Wpisy od Agnieszka Wolny-Hamkało

Powrót na stronę główną
Agnieszka Wolny-Hamkało

My, stratedzy

Zaczyna się: w katalogach sklepów pojawiły się świąteczne motywy, w telewizji tłum Mikołajów próbuje opchnąć wszystko: telefony, telewizory, kosmetyki, biżuterię. W holach sklepów straszą choinki monumentalne jak rakiety, groźnie przeskalowane, odstrzelone jak Pałac Kultury i Nauki. Z rozstawionych na jarmarkach budek śmierdzi oscypkiem. Kup, kup, kup: „Świetny prezent dla niego”, „Świetny prezent dla niej”. Jak co roku obiecujemy sobie, że tym razem nie będziemy kupować w Wigilię tego, co jeszcze zostało

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało

Przy ciele

Stało się: Facebook zablokował konto teatru, kiedy ten umieścił na swoim profilu plakat reklamujący nadchodzącą premierę spektaklu „Śmierć i dziewczyna”, który według minidramatów Elfriede Jelinek reżyseruje w Teatrze Polskim we Wrocławiu Ewelina Marciniak. Świetne, zmysłowe i liryczne zdjęcie Natalii Kabanow przedstawia fragment ciała stojącej dziewczyny. Widzimy brzuch i uda. Na biodrach jasnoróżowe majteczki, nieco – to fakt – przezroczyste, jednak żadnych „nieprzystojnych treści” nie widać: dziewczyna zanurza rękę w majtkach, przysłaniając

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Nasze nagrody

Sezon jesienny to wysyp literackich nominacji, gal, premier, rozmaitych „wręczeń” i bankietów. Po programie artystycznym następuje ten jasny moment, na który wszyscy czekają – przenosimy się do foyer. Przez chwilę wszyscy stoją pod ścianą jak na szkolnej dyskotece, zerkając tęsknie na alkohol. Czy można już się częstować, czy czeka nas jeszcze przemowa? Szturm następuje po pierwszym śmiałku. O, jakaś pani podaje inną karteczkę, niż powinna. Czy to zaproszenie? Wolontariuszka ściga ją między stolikami, ale tamta, mimo że wiekowa,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało

One

Leżą wszędzie: na nocnym stoliku, na półkach, stołach, parapetach. W łazience drżą na pralce, wilgotnieją za koszem na bieliznę, kurzą się na sprzęcie audio, blakną przy telewizorze. Otwarte na kontakt, porzucone, bezradne. Niezdolne do zajęcia się same sobą. Książki niedoczytane, ledwo napoczęte, nadgryzione jak cierpkie jabłuszko. Te, które nas znudziły, i te, które na chwilę nas uwiodły, a potem rozczarowały, te, na które zabrakło nam czasu, i takie, o których po prostu zapomnieliśmy, bo pojawiły się inne, nowsze,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało

Casting na barmana

To się zdarza tylko podczas wyjazdów, kiedy zmieniamy miasto i kontekst i gdy czas płynie dla nas trochę inaczej, bo przecież „w domu zawsze jest coś do zrobienia”. Tymczasem poza domem można od czasu do czasu „zabajadurzyć” trochę i pomarnotrawić. Dobrze jest wtedy mieć przewodnika, nawigatora po przyjemnościach, który wzorowo umie trwonić czas i ma certyfikat – jest np. pisarzem odpoczywającym między jedną powieścią a drugą. Albo malarką, której zawiesiła się wena. Może to być także ktoś, kto ma wobec

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Cały świat jest o nas

Z lewej zasuwa telewizor: „Piękne opolanki przez cały dzień piekły chleb”. Z prawej radio: „Zodiakalne panny mogą być dzisiaj bardzo tajemnicze”. Robiąc kanapki, na ekranie otwartego laptopa kątem oka dostrzegam napis tłustą czcionką: „Widziałem twoje nogi, skończę w pięć minut. Nie musisz nawet przemawiać swoich spotkań” – to chyba tabliczka z programu jakiegoś youtubera. Notuję mimochodem wszystkie te komunikaty. Kolejne słyszę w samochodowym radiu, następne w sklepie, gdzie rozkręcona na maksa jakaś hitowa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało

Ciepłe światło telewizorów

Wszyscy lubimy narzekać na „nasze czasy”, przeklinając je i przywołując jakieś legendarne „stare czasy”, które, ma się rozumieć, były „lepsze”, a że jak głosi piosenka, „nigdy nie będzie takiego lata / Nigdy papieros nie będzie tak smaczny / A wódka taka zimna i pożywna / Nigdy nie będzie tak ślicznych dziewcząt / Nigdy nie będzie tak pysznych ciastek”, mamy prawo trochę sobie ponarzekać. Oto współcześni katastrofiści głoszą koniec historii, koniec Boga i koniec człowieka, a na pewno koniec

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało

Amy

Skoro była piękna, młoda, utalentowana i młodo umarła – pośmiertną sławę miała po prostu w pakiecie. Tym bardziej że była już sławna za życia: tabloidy pokochały ją za alkohol, narkotyki, ponure wybory miłosne i dziecięcą niewinność, która sprawiała, że brnęła we wszystko z błyszczącymi oczami. Nie była cyniczna, nie reżyserowała niczego. Pod jej uśmiechem nic się nie kryło. Żydowska dziewczynka, która przeniosła się do londyńskiego Camden i źle się zakochała, stała się bohaterką swojej epoki i bajek, które opowiada się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Bez przesady

Panuje atmosfera pogodnej modlitwy, uczestnictwa w jakimś sekretnym rytuale. Wszyscy, którym udało się zdobyć zaproszenia na bankiet, poruszają się powoli i cicho, jakby nie chcieli nikogo urazić. To najlepszy hotel w mieście – wokół lśnią szkło i czarny marmur. We wnękach stoją delikatnie podświetlone białe kwiaty. Nie wiem, czy jest bardziej jak w kaplicy, czy raczej jak w baśniowym burdelu, ale strach czegokolwiek dotykać. Winda zabiera maksymalnie 10 osób. Kursuje cicho jak balon. Na dachu jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało

Teraz chcę być twoim psem

Próbny spacer odbywa się zawsze na skwerze, gdzie znajduje się pętla autobusu, kameralna podstawówka, fryzjer damsko-męski i sklep mięsny „U Basi”. Tym razem spóźniamy się chwilę, pani już czeka i na dzień dobry drapie naszego psa za uchem. To dobry znak. I niezły chwyt. Pies się cieszy, bo to labrador, one zawsze lubią być dotykane. Chyba że jedzą, wtedy wszystko inne jest przemocą i próbą odebrania szczęścia. Spostrzegam długie, wypielęgnowane paznokcie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.