniezależnienie się Polski od Związku Radzieckiego i odrzucenie systemu realnego socjalizmu musi spowodować upadek NRD i zjednoczenie Niemiec. Był to z góry znany koszt

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Drugie wyzwolenie

W miarę, jak oddalamy się od lat 80., mamy coraz mniej oporów wewnętrznych przed przyjęciem rocznicowej wersji historii, według której “Solidarność” wyzwoliła nas spod ko­munistycznego totalitaryzmu. Być może ta wersja kiedyś zapanuje całkowicie, ale na ra­zie jeszcze nie zapanowała. Nie straciliśmy pamięci, a poza tym żyją (i bardzo dobrze) mniemani wyzwoliciele, na każdym kroku po­kazując, czym są pod względem politycznym i moralnym. Z biegiem czasu nabywali trochę ogłady i trochę kwalifikacji i jeśli z tymi nabyt­kami są, jacy są,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Marne życie polityczne

Sąd Lustracyjny, po wnikliwym zbadaniu sprawy i po głębokim namyśle orzekł, że Aleksander Kwaśniewski nie pracował w redakcji “Życia Warszawy”. Na tym, że tam pracował, opierało się oskarżenie. Po­twierdził w ten sposób swoją mniemaną re­putację sądu bardzo niezawisłego. Gdyby był sądem stronniczym, podatnym na ży­czenia rządu albo jakiegoś sztabu wybor­czego, mógł orzec, że Aleksander Kwa­śniewski jednak tam pracował. Tą niezawi­słością sądu bardzo zbudowani zostali ide­alistyczni zwolennicy lustracji. Ich sumienia są już spokojniejsze, mają pewność, że swoją

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.