Archiwum
Pozytywne myślenie pomaga walczyć z rakiem
Jest taka teoria, że na raka częściej chorują ludzie, którzy nie potrafią wyrażać emocji Na choroby onkologiczne zapada coraz więcej Polaków, ok. 160 tys. rocznie. Coraz więcej też zostaje wyleczonych. Efekty terapii zależą głównie od zaawansowania choroby w chwili jej wykrycia, od sposobu leczenia, ale także od samego chorego – jego siły psychicznej potrzebnej do pokonania choroby. Tymczasem już od chwili postawienia diagnozy, która powoduje zwykle wielki szok, chorzy przeżywają ciągłe stresy, targają
Walka o duszę ucznia
30,5 tys. katechetów pracuje w przedszkolach i szkołach. Nauka religii to często nauka nietolerancjiKazał jej wejść na krzesełko i powiedział: – Patrzcie, to jest diabeł. – Metoda mało subtelna, ale to przemyślana i skuteczna strategia. Które dziecko chciałoby być diabłem? – pyta retorycznie nauczycielka pracująca we wrocławskim liceum. W taki sposób ksiądz katecheta wymusił na jednej z uczennic uczestnictwo w lekcjach religii. Mówił, że słuchanie Led Zeppelin, The Beatles, Pink Floyd czy Rolling Stones to wywoływanie szatana.
Polityka jako wyreżyserowany spektakl
Politycy powinni pamiętać, że zbyt duże skupienie na gadżetach może ich doprowadzić do upadku. Przykładem tego jest Janusz PalikotDr hab. Małgorzata Molęda-Zdziech wykłada w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie i współpracuje z Collegium Civitas. Jej zainteresowania badawcze koncentrują się wokół zagadnień lobbingu oraz socjologii komunikowania. Ostatnio opublikowała książkę „Czas celebrytów. Mediatyzacja życia publicznego”. Trwa kampania prezydencka. Mamy baloniki, konfetti, autobusy, jeden z kandydatów lata samolotem. Dlaczego tak prowadzi się w Polsce kampanie?
Poświąteczny tryptyk
I. Minęły święta wielkanocne. W Kościele katolickim liturgia tak bardzo pomieszana jest z ceremoniałem, że chyba nawet teolodzy nie bardzo potrafiliby wskazać, gdzie kończy się jedno, a zaczyna drugie. Coś mi się jednak wydaje, że u nas, w polskim Kościele, ceremoniał bierze górę nad liturgią, a forma nad treścią. Liturgia to forma przekazu do wiernych prawd religijnych. Samo słowo wywodzi się z greckiego i pierwotnie oznaczało „działanie na rzecz ludzi”. Dziś takich skojarzeń zapewne nie wywołuje ani u parafian, ani
Czy katastrofa smoleńska będzie miała znaczenie w kampanii wyborczej?
Prof. Mirosława Grabowska, dyrektor Centrum Badania Opinii Społecznej Paradoksalnie PiS nie będzie zależało na szczególnym nagłaśnianiu rocznicy, aby nie zamykać się w kręgu przekonanych o tym, że było to coś więcej niż katastrofa. Natomiast sztab Bronisława Komorowskiego i PO będą wskazywać, że kandydat PiS pozostaje w kleszczach tego poglądu. Czy ta metoda przyniesie skutek, nie wiadomo, bo ludzie nie reagują tak, jak sobie życzą politycy, nie chcą być przez nich manipulowani. Marek Borowski, były marszałek Sejmu To już się
Wieś-Warszawa wspólna sprawa
Jedzenie jest modne. Rolnicy mniej. Po co nam „zielone miasteczko” w stolicy?Od ponad 40 dni w Warszawie, pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, działa „zielone miasteczko”, wyraz protestu polskich rolników. Mijaliśmy je wielokrotnie, jadąc ścieżką rowerową w Alejach Ujazdowskich, ale jakoś trudno było się zatrzymać. Liczba biało-czerwonych flag, hasło „Bóg, Honor, Ojczyzna” i widok szarych ludzi nie działały zachęcająco. Tym bardziej że do każdego protestu zawsze doklei się trochę oszołomów, antysemitów czy partyjniaków. Jednak –
Katastrofa bez konsekwencji
Solidarni w żałobie. Tak napisaliśmy pięć lat temu na okładce naszego tygodnika. Zaledwie kilka godzin po katastrofie pod Smoleńskiem. Uważaliśmy, że w tym strasznym momencie najbardziej potrzebna jest ludziom solidarność. Że może ona być, choć na jakiś czas, mocniejszym spoiwem. Że bezsens tylu śmierci może dać choć tyle, że jako Polacy będziemy wobec siebie bardziej otwarci. Niestety, tego klimatu starczyło tylko na kilka pierwszych dni. A potem było już tylko gorzej. I gorzej. Pięciu
Ciupaga z muszelkami
Polskie kino lubi kicz W tym sezonie rekord idiotyzmu bije ta „komedia romantyczna” czy raczej tamta? Ten amant pokazał „czyste fryzjerstwo” czy może ten drugi. Zbłaźniła się ta lala z botoksem czy też inny „cycofon”? Oto dylematy jurorów, którzy znów przyznawali „Węże” – filmowe antynagrody za miniony sezon. Typowanie, który z filmów weekendowych o romansie maklera z konsultantką obsunął się najniżej, to jałowe zajęcie. W takich filmach kicz ma stałe miejsce i głupio byłoby go odmierzać po aptekarsku. To się
Czy można uszlachetnić demokrację
To ważna różnica, czy przyjmujemy demokrację dlatego, że spełnia kryteria dobrego ustroju, czy dlatego, że sama przez się jest ustrojem najlepszym z możliwych. Nie jest to dzielenie włosa na czworo, lecz kwestia bardzo praktyczna. W pierwszym wypadku wady, niedostatki, słabości demokracji poprawiamy, odwołując się do idei dobrego rządu, i z pozycji ideału – niekoniecznie bardzo wygórowanego – reformujemy, udoskonalamy realną demokrację. Nie zakładamy, że w innych ustrojach, jakie zna historia, nie było nic wartościowego, użytecznego czy szlachetnego, co mogłoby być z pożytkiem
Zakwitły bzy
Kiedy uczęszczałem jeszcze (zanim mnie wyrzucono) do Liceum nr 15 im. Narcyzy Żmichowskiej w Warszawie, na wagary z wybranymi koleżankami uciekaliśmy najczęściej do ogrodu botanicznego. Nie był to wybór przypadkowy. W tych zamierzchłych czasach (lata 1964-1967) panowała bowiem w Polsce zła gomułkowska komuna, prześladująca wszystkich na lewo i prawo, w tym także Bogu ducha winnych wagarowiczów. Polegało to na tym, że milicjanci, z pogwałceniem wszelkich praw obywatelskich i ludzkich, legitymowali przedstawicieli przyszłości narodu, którzy podług ich totalitarnego widzimisię powinni byli







