Blog
Spór o kodeks pracy
Zarówno „Solidarność”, jak i OPZZ grożą falą strajków, jeśli zostaną wprowadzone zmiany zaproponowane przez rząd i pracodawców Niczym nieograniczone prawo zwalniania z dnia na dzień bez podania przyczyny, praca za półdarmo w godzinach nadliczbowych, znaczne skrócenie urlopów, a nawet całkowite zawieszenie uprawnień pracowniczych w sytuacji, gdy przedsiębiorstwo ma kłopoty finansowe – związki zawodowe są przekonane, że tak dyskryminująca będzie sytuacja pracowników po przyjęciu zmian w kodeksie pracy zaproponowanych przez rząd i pracodawców. Druga strona konfliktu, pracodawcy, przekonuje natomiast, że planowana
Przychodzi pacjent do ministra
Ochrona zdrowia jest dziedziną, w której nie da się wszystkiego na „trzy, cztery” wywrócić do góry nogami Rozmowa z Ewą Kralkowską, sekretarzem stanu w Ministerstwie Zdrowia – Narodowy fundusz ochrony zdrowia zaproponowany zamiast systemu kas chorych wywołał burzę zarzutów. Najważniejszy to centralne sterowanie – termin, którego Polacy nie cierpią. – Zarzut ten nie jest słuszny. Dzisiaj minister zdrowia nie ma wpływu na funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia. System ten jest tak zdestabilizowany, że została rozmyta odpowiedzialność. I dlatego
Więźniowie z Guantánamo
Trwa spór o to, czy traktować ich jak bojowników, czy jak morderców Od pół wieku, odkąd na Kubie zwyciężyła rewolucja, miasteczko Guantánamo kona. Ulubiony niegdyś bar amerykańskich marines z bazy nad zatoką wciąż jeszcze nosił wypisaną na kawałku blachy dumną nazwę: „George Washington”. Z baru na parterze kamieniczki na skrzyżowaniu dwóch zakurzonych ulic miasteczka widać inne zardzewiałe szyldy i reklamy: „Texas”, „Florida”, „Seven up”. Swojskie dla dawnych klientów – amerykańskich żołnierzy na przepustkach.
Mówienie jest złotem
Kuchnia polska Podobno Jean Monnet, jeden z ojców idei zjednoczonej Europy, miał powiedzieć: „Gdybym mógł zacząć od początku, zacząłbym od kultury”. Wielki polityk mógł mieć na myśli to, że jeśli chce się stworzyć możliwie spójny organizm z kilkunastu krajów mówiących różnymi językami, to trzeba koniecznie znaleźć dla niego jakiś inny, wspólny mianownik kulturalny. Ale mógł również dawać do zrozumienia, że każde działanie społeczne, które nie znajduje oparcia w społecznych postawach kulturalnych, musi być
Styl kamedulski
Z gadziej perspektywy Środa popielcowa – debata budżetowa. Nie mogło Prezydium Sejmu wybrać lepszego dnia na ostateczne utarcie tej ustawy. Rozpoczynającej rok postny, rok zaciskania pasa. Pokory wobec recesji. „Post” i „recesja” stały się modnymi słowami. Post, słyszę w bufecie sejmowym, żadnej dużej wódki, nawet małego „firaczka”. Tylko alkohole lekkie. Cienkie piwko, wytrawne winko. No i bez ekscesów gastronomicznych. Jest recesja, elektorat cierpi, toteż parlament – solidaryzując się z elektoratem –
Podwójny nelson
TELEDELIRKA W ciągu ostatnich dni świat ujrzał trzech wielkich Polaków. Jednym jest ten, którego powinniśmy czcić jak złotego cielca za niepodległość. Dotyczy to także partii rządzących, bo i one spijają kapitalistyczne miody, jakie niosą wolny rynek, władza, zaszczyty i pieniądze. Tymczasem towarzysz Paszczyk zapytany o wyjazd Wałęsy na olimpiadę, odpowiedział, że Lechu pewnie chce dostać jakieś olimpijskie stroje. Paszczyk jest szefem ważnego komitetu, wypowiada się oficjalnie, mógłby więc swą paszczękę przymknąć,
Kryzys w gospodarce – propaganda czy rzeczywistość
Bez dodatkowych środków cały program gospodarczy rządu będzie tylko i wyłącznie zbiorem haseł W exposé sejmowym premier Leszek Miller mówił o katastrofalnej sytuacji gospodarczej Polski, a zwłaszcza o czterokrotnym spadku tempa wzrostu produktu krajowego brutto, drastycznej obniżce nakładów inwestycyjnych, ponad trzymilionowej liczbie bezrobotnych, zerowej rentowności przedsiębiorstw, bałaganie i marnotrawstwie, powszechnej biedzie oraz o wielu innych patologiach. Można z tego wyciągnąć wniosek, iż gospodarka znalazła się w głębokim kryzysie, choć nie ma jeszcze bezwzględnego spadku PKB.
Zrzucam żałobę
Nie jestem zasłużoną wdową, lecz byłą towarzyszką życia Tadeusza Łomnickiego Rozmowa z Marią Bojarską – Za kilka dni minie dziesięć lat od śmierci pani męża (wiem, że wolałaby pani określenie „byłego narzeczonego”) Tadeusza Łomnickiego. Czy dzisiaj również napisałaby pani taką książkę, jak „Król Lear odchodzi”? – Dzisiaj nie. W mojej sytuacji fakt, że Tadeusz Łomnicki nie żyje osiem czy dziesięć lat, nie zmienia niczego. Spodziewałam się, że w miarę zbliżania się 22 lutego – dnia,
Nie lubię uroczystych kolacji
Jerzy Trela Kiedy Pan zrozumiał, że jest już dorosły? – Cały czas próbuję to zrozumieć. 2. Jakie wspomnienie z dzieciństwa Pana prześladuje? – Okazało się, że to odbita w szybie maska, którą dostałem na gwiazdkę. 3. Czy płakał Pan kiedyś z miłości? – Zbyt intymne to pytanie. 4. Co ostatnio najbardziej wyprowadziło Pana z równowagi? – Raczej nie daję się wyprowadzić z równowagi, chociaż wiele rzeczy mnie drażni. 5. Czy ma Pan taką osobę, której nigdy nie wybaczy?
Agencja leniwych szpiegów
Agent CIA zarzuca przełożonym nieudolność i głupotę Centralna Agencja Wywiadowcza (CIA) na początku lat 90. właściwie dokonała samolikwidacji. Powodem upadku były poprawność polityczna, rywalizacja o intratne posady, przerażające lenistwo funkcjonariuszy karierowiczów, nieudolność przełożonych oraz głupota bossów w kwaterze głównej w Langley. Takie tezy przedstawił w swej książce „See No Evil: The True Story of a Foot Soldier in the CIA’s Counter Terrorism War” (Nie widzieć zła. Prawdziwa historia piechura w wojnie CIA








