Wpisy od Jan Widacki
Dwie Polski?
SLD nie chce się dogadywać z Ruchem Palikota, który niedawno sprywatyzował nazwę i z Ruchu Palikota stał się Twoim Ruchem. Sojusz podejrzewa ugrupowanie Palikota o gospodarczy liberalizm, a jemu samemu wypomina, że wydawał kiedyś katolicki „Ozon”. Palikot może przypomnieć SLD, a szczególnie Leszkowi Millerowi, jak to prowadził liberalną gospodarkę w czasach, gdy rządził, jak podlizywał się Kościołowi… PO nie chce się dogadywać z SLD (choć może będzie musiała), bo jej działacze uważają się za antykomunistów (cokolwiek by to dziś
Gruba kreska
Zmarł Tadeusz Mazowiecki. Gdy dziś wszyscy o nim mówią i piszą, co można jeszcze napisać? Co można napisać, aby nie wpaść w banał, że „Tadeusz Mazowiecki wielkim politykiem był”?Można napisać, że był dobrym człowiekiem. Czy młodsze pokolenie zrozumie, co to znaczy?Można napisać, że był mężem stanu, jednym z niewielu, jakich mieliśmy w ostatnim ćwierćwieczu. Czy obecne pokolenie polityków wie, co to znaczy być mężem stanu? Można napisać, że był uczciwym człowiekiem. Uczciwym w życiu osobistym i uczciwym w polityce. Czy w obecnej polityce jest
Barbarzyńcy
W czwartkowej „Rzeczpospolitej” aż dwa teksty potwierdzające tezę, że w kulturze prawnej cofnęliśmy się o dobre 200 lat. Najpierw niejaki Bartosz Marczuk obwieszcza tytułem felietonu, że „zbrodniarze powinni tkwić za kratami”. Niby to prawda. Ale pan Marczuk swoją odkrywczą tytułową tezę rozwija. Sens jego wywodu jest taki, że zbrodniarze powinni siedzieć w kryminałach jeszcze po odbyciu kary, ergo, bez względu na wyrok, nawet po jego odbyciu, pozostawać za kratami do śmierci. Pretekstem do tego wywodu jest to, że w chwili
Demokracja w Kościele
Nie bardzo chcę dołączyć do chóru piszących o pedofilii w Kościele. Po ostatnich skandalach w Dominikanie została chyba przekroczona pewna masa krytyczna. W mediach pedofilia księży urosła do problemu numer jeden współczesnej Polski. Z całym szacunkiem dla ofiar księży pedofilów, nie bagatelizując problemu, stwierdzić trzeba stanowczo, że nie jest to najważniejszy dziś problem Polski ani nawet najważniejszy problem polskiego Kościoła, nie mówiąc już o Kościele powszechnym. Sposób reakcji na ten problem obnaża jednak mentalność i formację moralną
Bezradność
Osoba chora psychicznie pisze dziesiątki zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Ich treść jest już na pierwszy rzut oka niedorzeczna. Prokuratura zawiadomienia przyjmuje, odmawia wszczęcia postępowania, wydaje stosowne postanowienia. Osoba chora pisze zażalenia do sądu. Na pierwszy rzut oka widać, że niedorzeczne. Sąd wyznacza posiedzenia, zażalenia rozpoznaje, utrzymuje w mocy postanowienia prokuratury. Osoba chora dopisuje do swojej listy ludzi będących w spisku przeciwko niej kolejnych sędziów i prokuratorów. Pisze na nich
Gdy dwa razy dwa równa się kaloryfer
Z Galicji Jeden z moich mistrzów pouczał mnie kiedyś tak: „Gdy ktoś ci mówi, że dwa razy dwa równa się pięć, spokojnie go przekonuj, że się myli. Pokaż mu na palcach albo na zapałkach, że dwa razy dwa to jednak jest cztery. Ale gdy ktoś ci mówi, że dwa razy dwa równa się kaloryfer, nie dyskutuj”. Tę mądrą radę przekazuję dziś prezesowi Polskiej Akademii Nauk, panu profesorowi Michałowi Kleiberowi. Jak wiadomo, prezes chce pod patronatem PAN zorganizować konferencję „ekspertów”
Pupa Kaczyńskiego
Z GALICJI Arogancja i nonszalancja gubi Platformę. Jeszcze nie tak dawno Donald Tusk mawiał, że „Platforma nie ma z kim przegrać”. To klasyczny przykład zadufania. Już ma z kim przegrać. I nie jest to dobra wiadomość dla Polski. Właściwie już przegrywa. Na razie w sondażach i kolejnych wyborach w terenie. Tym razem w wyborach uzupełniających do Senatu na Podkarpaciu. Wygrał je zdecydowanie niejaki Pupa z PiS. Wzięcie sobie do rządu Jarosława Gowina to przykład nonszalancji i braku ostrożności. A przy tym kpina ze społeczeństwa. Robienie ministrem sprawiedliwości jegomościa,
Mecz z kibolami
Minister spraw wewnętrznych zapowiedział, że idzie po kiboli. Ale chyba nie tak zaraz, bo jeszcze nie doszedł nawet do Białegostoku, gdzie szedł po tamtejszych nacjonalistów. Minister sprawiedliwości, wpisując się w niechlubną tradycję poprzedników, zdążył skrytykować sądy, jego zdaniem dla kiboli zbyt łagodne. Prokurator generalny wydał instrukcje prokuratorom: mają żądać dla kiboli kar bezwzględnego pozbawienia wolności, a gdyby sądy orzekały kary w zawieszeniu, bezwarunkowo wnosić apelacje. To też nawiązanie do tradycji poprzedników. Czyżby rozsądny dotąd prokurator
Jeszcze nie dno – ale już blisko
Właśnie zakończył się 15-letni prestiżowy proces w sprawie zabójstwa byłego komendanta głównego policji Marka Papały. Zakończył się uniewinnieniem oskarżonych. Przy okazji z ustnego uzasadnienia wyroku opinia publiczna dowiedziała się sporo o patologii śledztwa i patologii prokuratury. Naciąganie dowodów, bezgraniczna wiara w zeznania tzw. skruszonych przestępców to specyfika nie tylko tego procesu. Ale ten był pod szczególnym nadzorem mediów i opinii publicznej. Zresztą nie wiem, co by było, gdyby w równoległym procesie inna prokuratura znalazła innego sprawcę.Można
Witajcie w psychuszce!
Najpierw przypomnienie faktów. W 1989 r. Polska ze względu na wymagania Rady Europy ogłosiła moratorium na wykonywanie kary śmierci. W chwili ogłoszenia moratorium pewna część skazanych oczekiwała na wykonanie tej nieludzkiej kary. Ponieważ już nie można było ich powiesić, niemożliwą do wykonania karę zastąpiono najsurowszą, jaką przewidywał ówczesny kodeks karny – 25 lat pozbawienia wolności. Kodeks, który obowiązywał wtedy w Polsce, nie przewidywał bowiem kary dożywotniego pozbawienia wolności. Zgodnie z zasadą nulla poena sine







