Jerzy Domański

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Głosuj, póki jeszcze możesz

Jakkolwiek by Prawo i Sprawiedliwość i jego premier – kreator obecnej ponurej rzeczywistości – się nadymali, jakichkolwiek by użyli sił, kogokolwiek by jeszcze zamknęli i ilukolwiek Polaków by znowu obrazili, to jedno jest pewne. W najbliższą niedzielę większość Polaków, dotkliwie doświadczonych dwuletnimi rządami tej kuriozalnej ekipy, powie jej precz. Stanie się tak mimo uruchomienia w tej kampanii wszystkich wcześniej zdobytych i zwasalizowanych struktur państwa. Od prokuratur, służb specjalnych przez media publiczne, aż na głównym inspektorze sanitarnym kończąc. Kolejne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Zwykli ludzie w pułapce premiera

Obrazy jak w krainie absurdu. Tylko w telewizji publicznej można zobaczyć kraj, jakiego nie ma, a przecież jest. Widzimy go codziennie w coraz dłuższych sekwencjach w TVP. Najpierw lizusowska, bardzo długa relacja telewizyjna z drobiazgowo wyreżyserowanej wizyty premiera w jakiejś miejscowości. Powód mało ważny. Może lokalna konwencja PiS, a może otwarcie przedszkola. Premier wielce zadowolony z rządu i ze swojej partii. A najbardziej z siebie. Ma powody! On jeden z całej Rzeczypospolitej, od rana do nocy, martwi się o zwykłego człowieka. Zbudował

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Po sprawiedliwość do Strasburga

Alicja Tysiąc i Nelly Rokita. Dwie kobiety tak różne, że aż bez punktów stycznych. Alicja Tysiąc pokazała, że bezduszna i brutalnie ingerująca w życie osobiste machina państwowa nie musi być bezkarna. Że można skutecznie dochodzić swoich praw. Oczywiście nie w Polsce. Kraju rządzonym przez PiS, którego rząd wolał zrobić z siebie pośmiewisko, niż wypłacić jej zadośćuczynienie za odmowę wykonania aborcji ze względów zdrowotnych zgodnie z wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Rząd Jarosława Kaczyńskiego mimo licznych apeli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Polityk nie bocian

Przylatują i odlatują. Nie bociany, które już chyba docierają do Afryki, ale politycy. Mniej przywiązani do gniazd niż te ptaki. Wędrują po partiach i listach wyborczych. Idealistów te wędrówki oburzają. Ale większość obserwatorów tylko śmieszą. Powstają przecież takie dziwolągi kadrowe, że branie ich na poważnie nie ma najmniejszego sensu. A w ogóle to skoro sami politycy się nie szanują, to na co liczą u wyborców? Za miesiąc nie będzie śladu po tych listach. A wstyd i sromota zostaną na długo! Myślę tu też o politykach lewicy, którzy pokazują, jak kończyć nie należy. Od wielu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Oligarcha Kaczyński

Ciągnie wilka do lasu. To powiedzenie jak ulał pasuje do PiS. W jakim stylu rządzili, tak dziś prowadzą kampanię wyborczą. Zaczęło się od przepowiedni Jarosława Kaczyńskiego: „Teraz k… my”, a kończy się na „Wiem, k… że nie biorą”. Jak na inteligenta z Żoliborza zadziwiające jest upodobanie do takiego słowa. Prawdziwa żoliborska inteligencja ma z powodu braci duży dyskomfort. Stąd coraz częściej pojawiające się plakaty: „Żoliborz przeprasza za Kaczyńskich”. Mające na swoim koncie tyle afer Prawo i Sprawiedliwość bezczelnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Cynik na billboardach

Jest coraz groźniej. Coraz duszniej. I z każdym dniem przybywa obaw, że stanie się coś nieobliczalnego. Coś, co jeszcze bardziej pogłębi rozdźwięk między tą częścią Polaków, która niezależnie od faktów i tego, co się dzieje, trwa wiernie przy PiS, a większością, która z trudem rozumie, jak ten koszmarny styl sprawowania władzy jest w ogóle możliwy. Opozycja ciągle nie ma pomysłu na to, jak rozmawiać z ludźmi, którzy głęboko wierzą, że ich jedyną reprezentacją polityczną jest Prawo i Sprawiedliwość. Jeśli Jarosławowi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Wiedzący niepraktykujący

Końca nie widać. Płonne są nadzieje na to, że formacja polityczna, która przez dwa lata nie dotrzymała żadnej obietnicy, oczywiście poza tą, że skutecznie pognębi swoich przeciwników, odda władzę, poddając się weryfikacji wyborczej. Wyspecjalizowani w wywoływaniu kryzysów i nieustannym podkręcaniu napięć w kraju liderzy PiS są przekonani, że z obecnej awantury też uda się im wybrnąć. I utrzymać władzę. Tylko ktoś bardzo naiwny może liczyć na to, że Prawo i Sprawiedliwość faktycznie myśli o oddaniu tych instytucji, które samo stworzyło,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Taśmy gadających głów

Dziwny kraj. Zamiast rządu pojawił się jakiś nowy podgatunek. Władza konferencyjna. Co rusz z ekranów telewizorów wyłaniają się osobnicy o nieprzeniknionych, mocno napuszonych minach i mówią, i mówią. A co mówią? Z tym jest jak w góralskim dowcipie: „godoł i godoł, ale co godoł, to nie powiedzioł”. W przerwach między przemawianiem do narodu osobnicy ci zajmują się swoim ulubionym hobby, czyli nagrywaniem kolegów z rządu tysiąclecia. Może po to, by jakoś uwiecznić ten niebywały wybryk natury, a może z powodu wrodzonych cech

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Katastrofa zamiast Euro?

Wiemy już, kto definitywnie i skutecznie rozwiąże problemy miotającej się od kryzysu do kryzysu władzy. Ekipa trzech „przyjaciół” z koalicji polegnie z rąk ponadpartyjnej wspólnoty kibiców piłkarskich. Po wielkiej radości z przyznania Polsce i Ukrainie organizacji mistrzostw Europy w piłce nożnej zaczęło się równie wielkie odliczanie marnotrawionego czasu. Cieszyli się kibice, a jeszcze bardziej radowała się władza, która najpierw rękoma niewydarzonego ministra sportu Lipca na wszelkie sposoby zwalczała Polski Związek Piłki Nożnej,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Zero z akcji zero

Macki układu sięgnęły już tak daleko, że przerosło to nawet szczególnie wybujałą wyobraźnię tropicieli z PiS. Okazało się, że amerykański sąd także ulega czarcim mackom, a sędzia Keys niczym się nie różni od polskiego układu, z którym tak dzielnie walczą bracia Kaczyńscy i ich wierny (jeszcze) Ziobro. Amerykański sędzia Keys ma dziś fatalną opinię w sferach rządzących Polską. Nie ma jednak co mu współczuć, bo sam jest sobie winien. Wypuszczając z aresztu Edwarda Mazura, dowiódł przecież, że niczego nie pojmuje z tragicznej polskiej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.