Archiwum
Ręka rękę myje
My udajemy, że kontrolujemy wydawanie środków unijnych, Unia udaje, że jest OK Kilka tygodni temu udało mi się zdobyć roczne sprawozdania audytowe generalnego inspektora kontroli skarbowej, ministra Andrzeja Parafianowicza, dotyczące Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka (POIG). To cztery dokumenty obejmujące lata 2008-2012, liczące od 12 do 78 stron. Myliłby się jednak ten, kto by sądził, że dają one pełny obraz tego, co się dzieje z miliardami euro, które Komisja Europejska przeznaczyła na wsparcie
Prywatyzacja państwowej przemocy
Prywatyzacja i urynkowienie, jakie nastąpiły w Polsce po 1989 r., nie dotyczyły tylko gospodarki. Zazwyczaj kiedy media lub politycy mówią o przemianach własnościowych i prywatyzacji sektora publicznego w Polsce, mają na myśli głównie firmy i zakłady pracy. Ale proces urynkowienia obejmował wiele innych sfer życia.Jedną z pierwszych ofiar logiki rynku okazała się opieka zdrowotna. Dziś, po ponad 20 latach polskiego kapitalizmu, już nikogo nie dziwią opłaty w tzw. publicznej służbie zdrowia. W okolicach września wszystkie limity na darmowe
A to Polska właśnie
Sherry brandy Przeczytałem teraz, jednym tchem, świetnie napisane wspomnienia Mieczysława Jałowieckiego „Na skraju imperium” (Czytelnik, 2012). Wszystkich interesujących się historią II Rzeczypospolitej, ale także kwestią tożsamości Polaków lub dziejów Wolnego Miasta Gdańska (niemały rozrzut tematów), do tej lektury stanowczo namawiam, aczkolwiek… Zacznijmy od „aczkolwiek”. Dzieckiem będąc, wysłuchałem opowieści taty, który zaczerpnął ją od dziadka, jak to Ignacy Daszyński wyjeżdżał z Krakowa na obrady parlamentu ck austro-węgierskiego. Na dworzec odprowadzały go tłumy robotników śpiewających
A kiedy przeprosi Nowicka?
Po Januszu Palikocie można się spodziewać wszystkiego. Nawet tego, że przeprosi za to, czemu nie zawinił. Bezsporne jest bowiem, że to Wanda Nowicka jako wicemarszałkini Sejmu, a nie Palikot, wzięła bardzo wysoką premię. Członkowie Prezydium Sejmu sami je sobie przyznali, i to po cichu, bo chyba wiedzieli, że co prawda jest to zgodne z prawem, ale nie w porządku. A jak się idzie do parlamentu ze sztandarami lewicowymi i zapowiada reprezentowanie tych, którzy żyją w biedzie, na bezrobociu albo śmieciówkach, to kilkudziesięciu tysięcy premii za to, że wyborcy znowu zaufali szlachetnym
Profesura kontra czyściciele
W tej sprawie mamy dwóch profesorów i jednego prezesa banku. Prezes to Waldemar Francik z poznańskiego NeoBanku. Tego samego, który przez swoje spółki kupował kamienice wraz z lokatorami, a później wynajęci bandyci robili wszystko, by się ich pozbyć. Media opisywały te metody – zalewanie fekaliami, podrzucanie szczurów i dziurawienie ścian. Lokatorzy nie musieli bać się piekła po śmierci. W 2013 r. w centrum Europy, w mieście rządzonym przez pana Grobelnego i PO mieli piekło za życia. Prezes Francik – jak podaje „Gazeta
Państwo-Kościół. Prawo sobie, praktyka sobie
(Polemika z Marcinem Przeciszewskim) Polemika redaktora Marcina Przeciszewskiego („Gazeta Wyborcza”, 3-4 sierpnia 2013 r.) z prof. Janem Hartmanem („GW”, 20-21 lipca 2013 r.) w sprawie konkordatu przypomina mi kabaretową piosenkę, w której dziewczyna opowiada o znajomości z chłopakiem. Znajomość oczywiście doprowadza do spotkania w łóżku. Dziewczyna śpiewa, że „głaskał moją nogę i pytał głupio »a cija to nózia, cija?« – jakby nie wiedział czyja!”. Otóż autor nam tłumaczy, że Kościół katolicki w Polsce nie jest ponad prawem, działa bowiem zgodnie
Pazerna finansjera
Ponad 95% obrotu na rynkach finansowych nie ma nic wspólnego z gospodarką i jest czystą spekulacją W pełni podzielam opinię redaktora Domańskiego w sprawie OFE wyrażoną w nr. 38. „Przeglądu”. Nie jestem, co prawda, ekonomistą, ale od dłuższego już czasu nabierałem przekonania, że tzw. rynki finansowe mają minimalny związek z gospodarką i przede wszystkim służą do gier spekulacyjnych. Mam tę satysfakcję, że przed laty, kiedy ekipa premiera Buzka zachwalała OFE i wynikające z nich korzyści dla emerytów, kiedy to reklamowano, że naszych seniorów będzie
Między Odrą, a Bugiem…
Narodowy sukces to mniej wygrana w piłkę kopaną, a bardziej pewność, że stary człowiek nie grzebie z głodu w śmietniku, że dworce kolejowe nie zamieniają się w sypialnie dla bezdomnych Fakt, że Amerykanie polubili sushi, nie upodabnia ich do Japończyków. Fakt, że w Warszawie istnieje giełda, nie znaczy, że mamy rynek kapitałowy zdolny finansować małe i średnie firmy. Fakt, że płyną do nas grube miliardy z Unii, nie znaczy, że tak będzie zawsze. Trzeba ślepoty albo złej woli, aby kwestionować rozmiary postępu cywilizacyjnego, jaki dokonał
Boniek twardszy niż beton
Każdy, kto myśli i działa inaczej niż prezes PZPN, jest uważany za wroga i beton. Ale logicznie rozumując… Po czerwcowym zjeździe PZPN zewsząd atakowały nas informacje, że – po pierwsze – Zbigniew Boniek zderzył się z betonem w PZPN, po drugie – Zbigniew Boniek jest zawiedziony postawą Romana Koseckiego, po trzecie – Zbigniew Boniek poinformował na Twitterze, że sprawa nowego statutu nie będzie już podejmowana. W jednym z internetowych komentarzy czytamy: „Prezesowi związku nie udało się
Masakra afgańskich policjantów
Funkcjonariusze rządowych sił bezpieczeństwa giną w walce z talibami Latem w Afganistanie ginęło ponad stu policjantów tygodniowo. Przeważnie umierali rozerwani bombami podłożonymi przez talibów lub w zamachach terrorystów samobójców. Wielu straciło życie z rąk kolegów. Inni padli ofiarą bandytów, przemytników i narkotykowych gangsterów. Tysiące stróżów prawa dezerteruje, niektórzy przyłączyli się do rebeliantów. Ministerstwo Obrony w Kabulu przestało publikować comiesięczne informacje o stratach wśród żołnierzy wojsk rządowych, by w armii nie szerzył się strach.







