Bronisław Łagowski
Jaruzelski: Wielopolski, który osiągnął cel
Generał Wojciech Jaruzelski jako minister obrony narodowej, a przedtem szef Głównego Zarządu Politycznego WP, przez szereg lat z właściwą sobie ostrożnością, ale też skutecznością, starał się uniezależniać wojsko polskie od Związku Radzieckiego. W książce przedwcześnie zmarłego profesora Pawła P. Wieczorkiewicza znajduję jedno z potwierdzeń skuteczności tej polityki. Cytuje on za prof. Poksińskim: „Czyli Pan Generał (pytanie do Siwickiego) zakładał walkę w tym czasie (rok 1981)? Generał Siwicki: Oczywiście. (…) Atmosfera była w armii (to ja wiem) –
Po kongresie
Przed Kongresem Lewicy nie zabierałem głosu, mimo że bardzo mnie korciło wmieszać się do na pozór głupiego, a w istocie interesownego sporu na temat, czy jest to Kongres Lewicy, czy SLD. Cóż to szkodziło SLD powiedzieć jasno i stanowczo: tak, to jest nasz kongres, na który zapraszamy, kogo chcemy, z dodatkiem Aleksandra Kwaśniewskiego, którego zapraszamy, chociaż nie bardzo chcemy. Nic to już nikomu nie zaszkodzi, gdy sobie teraz powiemy, że zaproszenie trzech byłych prezydentów nie było dobrym pomysłem. Kongres był zbyt uładzony i z tego powodu
Rzeczy smutne
Historycy IPN mają już dobrze zasłużoną opinię. Są uczciwi w tym znaczeniu, że swoje dzieła opatrują informacją, że pochodzą one z firmy IPN. Przydałaby się jeszcze informacja, że oni sami w pewnej liczbie pochodzą z UOP, chwalebnej służby specjalnej, która już nie istnieje. Swoje istnienie IPN zawdzięcza w głównej mierze staraniom szefa owego UOP. Ipeenowska szkoła we własnym mniemaniu miała odkłamać najnowszą historię, ogłosić czystą prawdę o latach komunistycznej niewoli, totalnie zdemaskować totalitarną
Niestraszne nam prawo boże
Leszek Miller, jak mało kto efektowny w polemikach i ripostach, użył nie najlepszej figury retorycznej, mówiąc, że prawo jest ważniejsze od Ewangelii. Ewangelia, inaczej niż Koran, nie zawiera przepisów postępowania, które mogłyby zastąpić takie lub inne prawo. Jej pouczenia, nieraz sformułowane w formie niejednoznacznych przypowieści, są skierowane do indywidualnego sumienia i nie nadają się na reguły życia społecznego. Bądź miłosierny, zło dobrem zwyciężaj, miłuj nieprzyjaciół swoich, nie mścij się, skrzywdzony nadstaw drugi policzek
Notatki pospieszne
Najwięcej nadziei na wygranie wyborów Platforma Obywatelska pokładała w odrazie dużej części społeczeństwa do rządów PiS, jego czołowych postaci, a zwłaszcza posła Macierewicza, numeru dwa w tej partii. Ten atut wymyka się z rąk Platformie. Nie dlatego, że ludzie przestali się bać kaczyzmu, chociaż i tego można się doczekać. Nowy czynnik to pojawienie się w kręgu Platformy jej własnego „Macierewicza”, którym jest Roman Giertych. Ludzie łatwo zapominają, ale rolę, jaką odgrywał w rządzie Prawa i Sprawiedliwości,
Przeciwnicy użyteczni i uciążliwi
Partia polityczna, żeby istnieć i mieć zwolenników, musi też mieć przeciwników. Walka między partiami jest normalnym stanem rzeczy, kompromitują i ośmieszają wewnętrzne spory frakcyjne. Bywa tak, że partia nie posiada żadnej treści programowej, żadnej wizji, a pozór, że je posiada, uzyskuje dzięki temu, że jest zwalczana przez inną partię. Partie PO i PiS są frakcjami jednego obozu politycznego i karierę zrobiły dzięki temu samemu programowi walki z PRL-em. Były jednak na tyle przebiegłe, że różnice między sobą
Kanclerz lewicy
Powiedzmy, że z niektórymi poglądami Leszka Millera bym się nie zgadzał. Czy wyglądałbym na poważnego komentatora, wdając się w dyskusję z byłym premierem lub pouczając go? Gdy nachodzi mnie chęć ogłoszenia zdania odrębnego, przypominają mi się słowa Napoleona, że poza obrębem władzy istnieją tylko polityczne iluzje. Demokracja zawiesza pewne prawdy oczywiste i każdego wzywa do zajęcia stanowiska w sprawach, na których się nie zna. Różnica między wiedzącymi i niewiedzącymi w demokracji nie ma wielkiego znaczenia. Co jest prawdą, niekiedy ustala się w drodze głosowania.
Imperium zła robi zamachy
Specjalista od surowców energetycznych pisze w „Gazecie Wyborczej”: „Rurociąg omijający Ukrainę to gorąca sprawa polityczna w naszym regionie. Może wepchnąć ten kraj w objęcia Rosji, bo Kijów nie będzie miał ekonomicznej broni przeciw Moskwie, czyli możliwości zablokowania tranzytu gazu do Europy Zachodniej”. Zgadzam się, że tak często słyszane oburzanie się na wykorzystywanie przesyłu surowców jako broni w stosunkach międzynarodowych jest zwykłą hipokryzją, w rzeczywistości każdy kraj broni się lub naciera takimi środkami, jakie
Idea obronna
Wertując książkę Jacoba Taubesa „Apokalipsa i polityka. Eseje mesjańskie” (Biblioteka Kwartalnika „Kronos”), natknąłem się na kilka informacji i kilka ogólniejszych spostrzeżeń, nad którymi warto się zastanowić. Dwa słowa, kim był autor. Wykładał na uniwersytetach Wschodniego Wybrzeża (Harvard, Princeton, Columbia), także na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie, dłużej w berlińskim Wolnym Uniwersytecie. Najsłuszniej byłoby przypisać go do „uniwersytetu”, jakim współcześnie (według Władysława Tatarkiewicza) są międzynarodowe konferencje naukowe. Jego ojciec był rabinem, bodajże nie pierwszym
Poza głównym nurtem
Pisałem jakiś czas temu o poprzedniej książce Patricka J. Buchanana, wybitnego amerykańskiego polityka i publicysty, doradcy i przyjaciela prezydenta Ronalda Reagana. Nowa jego książka również zasługuje na omówienie. W tym miejscu mogę to zrobić tylko bardzo skrótowo. „Churchill, Hitler i niepotrzebna wojna” (wydawnictwo Czerwone i Czarne) nie jest może pracą wykończoną, stanowi obszerny (ponad 500 stron) szkic do książki jeszcze nienapisanej. Można ją też inaczej zaklasyfikować: pisana w tym czasie co „Dzień sądu” daje






