Wpisy od Tomasz Jastrun

Powrót na stronę główną
Kultura

Polski Japończyk, syn Szpilmana

Z ojcem trudno było rozmawiać na poważne tematy Krzysztof Szpilman – (ur. w 1951 r. w Warszawie) profesor nowożytnej historii japońskiej na Uniwersytecie Kyushu Sangyo w Japonii. Ukończył japonistykę w School of Oriental and African Studies na Uniwersytecie Londyńskim, doktorat z nowożytnej historii japońskiej uzyskał na Uniwersytecie Yale. Autor wielu publikacji na tematy historyczne w językach angielskim i japońskim. Nie chciał być tylko synem słynnego muzyka. Po maturze wyjechał z Polski. Obsesyjnie pracowity i uparty, w Londynie sam zaczął uczyć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Zamieszanie w kokpicie

To była najbardziej świecka Wielkanoc w moim życiu, synek zachorował i nie mogliśmy jechać na świąteczne śniadanie do rodziny. Okazało się, że sami już nie mamy sił ani woli, by zachować, choćby dla dzieci, ornament religijnej tradycji. Ocalał tylko zajączek. I oczywiście śmigus-dyngus. A przecież nasz Antoś chodzi na etykę i na religię, nawet ostatnio oświadczył, że on chce tylko na religię. Jak się zdaje, mało ma to jednak wspólnego z wiarą, wiele z tym, co ciekawe, a co nudne. • Nowe odczyty z kokpitu tupolewa i znowu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Jak ginąć, to w tłumie

Zmarł Tomas Tranströmer, szwedzki poeta, laureat Nagrody Nobla. Jest rok 1990. Schodzę z nim krętymi schodami do podziemi Szwedzkiej Akademii. Za chwilę wieczór literacki. Jest duża publiczność. Mówię szeptem: „Jestem pewien, że kiedyś w tym budynku zapadnie decyzja i otrzyma pan Nagrodę Nobla”. Zbyt był skromny, by potraktować to poważnie, i zbyt mi życzliwy, aby pomyśleć, że kpię z niego. Szczupły, wysoki, o wydatnym nosie. Monika, jego żona, mówiła mi, że ten nos tak ją wzruszył,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Złoty niezłoty

Czy media nie ponoszą części winy za stan naszej sceny politycznej? Promują postacie kuriozalne, gdyż te zapewniają spektakl i oglądalność. PiS specjalizuje się w hodowli szczególnej odmiany cynika. Jacek Kurski, Adam Hofman czy Marcin Mastalerek – cała trójka jak spod sztancy. Wśród nich uwija się obsesyjny poseł Błaszczak, zakleszczony w sobie, zwany przeze mnie bladaczką. I pomyśleć, jak wiele jeszcze dni pozostało do końca kampanii prezydenckiej. Schowanie Antoniego Macierewicza jest kolejnym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Polska nie tylko malowana

Oglądam i słucham Mariana Kowalskiego, kandydata narodowców na prezydenta. Prezentuje się, mówiąc dyplomatycznie, podejrzanie. Mimika jak u Mussoliniego. Ale nawet tu dotarła polityczna poprawność. Nie mówi nic o Żydach, a jeżeli, to nie wprost i trzeba zmarszczyć czoło, żeby się domyślić. Ekstremalność sądów i brutalność uproszczeń. I nagle myśl: całe szczęście, że to PiS konsumuje całą prawicę, a oni przy Kowalskim są tacy cywilizowani. Na złość Dudzie dziennikarze wyciągają fakt, że ojciec żony kandydata ma „złe” pochodzenie. Nigdy nie zastanawiałem się do tej pory,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Znaki zapytania

Przed wyborami prezydenckimi niektórzy politycy i komentatorzy mówią: przeraża nas to, że w Polsce każdy może być kandydatem na prezydenta. To dowód na niedojrzałość naszej demokracji. A może demokracji wszędzie? Jeden z kilku symptomów, że demokracja jako system przeżywa kryzys, że krew przestała już swobodnie krążyć w arteriach. Pół biedy, kiedy jest jakiś osobliwy kandydat. Cała bieda, gdy ktoś taki zostaje prezydentem albo jest o włos od wygranej. Zapomnieliśmy, jak Stan Tymiński toczył równą walkę z Tadeuszem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Wschód

Niedawno zacząłem oglądać rosyjską telewizję. I uruchomiłem w sobie język, który tak lubię, a który zardzewiał mi przez lata. Jaki obraz wyłania się z rosyjskich mediów? Są programy społeczne wolne od propagandy, gdzie ludzie mówią ludzkim głosem. Te publicystyczne po zabiciu Niemcowa zdawały mi się dosyć przyzwoite, różne głosy, też przyjaciół zabitego. A nie zdemonizowałem aż tak Putina, by myśleć, że maczał w tym palce. Ale zaraz potem propagandowy film o miasteczku Debalcewe, zdobytym niedawno przez separatystów, a naprawdę przez rosyjską armię. Mieszkańcy, którzy wrócili do domów zmienionych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Jak to możliwe?

Jak to możliwe, że pamiętniki Stanisława Augusta Poniatowskiego były i nadal są w Polsce prawie nieznane? Król pisał je po francusku, wykazując się talentem literackim. To niezwykły, chociaż czasami przegadany portret Polski w najdramatyczniejszym okresie dziejów, a także obraz czasów oraz portret samego władcy jako człowieka. Szkoda, że pamiętniki nie obejmują całego życia króla, czyli też smutnego końca (Stanisław August i tak był z natury melancholikiem). Jak wiadomo, zmarł w Petersburgu jako luksusowy więzień caratu. Człowiek pełen

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Pukanie z dna

Telefon z redakcji „Faktu” z propozycją, abym skomentował sprawę Kamila Durczoka. Po pierwsze, unikam tabloidów, po drugie, nic nie wiem o sprawie Durczoka. Na pewno jest komentatorem, którego lubię i cenię. „Jak to, nie słyszał pan?”, zdziwił się ogromnie młody dziennikarz. Jego zdziwienie zmusza mnie, żeby na stacji benzynowej rzucić okiem na stoisko z gazetami. Tam na sensacyjnych półkach aż się gotuje od rewelacji. Według mnie, brukowce przypominają nam, że kiedy jest się na dnie, jak zauważył Lec, zaraz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Szkice nie tylko piórkiem

Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej oraz reakcje na nią pozwalają obserwować, jak rozchodzą się ścieżki naszego myślenia. Jak błądzą i jak pokrętne bywają. Rozsądny zwykle bp Tadeusz Pieronek oświadcza, że konwencja zmierza do wyeliminowania „wszelkich zwyczajów zakorzenionych w polskiej rodzinie”. I dodaje: „Przeżyłem nazizm, komunizm, przeżyję i genderyzm”. Skoro tak myślą nawet rozsądni do tej pory biskupi, to jak myślą nierozsądni? Ktoś dowcipnie to skomentował: „Gdy rozum śpi, budzą się biskupi”.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.