Archiwum
Kontrofensywa Franciszka
Każdego dnia na protestantyzm przechodzi ok. 8 tys. mieszkańców Ameryki Łacińskiej Obserwatorzy niedawnej pielgrzymki papieża Franciszka do Ekwadoru, Boliwii i Paragwaju zwracali uwagę przede wszystkim na jej społeczny i „ekologiczny” wydźwięk. Komentatorów politycznych zadziwiało częste posługiwanie się przez niego pojęciem „rewolucja”. W homilii w przemysłowym mieście Santa Cruz w Boliwii papież ostro skrytykował „kulturę odrzucenia” – odrzucenia osób, które się nie liczą, bo nie produkują. – Skończmy z logiką, że liczy się tylko to, co można
Szatan krąży nad Polską
Szatan to supergwiazda kultury popularnej. Ale nic nie zapewni mu takiego lansu jak publicyści katoliccy! Chcecie kolejnego dowodu? Po dziesięciu dniach wyświetlania amerykańskie „Taśmy Watykanu” znalazły się w czołówce najpopularniejszych horrorów tego roku. Opętanie, demon, egzorcyści od papieża, stygmaty, mnóstwo ryku, pisku plus efekty komputerowe. Że było sto razy? Nie szkodzi. Szatan na ekranie od dawna czuje się świetnie. I widownia z szatanem też. Nikomu nie przeszkadza, że kręci się mnóstwo szatańskiego śmiecia. Najczęściej
Życzenia zamiast czarnej flagi
Nie głosowałem na Andrzeja Dudę. Ale skoro większość Polaków uznała, że to on jest najlepszym kandydatem na prezydenta RP, przyjmuję ten werdykt, bez szczególnego optymizmu, ale z szacunkiem należnym demokracji. Andrzej Duda został prezydentem naszego państwa. Reprezentantem wszystkich obywateli. A więc i tych, którzy na niego nie głosowali i po kampanii wyborczej mają prawo do nieufności i obaw, oraz tych, którzy w ogóle nie poszli do urn. A gdy te miliony Polaków się podliczy, widać lepiej, w jak trudnym położeniu jest nowo wybrany prezydent. Motorem jego kampanii, napędzającym poparcie
Lato bez bzykania
Dlaczego w tym roku jest tak mało komarów? Latem komary były zawsze, a ich szczególnie wysoką liczebność tłumaczono łagodną zimą. Ta ludowa mądrość nie sprawdziła się w tym roku. Zima 2014/2015 znowu była łagodna, a lato 2015 r. jest najcieplejsze w Europie od początku regularnych pomiarów meteorologicznych. Mimo to komarów jest jak na lekarstwo – i to na terenie całej Polski! Potwierdzają ten fakt obserwacje naukowców, ludzi na co dzień zawodowo stykających się ze środowiskiem naturalnym, a także np. mieszkańców
Na czym polega fenomen „Lata z Radiem”?
Roman Czejarek, PR I, szef „Lata z Radiem” i „Czterech pór roku” Sam sobie zadaję to pytanie od ponad ćwierć wieku (tyle lat jestem szefem „Lata z Radiem”) i ciągle nie znam dobrej odpowiedzi! Mam za to kilka tropów… Po pierwsze, nasza audycja łamie reguły, bo w myśl tego, czego w XXI w. uczą na dziennikarstwie, w ogóle nie powinna istnieć, ponieważ mamy czasy mediów „stargetowanych”, czyli skierowanych do konkretnego odbiorcy, a „Lato z Radiem” nadaje i dla najmłodszych, i dla tych
Desant Czarzastego na Warszawę
Będziemy głupi, jeśli pokłócimy się o jedynki na listach, mówili Nowacka i Gawkowski. Ale Nowacka ma w planie wczasy, a Gawkowskiego planuje zagryźć zjednoczona… konkurencja: Czarzasty, Wenderlich, Senyszyn, Joński, Balt. Tyle nazwisk. Na razie. A po wycięciu Gawkowskiego? Orły ruszą do boju o mandaty. Pod szyldem SLD. Symbolicznym reprezentantem tej grupy jest Czarzasty. Starszy pan, który od lat jedzie na zgranym patencie: Jestem Włodek, co ci załatwić? Tak wygrał przed paru laty z Piekarską na Mazowszu. Aktyw SLD narzekał na lenistwo Piekarskiej, której kompletnie nie chciało
Napaść Czecha na prof. Walickiego
Szkoda, że dokopując prof. Andrzejowi Walickiemu, znany apologeta Ukrainy Mirosław Czech nie poszedł do końca i nie napisał wprost, że UPA już 72 lata temu mordując Polaków, wywalczyła wolną Ukrainę. Szkoda też, że malując czarną farbą swoją polemikę z tekstem prof. Walickiego „Czy Władimir Putin może stać się ideowym przywódcą światowego konserwatyzmu” opublikowanym w „Przeglądzie Politycznym”, ani słowem Czech się nie zająknął o tak przecież znanych faktach, jak 120-180 tys. ofiar ludobójstwa OUN-UPA dokonanego
Listy od czytelników nr 32/2015
Edytorzy i operatorzy Informacja z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego o tym, że „dzieła, do których prawa obecnie ma PIW, będą wydawane przez operatorów wyłanianych na drodze przetargów spośród wydawców komercyjnych” (PRZEGLĄD nr 31), jest w najwyższym stopniu niepokojąca. Na taki pomysł mógł wpaść tylko ktoś, kto nie ma pojęcia o tym, czym jest edytorstwo naukowe. Wymaga ono wysoko kwalifikowanych literaturoznawców i redaktorów, a tych nie tylko nie przybywa, ale ich liczba nadal maleje. Praktyka pokazuje, że nawet starannie i z hojnym nakładem środków przygotowane wydania







