Wpisy od Bronisław Tumiłowicz
Perły i plewy 2013
Spektakularne osiągnięcia i największe buble polskiej kultury Tradycyjnie zwracamy się do osób aktywnych w życiu społecznym i kulturalnym o wytypowanie wydarzeń, dzieł i osób przynoszących w minionym roku polskiej kulturze chlubę, a także o zwrócenie uwagi na artystyczne buble i ewidentne porażki. Zdajemy sobie sprawę, że twórcom nie jest łatwo, bo kultura należy do tych dziedzin, którym najchętniej i najczęściej obcina się dotacje. Z drugiej jednak strony drażnią nas przypadki wspomagania pieniędzmi publicznymi inicjatyw bezwartościowych i miałkich. Kulturze szkodzą
Muzyka trwalsza od filmu
Słynne melodie Wojciecha Kilara przyczyniły się do sukcesów polskiego kina Kompozytorzy muzyki klasycznej traktują zwykle swoje prace dla filmu jako coś mniej ważnego, marginalnego i użytkowego. Zresztą zgodnie z popularnym poglądem dobra muzyka filmowa to taka, której widz, przejęty tym, co się dzieje na ekranie, nie słyszy i nie zauważa. Ale nie zawsze tak jest. Niektórzy widzowie kupują płyty ze ścieżkami dźwiękowymi i słuchają ich niezależnie od pierwotnego przeznaczenia. Muzyka filmowa Wojciecha Kilara odbiega od wszystkich stereotypów,
Co było najśmieszniejszym, najzabawniejszym wydarzeniem w roku 2013?
Krzysztof Daukszewicz, tekściarz, satyryk, felietonista, piosenkarz Najzabawniejszy był agent Tomek, bo to klasyczny przykład odpłaty: jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Podsłuchiwał i jego podsłuchali, nagrywał i jego nagrali. Zmontował aferę i sam stał się bohaterem afery. Nikt by tego lepiej nie wymyślił. Leszek Malinowski, kabaret Koń Polski Dla mnie najśmieszniejszy był blef prof. Rońdy, eksperta Macierewicza, dotyczący katastrofy smoleńskiej, który przyznał się, że robił jaja. Politycy jako kompletnie niewiarygodni powołują
Co dziś bardziej łączy, a co dzieli Polaków?
Jan Klata, reżyser, dyrektor Narodowego Starego Teatru w Krakowie Polaków łączy nienawiść do innych Polaków. A co ich dzieli? Cała reszta. prof. Krystyna Skarżyńska, Instytut Psychologii PAN i SWPS Łączą nas, przynajmniej na chwilę, różnego rodzaju nieszczęścia: katastrofy, klęski i zagrożenia, także wiara i głośne akcje charytatywne. Głębsza przyczyna dostrzegania przez tak wielu Polaków raczej tego, co nas dzieli, kryje się w obiektywnych różnicach w położeniu społecznym i stylach życia oraz w obrazie świata, w którym żyjemy, i dość powszechnym
Czy wojna między partiami utrzymuje je przy życiu?
Prof. Hieronim Kubiak, socjologia polityki, PAN W dużym stopniu tak, bo współczesne partie stają się zwykłymi biurami pośrednictwa pracy dla swoich członków. Wielu z nich nie ma żadnego przygotowania zawodowego, więc jedyną szansą, by się utrzymać, jest zdobycie poparcia jakiejś zbiorowości. Najczęściej nie chodzi więc o budowanie programu, bo brakuje refleksji nad tym, czym jest dobro wspólne i jakie metody zastosować do osiągnięcia konkretnego celu. Wszystko ogranicza się do haseł, a politykę rozumie się jako wojnę,
Czy TVP Info musi być oazą tendencyjnej i nieobiektywnej publicystyki?
dr hab. Andrzej Nowosad, systemy polityczne, UJ Nie oglądam TVP Info, bo jest to kanał słaby, ureligijniony, nieobiektywny i niekompetentny. prof. Krystyna Doktorowicz, polityka informacyjna, UŚ W zasadzie wszystkie telewizyjne kanały informacyjne, także komercyjne, mają „nachylenie redakcyjne”, ale w samej spółce TVP też jest konkurencja, np. między TVP Info a kanałami regionalnymi. Na rozwój kanału Info wydano dużo pieniędzy, ale jego oglądalność jest niższa niż stacji komercyjnych, ponieważ one mają już wyrobioną markę.
Jestem tylko tenorem
Piotr Beczała otworzy sezon w mediolańskiej La Scali Dyrektor artystyczny Metropolitan Opera nazwał niedawno Piotra Beczałę pierwszym tenorem lirycznym świata. Jego kariera osiągnęła szczytowy rozmach. To już niezaprzeczalnie marka światowa, czego dowodem jest choćby instrukcja dla anglojęzycznych miłośników opery, że jego nazwisko należy wymawiać: beh•TCHA•wa. Ale od 7 grudnia Beczała przenosi się z Nowego Jorku do Mediolanu, gdzie na otwarcie sezonu na legendarnej scenie Teatro alla Scala wystąpi w „Traviacie”
Czy w 1989 r. Polska budowała gospodarkę na ruinach, jak twierdzi prezydent Komorowski?
Prof. Andrzej Sopoćko, ekonomista, UW, PAN, b. wiceminister finansów Oczywiście nie. Od początku lat 80. tworzono zręby systemu wolnorynkowego. Budowaliśmy wtedy gospodarkę w pełni rynkową, opierając się na gospodarce częściowo rynkowej, częściowo nakazowej. Funkcjonował np. rynek usług rzemieślniczych, wprowadzaliśmy regulacje ustawowe przeciwdziałające praktykom monopolistycznym oraz inne instytucje ochrony rynku. W 1989 r. w Ministerstwie Finansów był już referat kontroli rynku w zakresie praktyk monopolistycznych. Działała komisja ds. reformy gospodarczej i tutaj kształtowali
Rozruchy świąteczne i ruchome Święto Niepodległości
Po manifestacjach 11 listopada cała uwaga polityków i dziennikarzy została skierowana na czyny chuligańskie, jak gdyby było w nich coś wielce znaczącego. Przecież bez takich ekscesów żadna wielotysięczna, nierządowa manifestacja uliczna, do tego z przewagą młodzieży, nigdzie na świecie nie może się odbyć. Pierwsza taka manifestacja, w której brałem udział, miała miejsce w 1957 r., a jej celem był protest przeciw zamknięciu tygodnika „Po Prostu”. Do fizycznego płaczu i psychicznego śmiechu doprowadzeni zostaliśmy przez milicję za pomocą gazu łzawiącego.
Jakie są priorytety polskiej polityki klimatycznej?
prof. Adam Gierek, poseł do Parlamentu Europejskiego, Grupa Parlamentarna Postępowych Socjalistów i Demokratów Oficjalne priorytety polskiej polityki klimatycznej wynikają z faktu, że Europa emituje ok. 10% antropogenicznego dwutlenku węgla, co jest niewielkim odsetkiem światowej emisji. Na szczycie klimatycznym nie należałoby jedynie mówić, co zrobić, by ograniczyć emisję CO2, ale zbadać, czy jest ona bardzo szkodliwa dla klimatu, bezpośrednich dowodów bowiem nie ma. Nawet jeśli przyznamy, że temperatura na Ziemi rośnie, a CO2 przybywa, to równie dobrze powody






