Archiwum
Rok 2008 w krzywym zwierciadle
Czyli najbardziej zaskakujące, niesamowite, niewiarygodne, makabryczne, śmieszne i głupie wydarzenia ostatnich 12 miesięcy Myśliwy roku 50-letni Jack White z Nowego Jorku, który w styczniu wraz z kolegami i wiernym psem wybrał się na polowanie na kaczki. Niestety, zamiast uganiać się za ptakami, piesek bawił się znalezioną kością. Poirytowany łowca usiłował ją odebrać. Zwierzak, jak można się było spodziewać, nie chciał oddać łupu. Rozwścieczony Jack chwycił nabitą strzelbę i zaczął okładać kolbą krnąbrnego
Nie zostańmy pod śniegiem
Jak polecimy z lawiną, to koniec może nastąpić po kilku sekundach. Lepiej wcześniej przez kilka sekund pomyśleć, czy iść na niebezpieczny szlak Dawno temu w lutym 1980 r., gdy koło schroniska w Dolinie Pięciu Stawów uczyłem się jeździć na nartach, na zboczach górki zwanej Niedźwiedziem, podciąłem małą „deskę” śnieżną. Straciłem równowagę, zjechałem dwa metry na boku, wiązania się nie odpięły, bo nie było oporu, a śnieg natychmiast wypełnił niewielkie zagłębienie w stoku, unieruchamiając moje nogi z nartami. Poczułem się jak
Messalina – nimfomanka w pałacu?
Piękna cesarzowa stała się symbolem okrucieństwa i opętania seksem Do dziś Waleria Messalina, żona imperatora Klaudiusza, jest ikoną nieokiełznanego seksu. Już starożytni historycy uznali ją za obciążoną wieczną hańbą, okrutną i wyuzdaną rozpustnicę, którą powodują wyłącznie zmysły. „Z państwem rzymskim igrała wśród kaprysów”, napisał o niej surowy dziejopis Tacyt. Messalina uchodzi za symbol absolutnej, amoralnej wolności. Moraliści ją potępiają, w skrytości ducha są nią wszakże zafascynowani. Cesarzowa stała się bohaterką niezliczonych
Spółdzielczość dla przyszłości
Za jedyne lekarstwo na kłopoty gospodarcze uważa się prywatyzację, a przecież w trudnych przypadkach może pomóc spółdzielczość Z jednej strony, spowodowany transformacją szok w polskiej spółdzielczości trwa, z drugiej strony, widać jednak, że w polskich spółdzielniach wieje obecnie nowy wiatr, wiatr korzystnych zmian, do czego paradoksalnie przyczynia się obecny kryzys w gospodarce światowej – powiedział niedawno obecny na IV Kongresie Spółdzielczości Jarosław Kalinowski, wicemarszałek Sejmu (PSL). Pierwsze po listopadowym IV Kongresie Spółdzielczości posiedzenie
Przezroczyści
Za dom pomocy społecznej elżbietanki zażądały 40 tys. zł czynszu miesięcznie. Dom idzie do likwidacji. Dla jego mieszkańców to koniec ich świata Nie krzyczą, nie skarżą się, nie umieją swojego żalu nawet ubrać w słowa, tylko patrzą pustymi oczyma gdzieś w przestrzeń korytarza, zastygli wzdłuż ścian jak w półśnie. Pensjonariusze likwidowanego Domu Pomocy Społecznej w Starogardzie Gdańskim, którzy w skrajnej desperacji zwrócili się z listem do senatora Andrzeja Grzyba z PO. Pisząc w nim, że zabiera im się wszystko,
Carmen nie jest tanią dziwką
Tylko na operowej scenie całkowicie się realizuję. Operetki nie cierpię Małgorzata Walewska, śpiewaczka – Jest pani wymarzoną operową Carmen, która podbija serca mężczyzn swoim głosem, ruchem, charakterem. Kim jest według pani Carmen – czy kobietą fatalną, która idzie po trupach i jak sobie kogoś upatrzy, to nie cofnie się nawet za cenę życia, czy też kobietą rozwiązłą, która skacze z kwiatka na kwiatek, a jak już kogoś zdobędzie, z miejsca szuka innego? – Carmen to kobieta niezależna, świadoma
Siła rodziny
Rozmowa z Jolantą Kwaśniewską Nakręcajmy się pozytywną energią. Wystarczą drobiazgi – Pisze pani kartki świąteczne… – Piszę. Jest co pisać, lista adresów jest bardzo długa. – Kto na niej jest? – Są osoby, do których wysyłaliśmy życzenia przez dziesięć lat prezydentury mojego małżonka i od których życzenia dostawaliśmy. I są ci, do których kartki piszemy od zawsze. Zależnie od wyznania czy kręgu kulturowego – do jednych wysyłamy życzenia świątecznie i noworoczne, do drugich – tylko noworoczne… Nasze życzenia na pewno trafią do wszystkich domów
Trzy życzenia
Mało komu wigilia i święta są tak potrzebne jak Polakom! To jeden z tych niewielu momentów, gdy ulegając wielowiekowej tradycji, stajemy się, choć żal, że na tak krótko, bardziej wyrozumiali wobec bliźnich, sympatyczniejsi i życzliwsi. Na pierwszym planie pojawia się rodzina, przyjaciele, sąsiedzi, a i anonimowy współrodak też jest traktowany jak człowiek, a nie zawalidroga. Składamy sobie miłe życzenia, wierzący i niewierzący łamią się opłatkiem i śpiewają kolędy. I dobrze. Może ten okres zwiększonego altruizmu i uczciwszych relacji Polaków z Polakami
Problem Ziobry problemem narodu
Będę chyba musiał sprzedać mieszkanie – zakwilił w wywiadzie dla jednej z gazet Zbigniew Ziobro po przegranym procesie o naruszenie dóbr osobistych dr. Mirosława Garlickiego. Teraz liczni politycy i dziennikarze współczują Ziobrze. Najczęściej mówią, że sąd ukarał go zbyt surowo. Otóż nie ukarał. Sąd wydał wyrok w sprawie cywilnej, z powództwa dr. Mirosława Garlickiego, tego, który według ówczesnego ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego „miał już nikogo w przyszłości życia nie pozbawić”. Wypowiedź ta była publiczna, transmitowały
Społeczeństwo pracujące i antyspołeczeństwo panujące
Było dwóch sławnych Saint-Simonów, jeden książę (diuk), a drugi hrabia. Hrabia był socjalistą. Głosił, że arystokracja jest kastą pasożytniczą, co już w jego czasach było poglądem szeroko rozpowszechnionym. Szedł dalej; przypatrywał się wszystkim grupom społecznym pod kątem ich użyteczności lub szkodliwości dla kraju i doszedł do takich oto wniosków. „Przypuśćmy – pisał – że Francja utraci nagle pięćdziesięciu swych najlepszych fizyków, pięćdziesięciu najwybitniejszych chemików, pięćdziesięciu najwybitniejszych fizjologów, pięćdziesięciu







