Blog

Powrót na stronę główną
Sport

Wielki Brat na trybunach

Wbrew opiniom poprawia się stan bezpieczeństwa na zawodach sportowych, w tym na meczach piłki nożnej Kiedy słyszymy, że w jakiejś tam dziedzinie życia już od kilku lat dzieje się w Polsce coraz lepiej, niemal automatycznie pytamy o puentę tego dowcipu. Generalnie rzecz biorąc, jest to pytanie rozsądne – ale od każdej reguły można znaleźć przynajmniej parę wyjątków. Przykładowo, wbrew powszechnie panującym opiniom, poprawia się stan bezpieczeństwa na zawodach sportowych, w tym również na meczach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Amanci i wampiry

Dotarliśmy do nieujawnianych badań oceniających telewizyjnych prezenterów i dziennikarzy Swojska baba, chłodna piękność, wampir, amant, wesołek, sztywniak i wodzirej – takimi określeniami posługiwali się widzowie, oceniając prezenterów i dziennikarzy telewizyjnych w jednym z tzw. badań wizerunkowych przeprowadzonych przez Pentor na zlecenie Telewizji Polskiej. Za napastliwych uznano Monikę Olejnik i Wojciecha Jagielskiego. Elżbieta Jaworowicz zyskała uznanie za „drapieżne” dziennikarstwo i naturalność. Atrakcyjni – według respondentów – są Jolanta Pieńkowska i Tomasz Lis. Karol Strasburger bywa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Oświata

W złombusach czeka śmierć

Dziewczynka zginęła, bo jechała do szkoły zdezelowanym gratem. Do takich pojazdów wsiada codziennie większość wiejskich dzieci Tego dnia w autobusie jak zwykle panował gwar. Ponad czterdzieścioro dzieci, po dniu spędzonym w szkole, wracało do swoich domów. Marlenka stała przy przednich drzwiach autobusu. Kiedy na wyboistej drodze autobus wszedł w zakręt, drzwi nagle same się otworzyły i dziewczynkę wyrzuciło na zewnątrz. Wprost pod tylne koła pojazdu. Zginęła na miejscu. Ośmioletnia Marlenka Karwowska mieszkała w Świdrach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Internecie, pozwól żyć

W porównaniu internetoholika z alkoholikiem nie ma nic dziwnego W kawiarence internetowej wszystkie okna są szczelnie zasłonięte. Jedyne źródło światła to migające monitory kilkunastu komputerów, które na twarzach gości tworzą niebieską, jakby upiorną poświatę. Cicha muzyka. Prawie wszystkie stanowiska są zajęte. Jest poniedziałek. Parę minut po 13. – Niektórzy czekają już pod drzwiami i popędzają mnie, żebym otworzył – mówi Tomek, właściciel kawiarenki internetowej w jednej z podwarszawskich miejscowości. – A potem nie chcą wyjść… Mimo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Końskim targiem

Od 600 lat do Skaryszewa zjeżdżają handlarze końmi – Dwa trzysta – mówi zdecydowanie sprzedawca konia. – Dwa – targuje się kupujący i z dużą siłą uderza otwartą dłonią w jego dłoń. Rolnik przez chwilę waha się, ale na dłuższe zastanowienie nie pozwala mu tłum, który już zdążył zebrać się wokół nich i niecierpliwi się. W końcu dochodzi do ugody, a sprzedający i nabywca przybijają jeszcze raz, ostatecznie, ręka w rękę. W tym roku na skaryszewskich targach koni doszło

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Strajk poniżonych

Stocznie są dwie. Ta promowana przez „cudowne dziecko przemysłu stoczniowego”, prezesa Szlantę, ta za bramą, w której pracownicy harują nieludzko Przy bramie tłoczą się i krzyczą. Jeden przez drugiego: – Jesteśmy traktowani jak niewolnicy. Ci z krajowej „Solidarności” już nie mają nic wspólnego z nami, dlatego rzucaliśmy legitymacje. To chodzi nie tylko o zupę z wkładką. Mamy dość bycia parobkami prezesa Szlanty. W Radzie Nadzorczej Stoczni Gdynia jest towarzysz Janusz Śniadek, wiceprzewodniczący Komisji Krajowej „Solidarności”. Nasz strajk robi mu w poprzek.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Z wiatrem czy przeciw wiatrowi?

Media i okolice Unia Europejska, jak ZChN w znanej piosence, zbliża się. A jeszcze szybciej zbliża się termin referendum. Nie prezydent, nie rząd, nie Sejm i Senat ani nawet nie Episkopat, ale sami Polacy bezpośrednio zdecydują, czy zaakceptować Polskę w Unii. W istocie będzie to pytanie, czy nasz kraj ma dołączyć do czołówki gospodarczej świata, czy też ma wlec się w jego ogonie. Zachodnioeuropejczycy dobrze wiedzą, że Unia powstawała na dwóch płaszczyznach: jako projekt polityczny nowej, pokojowej i przyjaznej Europy oraz jako projekt

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Dubrownik czeka na turystów

To słoneczne miasto znów przyciąga turystów z całego świata. Najwięcej jest Polaków W zeszłym roku Chorwację odwiedziło 241 tys. Polaków, co w porównaniu z 2000 r. stanowiło 154%. W mieście nie ma już żadnych śladów wojny sprzed dziesięciu lat. Choć dotarcie tutaj wymaga nieco więcej wysiłku niż do półwyspu Istria na północy kraju, jednak warto spróbować. Ta część Chorwacji należy do najpiękniejszych wybrzeży europejskich. Kto nie lubi spiekoty i tłumów, powinien przyjechać przed sezonem letnim. Już w marcu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

First minute

Kupując już teraz letnie wczasy, możemy sporo zaoszczędzić Polskie biura podróży coraz częściej zachęcają klientów do wcześniejszego kupowania letnich wczasów. Korzyści odnoszą obie strony. Firma turystyczna ma zagwarantowaną dużo wcześniej sprzedaż miejsc hotelowych i w samolocie. W przypadku wykupywania kilkuset lub kilku tysięcy miejsc lotniczych w sezonie ma to olbrzymie znaczenie. Po pierwsze – szybciej zwracają się poniesione koszty wykupienia lotów czarterowych. Po drugie wzrasta – wiarygodność biura. Hotelarze przychylniejszym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Orły, sokoły

Wszystkich zainteresowanych jakby zamurowało, kiedy Mieczysław Rakowski zapytał publicznie elitę polityczną i intelektualną „Solidarności”, dlaczego tak drastycznie zmieniła poglądy, wyrzekając się poprawionego socjalizmu na rzecz kapitalizmu, liberalizmu, wyzysku po prawdzie. Geremkowi, Kuroniowi, Mazowieckiemu i Michnikowi mowę odjęło. Odezwała się tylko Anna Tatarkiewicz, która – o ile mi się zdaje – poglądów nie zmieniła i wywołała do tablicy Karola Modzelewskiego, także wiernego swoim przekonaniom. Rzeczywiście, bohaterscy i niezłomni obrońcy robotników po prostu ich zdradzili. Jakoś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.