Wpisy od Ludwik Stomma
W co wierzy Polak?
W świątecznym PRZEGLĄDZIE (nr 13) Joanna Bednarczyk referuje wyniki ankiety na temat religijności katolików polskich. Wynika z niej, że wierzą oni wybiórczo w to, co im wygodniej, teologii nie znają, natomiast skłonni są do uznawania wątków z zupełnie innych bajek wziętych (np. reinkarnacji). Nie ma w tym niczego odkrywczego – wykazywały to już badania prowadzone (również przez instytucje kościelne) w latach 60. Ostatecznie chcąc przyjąć jakiś „neutralny” eufemizm, przyjęło się mówić, że religijność narodowa Polaków jest przede wszystkim tradycyjna, ludowa,
Franciszkowie wyklęci
Był sobie ongiś Waldemar Łysiak, który – jak twierdzi – zapoznał Polaków z Napoleonem Bonaparte. Bez niego nic by biedacy o cesarzu nie wiedzieli. Przyjaźnił się też z wieloma wybitnymi Polakami, szczególnie po ich śmierci, kiedy poufałości z nim nie mogli już się wyprzeć. Niedługo dowiemy się, że samodzielnym trudem obalił komunizm. Potem pisać zaczęło Łysiaczątko noszące dumny tytuł szefa działu Historia „Gazety Polskiej”. Jakby tego było mało, w tejże „Gazecie Polskiej”,
Olimpijskie ufoludki
Na zimowych igrzyskach olimpijskich Rosjanie startowali w jakichś dziwnych koszulkach, nie mieli prawa ani do flagi nad podium, ani do hymnu państwowego. Poniekąd byli zresztą nie Rosjanami, a przedstawicielami komitetu olimpijskiego, czy jak kto sobie przetłumaczy ten urzędowy potworek. Obiecano im, że przynajmniej na uroczystości zakończenia igrzysk będą mogli wyjść pod własną flagą, ale w ostatniej chwili do sprawy wmieszał się jakiś ultras i obiecanki spaliły na panewce. Rzecz jasna sprawozdawcy (nawet polscy!) nie łamali sobie języka jakimiś
Polityka historyczna
W przytomnym świecie istnieją polityka, historia oraz historia polityczna – nauka opisująca m.in. relacje pomiędzy władzami różnych krajów, ich rozgrywki dyplomatyczne, a także przedłużenie dyplomacji (jak mawiał Carl von Clausewitz), czyli konflikty i wojny. Gdy chodzi o politykę wewnętrzną, historia polityczna bada walkę o władzę i jej sprawowanie, koegzystencję i starcia poszczególnych grup nacisku, narodowościowych, ideowych itd., starając się, na ile to możliwe, ustalić prawdę o faktach politycznych i ich mechanizmach. Jeszcze w pierwszej połowie
Baza ruska
W pobliżu malowniczej wsi Saâcy-sur-Marne, na granicy Île-de-France i Szampanii, w której mieszkałem 10 lat z okładem, więc złaziłem okolicę od A do Z, wznosi się kopczyk, na który we wtorek, 9 listopada 1813 r., około godz. 10 rano, wdrapał się podobno Napoleon Bonaparte. Cesarz wycofywał się do Paryża, atakowany na tym brzegu Marny przez Austriaków i Bawarczyków pod swoim niegdysiejszym pupilem gen. Karlem Philippem von Wredem oraz przynajmniej część kozaków Matwieja Iwanowicza Płatowa. Z kopczyka rozciąga się rozległy widok, nie można więc wykluczyć,
To gorsze niż błąd
W latach 60. minionego wieku opowiadano dowcip o tym, jak na granicy PRL i Czechosłowacji spotykają się pies polski z czeskim. – A czego ty w Polsce szukasz? – dziwi się nasz. – U was są kiełbasy, rąbanka, po mięsie zostaje kości w bród, a u nas? – Ja do was nie po jedzenie – odpowiada czeski. – Ale od czasu do czasu trzeba trochę poszczekać. Do tego samego rodzaju wiców należało wyznanie: – To prawda, że Europa Wschodnia stanowi jeden obóz koncentracyjny, ale nikt
Opowieści o Putinie
„Ludobójca, sprawca śmierci setek tysięcy ludzi na Kaukazie, organizator obozów koncentracyjnych, w których palono ludzi żywcem, w którego kraju mordowani są dziesiątkami niezależni od władzy dziennikarze” – tak o przywódcy sąsiedniego państwa, z którym jesteśmy w normalnych stosunkach dyplomatycznych, pisze Piotr Lisiewicz, zastępca redaktora naczelnego „Gazety Polskiej”. Na początek parę sprostowań faktograficznych: 1. „Ludobójca, sprawca śmierci setek tysięcy ludzi na Kaukazie”. Owszem, to prawda, Rosja stoczyła z Czeczenią krwawą i okrutną wojnę, której zresztą nie zaczęła. Czeczeńscy fanatycy muzułmańscy
Różne genealogie
Sławny francuski genealog Jean-Louis Beaucarnot, uważany bez mała za europejskiego papieża w swojej dziedzinie (wydał m.in. „Dico des politiques”), zajął się starannie pochodzeniem prezydenta Donalda Trumpa. A oto niepodważalne wyniki jego badań: matka Trumpa, Szkotka Anne MacLeod, pochodziła ze słynnej z produkcji tweedu wyspy Lewis i Harris wynurzającej się z Atlantyku u północno-zachodnich wybrzeży Szkocji, zaliczanej do archipelagu Hebrydów. Wyspa owa ma dzisiaj ok. 20 tys. mieszkańców, ale w czasach emigracji pani MacLeod nie mogło
PutinoTusk
O tym, że to wszystko wina Tuska, wiemy zarówno z piosenki Wojciecha Młynarskiego, jak i od działaczy PiS oraz mediów przez nich opanowanych. Według tych, jakże wiarygodnych, źródeł informacji sytuacja u nas jest taka, jaka już była we wschodniej Europie w XVI w. Wtedy to kniaź Andrzej Michajłowicz Kurbski zbiegł z Moskwy na zachód (za co otrzymał judaszowe srebrniki w postaci starostw kowelskiego i krewskiego), żeby w licznych pismach i wystąpieniach publicznych przedstawiać najczarniejszy obraz swojej ojczyzny, namawiając do wyciągania wobec niej,
Nieistniejący ateiści
Lat temu 300 urodził się w Paryżu Jan Chrzciciel Le Rond d’Alembert. Był nieślubnym dzieckiem pani de Tencin i kawalera Destouches’a. Kochankowie nie bardzo wiedzieli, co zrobić z nieprzewidzianą pociechą, więc zostawili ją na schodach dziś już nieistniejącego kościoła Saint-Jean-le-Rond w IV dzielnicy Paryża (stąd pierwsza część nazwiska). Wprawdzie ojciec ostatecznie go odnalazł i obdarzył przyzwoitą pensją 1,2 tys. liwrów, ale do tego czasu d’Alembert tułał się po przytułkach samotny i zdany na własne siły, aż w wieku 48







