Tag "Jerzy Domański"

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Chorzy na Owsiaka

Ach, jak ich ten Owsiak boli. Jak ich uwiera. U nas wszystko można bliźniemu darować, ale nie sukces. A gdy jeszcze ten od sukcesu ma nie nasze poglądy, to taczka z błotem. I do roboty. Może nie tak dosłownie do roboty, bo nie chodzi przecież prawicy spod smoleńskiego znaku o zrobienie czegoś ważniejszego niż to, czym się zajmuje niecierpiany konkurent do serc i dusz Polaków. Chodzi o to, by mu jak najboleśniej dowalić. Poniżyć i odebrać choć trochę wiarygodności. A drogą, którą obrano, jest mazanie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Promile głupoty

Pijany sprawca wypadku, w którym zginęło kilka osób, wywołał nadzwyczajną aktywność polityków i mediów. Zaczęto się licytować, kto bardziej rozszerzy katalog kar. Tak jest zawsze, gdy wydarzy się coś strasznego. Tyle że o pijanych kierowcach łapanych przez policję mówimy już z taką samą regularnością jak o pogodzie. Wielkie wzmożenie w przypadku nieszczęść i impotencja w zapobieganiu. Gdyby zamiast jednego wielkiego wypadku były trzy mniejsze, to nawet tego wyścigu na kary by nie było. Problem z pijanymi kierowcami jest przecież

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Sami się zreformujcie

Kiedy politykowi nic konkretnego ani sensownego nie przychodzi do głowy, zaczyna mówić o potrzebie wielkich reform. Pokusa, by coś rozwalić i zbudować po swojemu, towarzyszy kolejnym zaciągom polityków. Jest tu nawet pewna prawidłowość. Im mniej wśród polityków ludzi gruntownie wykształconych i z udokumentowanymi sukcesami zawodowymi, tym mniej też hamulców przed skokami do pustego basenu. Im mniej politycy wiedzą, tym chętniej skaczą. Oczywiście z okrzykiem: Reformy! Reformy! Irytuje mnie ciągle obecny w mediach podział na reformatorów, którzy wtedy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Wysepki optymizmu

Napisz coś optymistycznego. Było przecież w starym roku sporo sensownych wydarzeń. Takiej prośbie redakcyjnej „grupy fokusowej” nie mogłem się oprzeć. I robię to tym chętniej, że na co dzień sam ulegam fluidom polskiej szkoły narzekania. Człowiek wstaje i narzeka. Na wszystkich i na wszystko. Ale gdy przekroczę granicę, nawet ze Słowacją, to jakby mi ktoś odciął dopływ złego prądu. Zmiana miejsca pobytu sprawia, że to codzienne labidzenie zostaje wyparte przez nowe otoczenie. Wystarczy trochę inne podejście do życia – i do bliźnich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Długi marsz lewicy – rozmowa z Aleksandrem Kwaśniewskim

Nie mam żadnych wątpliwości, że uczciwe koalicyjne porozumienie centrum i lewicy dałoby rzeczywiście dobry wynik wyborczy Oto druga część rozmowy z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim. Część pierwsza ukazała się w świątecznym numerze „Przeglądu”. Panie prezydencie, porozmawiajmy o elitach. Długa jest litania pretensji do nich. W moim przekonaniu są słabym ogniwem w całym systemie. – Ale o jakich elitach mówimy? Polityka, biznes, media. O wszystkich elitach. – Myślę, że jest pan tu zbyt krytyczny. Kiedy patrzę na Niemców,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

W dobrym towarzystwie

Jak ocenić mijający rok? Tygodnikowi opinii, który jest w grupie najwyższego ryzyka wydawniczego, za ocenę wystarcza, że ciągle jest na rynku. I to, że ma licznych i wiernych Czytelników. Nie tylko czytających, ale też wspierających nas listami, opiniami i uwagami. Często krytycznymi i wytykającymi zdarzające się wpadki, ale trudno ich za to nie kochać, bo tymi listami dowodzą, jak bardzo im na nas zależy. Rywalizowanie na informacje z mediami elektronicznymi byłoby dziś absurdalne. Szukanie sensacji i epatowanie tym, co i komu jakiś polityk chciał pokazać po większym spożyciu,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Ruin nie było – rozmowa z Aleksandrem Kwaśniewskim

Prezydent Komorowski nie powinien mówić o ruinach. Gdyby powiedział o dramatycznej sytuacji gospodarczej i finansowej, to zgoda Aleksander Kwaśniewski Kilka dni temu odbyło się losowanie grup mistrzostw świata w Brazylii. Komu będzie pan kibicował? – Mam takie dwie drużyny. Hiszpanów, bo bardzo ich lubię, choć wiem, że drużyna trochę się już zestarzała. Będę też kibicował Argentynie i Messiemu. Bo bardzo bym chciał, żeby ten najwybitniejszy piłkarz na świecie miał jeszcze w kolekcji medal mistrzostw świata. A która grupa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

OFEra mydlana

Jak łatwo przychodzi naszym politykom deklarowanie poparcia dla europejskich aspiracji Ukrainy. Niestety, są to tylko gesty propagandowe i puste słowa. Bo gdyby było inaczej, zaczęliby od dwóch, bardzo konkretnych spraw. I to takich, które z pewnością są możliwe do zrealizowania. Jedna dotyczy pieniędzy i deklaracji, ile Polska i Polacy są gotowi przeznaczyć na materialną pomoc Ukrainie. A druga wiąże się z losami tysięcy Ukraińców płci obojga, którzy już pracują w Polsce. Głównie na czarno. Powiedzenie, że pracują, to eufemizm. Bo trzeba tu mówić nie o pracy, ale o tyraniu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Magiczne słowo – tolerancja

„Tolerancja to magiczne słowo. Wciąż budzi skrajne emocje. Od najpełniejszej aprobaty po fanatyczny wprost gniew tych, którzy nie są w stanie pogodzić się z jakąkolwiek odmiennością”, pisał na tych łamach wybitny prawnik prof. Tadeusz Zieliński. A ja przypominam słowa naszego autora, bo znalazłem się wśród wyróżnionych nagrodą Fundacji Ekumenicznej „Tolerancja”. Fundacji założonej przez Kazimierza Morawskiego, człowieka dialogu i wartości, o których marzył. Wartości, które przecież nie tylko mogą, ale i muszą łączyć ludzi ponad wszelkimi podziałami. Tolerancja na co dzień, ta najtrudniejsza, jest czymś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Między misją a praniem mózgów

Często wydaje się człowiekowi, że skoro przeczytał w życiu wiele bredni, nic go już nie zaskoczy. A tu proszę. Tak wychwalany przez prezydenta Komorowskiego Springerowski „Fakt” zmiany w polskim rządzie skomentował tytułem „Tusk wymienił małpki, ale cyrk zostaje”. I zdjęciami małpek z głowami ministrów. Poniewieranie ludźmi nie jest w tym koncernie niczym nowym. Potęga finansowa niemieckiego wydawcy i ogromne nakłady tabloidu przekładają się nie tylko na dochody, lecz także na wpływy polityczne. Wdzięczenie się części polityków, artystów i dziennikarzy do tego rodzaju

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.