Blog

Powrót na stronę główną
Sylwetki

Janusz Głowacki – żarliwy szczęściarz

CHARAKTER (Z) PISMA Jest to typ podróżujący. Z wypraw czyni swoją dziedzinę, esencję życia. Ten myśliwy, władca, ma skłonności do liczenia na szczęśliwą gwiazdę. Szczery, odważny, zapalczywy i hojny – bywa jednak nieostrożny, nieugięty, samolubny i nadmiernie impulsywny. W pracy jawi się jako człek błyskotliwy – pod warunkiem że sam jest sobie panem. Nie może żyć bez nieoczekiwanych sytuacji. Uwielbia wyruszać w świat przygód, nie wiedząc, co go czeka. Lubi kusić los, goniąc za szczęściem. Nie cierpi hipokryzji,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Przegląd Turystyczny

Na narty do Zieleńca  Zieleniec to miejsce przyjazne i kameralne, mimo że na stokach można spotkać znanych ludzi  Życie tutaj skupia się wzdłuż trasy do Dusznik Zdroju. Jak dojechać Najważniejsze, by dotrzeć do kilku „drogowskazów”: Duszniki Zdrój, Kudowa, Bystrzyca Kłodzka, Polanica czy Kłodzko. Autobusem lub samochodem musimy pokonać trasy następujących długości: z Dusznik ok. 10 km, z Kudowy 15 km, z Bystrzycy Kłodzkiej 23 km, Z Polanicy 24 km, z Kłodzka 30 km. Autobusy PKS

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

„Świerzość” spojrzenia

– Chciałem być artystą, zostałem Świerzym – mówi o sobie mistrz polskiej szkoły plakatu Światowe trofea Waldemara Świerzego: – Grand Prix im. H. Toulouse-Lautreca w Wersalu za plakat „Czerwona oberża”, – Złota Syrenka na VII Międzynarodowym Konkursie Plakatu Artystycznego w Mediolanie, – nagroda na X Biennale w Săo Paulo, – I nagroda „Hollywood Reporter” w Los Angeles za plakat do filmu Wajdy „Ziemia obiecana”, – I nagroda w Los Angeles za plakat „Psy wojny”, – złoty

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Satelity profesora Wolszczana

Słynny polski astronom wybrał w Szczecinie studentów, nad których karierą chce czuwać osobiście Prof. Aleksander Wolszczan, astrofizyk, jest odkrywcą pierwszego systemu planetarnego poza naszym Układem Słonecznym. W świecie nauki mówi się, że to współczesny Kopernik, a „Astronomy”, jeden z najbardziej znanych miesięczników popularyzujących astronomię na świecie, umieścił go na liście 25 największych odkrywców wszech czasów. Na co dzień profesor wykłada na Uniwersytecie Stanowym w Pensylwanii w USA. W Polsce związany jest z uniwersytetami: Szczecińskim oraz Mikołaja Kopernika w Toruniu, gdzie prowadzi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Tron

WIECZORY Z PATARAFKĄ Przed snem zdarza nam się myśleć o rzeczach niedorzecznych i snuć myśli bezmyślne. Tak właśnie wczoraj dopadły mnie jakieś majaki o tronie. Nie chodzi o to, że zamarzyłem o królestwie, na przykład Grenlandii czy Kurdystanu, moje myśli obracały się w kręgu meblarstwa i symboliki. „Nasz sztandar płynie ponad trony”, śpiewali sto lat temu socjaliści. Symbol na symbol. Sztandarów mamy ciągle niemało, za to o tronach jakoś nie słychać, widocznie wyszły z obiegu. Owszem, sporo ich po muzeach, jeszcze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy osoby najniżej zarabiające powinny być zwolnione z płacenia podatków?

Prof. Wacław Wilczyński, ekonomia, polityka gospodarcza Problem wydaje się marginesowy, bo w przypadku najniższych dochodów podatek byłby minimalny. To trochę temat zastępczy z odcieniem populistycznym. Osobiście nie przeceniałbym całej sprawy. Jasne, że mało zarabiający nie powinni być bardziej obciążani, ale, z drugiej strony, ze względu na niską ogólną moralność podatkową byłbym przeciwny tendencjom do generalnego uwalniania od takich obciążeń. W perspektywie programu gospodarczego przygotowanego przez rząd i gigantycznych sum potrzebnych do jego realizacji uzyskiwano by tu bardzo małe pieniądze.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Moc Adama M.

Media i okolice „Ulepiwszy z gleby wszelkie zwierzęta lądowe i wszelkie ptaki powietrzne, Pan Bóg przyprowadził je do mężczyzny, aby przekonać się, jaką on da im nazwę. Każda istota żywa winna nosić imię nadane jej przez Adama”, tak opisuje Biblia narodziny języka. Wówczas to człowiek zyskał moc przypisywania rzeczom imion. Obecnie adamową moc wykazują media – to one nadają rzeczom i wydarzeniom odpowiednią nazwę, wyznaczając ramy społecznej dyskusji i opinii publicznej. To one wyrokują,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Bajkał pod stopami

Wyobraźnia zaczyna pracować, gdy uświadomimy sobie, że pod granatowym lodem jest 1000-metrowa głębina Samochody jeżdżą po bajkalskim lodzie jak po szosie. To ich zimowa codzienność. Gdy Janusz Bochenek wychodził z namiotu, czasami czuł się jak na autostradzie. Pewnego ranka tuż obok wejścia do jego sypialni przemknął z dużą prędkością jakiś samochód. Innym razem widział, jak do wody wpadła ciężarówka pełna jabłek. Kierowca zdążył wyskoczyć, zanim nad autem zamknęła się 700-metrowa głębina. Tydzień przed zakończeniem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Jak kochać długo i szczęśliwie

czyli… naukowy przepis na miłość W powszechnym mniemaniu miłość – uczucie wyjątkowe, niepowtarzalne – to materiał dla poezji i sztuki, a nie dla naukowych dywagacji, nauka zajmuje się bowiem zjawiskami powtarzalnymi, prawidłowościami. Tymczasem sama powszechność poczucia wyjątkowości sugeruje pewną prawidłowość. Człowiek, nawet nafaszerowany wiedzą, nie może się zawziąć i nie zakochać. Co więcej, psychologia miłości pozwala uniknąć wielu pułapek, które czyhają na zakochanych. Pułapka pierwsza: namiętność Psychologowie wyróżniają trzy główne składniki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Klub Krzywego Koła – in memoriam

Zapiski polityczne Sporo lat temu, gdy wędrowałem po Stanach Zjednoczonych, spotkałem w domu znajomych młodego człowieka opowiadającego bardzo wiele o Klubie Krzywego Koła, z którym ów młodzian miał ponoć silne związki. Niestety, blagował. Wziąłem się za prostowanie tych bajek, a wówczas facet spojrzał na mnie pogardliwie i spytał zaczepnie: „A cóż pan mógł mieć wspólnego z Krzywym Kołem?” Odpowiedziałem: „Może i niezbyt wiele, z tym tylko, że trzy razy wybierano mnie na prezesa zarządu tego klubu”. 20

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.