Wpisy od Attaché
Prawdziwi przyjaciele
Psy szczekają, karawana idzie dalej. Ameryka nie chce Polski? Andrzej Duda i Mateusz Morawiecki nie będą zapraszani do USA? Ich problem, nasza pisowska władza nie daje się złamać. Rex Tillerson może sobie dzwonić do Dudy, ile chce, ambasador USA w Warszawie może nagrywać filmiki z apelami o poprawienie ustawy o IPN, a Donald Trump może deklarować, że najważniejszym sojusznikiem USA jest Izrael. Polska nie zrezygnuje z ustawy, z ukarania Jana Tomasza Grossa i różnych banderowców. O!
Skuteczność MSZ jest ograniczona…
Krąży po internecie wewnętrzny dokument MSZ zatytułowany „Obecność i postrzeganie Polski w mediach zagranicznych w roku 2017 (na podstawie doniesień z placówek)”. O jego zawartości niech świadczy pierwsze zdanie: „Ogólny obraz Polski w mediach światowych w roku 2017 nie może być uznany za pozytywny. Polska polityka zagraniczna była niezrozumiana i krytykowana, negatywnie oceniane były również przeprowadzane aktualnie w naszym kraju reformy wewnętrzne”. Dalej w dokumencie czytamy: „Najwięcej niechętnych, a nawet otwarcie negatywnych ocen polskiej polityki zagranicznej
Prezydent myśli długo
O sprawie nieobsadzonej miesiącami ambasady RP w Chinach pisaliśmy parokrotnie, więc zamknijmy ten temat. Od połowy stycznia w Pekinie urzęduje ambasador Wojciech Zajączkowski. Tym samym zakończył się dwuletni okres zawieszenia. Wszystko zaczęło się od tego, że kiedy nowa, pisowska władza przejmowała MSZ, miała swoją czarną listę, a na niej w gronie innych „zasłużonych” znajdowało się nazwisko Mirosława Gajewskiego, ówczesnego ambasadora w ChRL. Gajewski podpadł przynajmniej podwójnie – po pierwsze, jako absolwent MGIMO, po drugie,
Ciepła kanciapka
Krótka informacja o tym, że Jacek Czaputowicz rozwiązał gabinet polityczny ministra spraw zagranicznych, ten który utworzył Witold Waszczykowski, była o tyle cenna, że mogliśmy się dowiedzieć, kto w nim pracował. Otóż kierował nim Jan Parys, a w jego skład wchodzili: Piotr Łysakowski, Sylwia Ługowska-Bulak, Przemysław Żurawski vel Grajewski, Elżbieta Królikowska-Avis oraz Joanna Gepfert. Hmm… Grono mędrców to nie jest. Najbardziej znany w tej ekipie jest Jan Parys. To minister obrony w rządzie Jana Olszewskiego. Nawet
Biuro lekkiej kategorii
W świecie dyplomacji Witold Waszczykowski zachowywał się jak słoń w składzie porcelany, byle tylko przypodobać się Jarosławowi Kaczyńskiemu. Opowiadał straszne głupoty, ośmieszając się tym. Dlatego wyleciał z rządu z hukiem. Jego następca Jacek Czaputowicz postępuje trochę inaczej. Woli nie ośmieszać się za granicą. Tak było chociażby podczas wizyty w Niemczech, gdzie zapewniał, że sprawa reparacji nie istnieje w stosunkach między rządami polskim i niemieckim. I że z prawnego punktu widzenia jest ona zamknięta, choć debata na ten
Co się zdarzyło na Białorusi?
Zacznijmy może tak – 16 lutego 2016 r. okazał się pechowy. Tego dnia minister Waszczykowski prezentował przed sejmową Komisją Spraw Zagranicznych kandydatury dwóch ambasadorów. Mówił, że są to kandydaci, których kieruje na kluczowe placówki, jedne z najważniejszych z punktu widzenia polskich interesów. Podkreślał, że to zawodowi dyplomaci, znający swój fach i przyszłe miejsce pracy. Specjaliści w swoich dziedzinach. Pierwszy, Jarosław Starzyk, wysyłany na stanowisko ambasadora przy Unii Europejskiej, właśnie w sprawach UE się specjalizował, wcześniej pracował
Panie i panowie, Jacek Czaputowicz!
Jacek Czaputowicz nie jest osobą nieznaną w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. I vice versa – MSZ nie jest dla niego czymś nowym. Przyszedł do tego resortu w samych początkach III RP z plakietką działacza opozycji, m.in. organizacji Wolność i Pokój. Objął stanowisko dyrektora Departamentu Konsularnego i Wychodźstwa. To był ciekawy czas, kiedy władzę i stanowiska przejmowała zwycięska Solidarność. Jednym z jej priorytetów była wymiana kadr, zastąpienie PRL-owskich urzędników nowymi, nieskażonymi dawnym systemem. Źródłem nowych kadr
Pan od sprzątania
Jakimi sukcesami chwali się minister Waszczykowski? Otóż sukcesem dla niego jest, że zwalnia ludzi w MSZ. W tej dziedzinie jest wiernym, choć mało szanowanym, uczniem prezesa. Przypomnijmy, prezes upominał ministra, że zmiany w MSZ postępują za wolno, że wciąż są tam „złogi” do wyczyszczenia. Tym go przynaglał. Poskutkowało. Teraz Waszczykowski mógł zameldować, że od 16 listopada 2015 r. do chwili obecnej nieustannie zachodzą w MSZ przyśpieszone zmiany kadrowe. Jakie? „Na 100 kierowników ambasad i stałych przedstawicieli RP od 16
Gest Morawieckiego
Komisja Europejska uruchomiła w stosunku do Polski art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej, co stawia nasz kraj w sytuacji trędowatego. Niby w Unii jesteśmy, ale nas się brzydzą. A może być jeszcze gorzej. Dodajmy jeszcze jedno – Komisja to nie jest, jak przedstawia to rządowa propaganda, dwóch, trzech urzędników, Timmermans, Juncker i jeszcze ktoś. To są komisarze ze wszystkich państw członkowskich UE. Jeżeli więc Polska jest wystawiana za drzwi, to na mocy decyzji całej Europy. I teraz pytanie zasadnicze –







