Tomasz Jastrun

Powrót na stronę główną
Felietony Tomasz Jastrun

Łopata i depresja

Nadal nie mogę w pełni dojść do siebie po wyborach do europarlamentu. Prawdziwy dramat to zapewne stan duchowy Europy. Trzeba jednak się martwić ostrożnie. Historia uczy, że tam, gdzie współcześni widzą dramat, często go nie ma. Za to dramat

Felietony Tomasz Jastrun

Jak ten czas leci

Obchody 25-lecia III Rzeczypospolitej, taktowne i skromne, ale mocne zarazem, gdyż utrafiono w odpowiedni ton. Świetne wystąpienie Obamy. On ma jednak charyzmę. I chcę wierzyć, że nie rzuca słów na wiatr. Nieobecność prezesa z powodu alergii. Na pewno ma

Felietony Tomasz Jastrun

I po bitwie

Jechałem głosować, kiedy radio doniosło o śmierci gen. Jaruzelskiego. Poruszenie. Moje życie byłoby znacząco odmienne, gdyby nie stan wojenny. Jakie by było? Nie wiem. Za to jestem pewien, że ta operacja, mimo swej monstrualnej skali i mocy, została

Felietony Tomasz Jastrun

Fala wezbraniowa

Fala wezbraniowa dopływa Wisłą do morza, a na jej grzbiecie politycy powiewający barwami klubowymi. Nawet groźbę powodzi udało nam się upolitycznić.Prezes na wałach z mapą, której nie umie czytać, rozłożoną na masce samochodu, którego nie potrafi prowadzić.

Felietony Tomasz Jastrun

Maj nieco zatruty

Kolejne spotkanie w szkole podstawowej. I znowu zaskakuje mnie, jak współczesne dzieci są bystre i odważne. I jak szarpią się z nimi nauczyciele, by wedle dawnych metod ocalić dyscyplinę. A tu trzeba chyba jakoś inaczej. Jak? Nie wiem.

Felietony Tomasz Jastrun

Powstanie warszawskie raz jeszcze

Moje powstanie warszawskie to ruiny Warszawy. Nasz dom na Dolnym Mokotowie, na kresach miasta, płynął jak cudem ocalały z tajfunu okręt po wzburzonym morzu czerwonej cegły.Dopiero po wielu latach dowiedziałem się, że w samo centrum naszych podwórkowych zabaw trafiły

Felietony Tomasz Jastrun

Cudowne zniknięcie premiera Australii

Jako człowiek trzeźwo myślący i dlatego niereligijny nie wierzę w cuda, które proponują wiernym religie. Oprócz jednego – powstania wszechświata i malutkiej planety, a na niej istoty, która jest świadoma swego istnienia. Niezwykłość tego wydarzenia nie wystarcza

Felietony Tomasz Jastrun

Polski bigos

Umówiłem się w pobliżu miejsca, gdzie PiS miało odprawiać swoje rocznicowe obrządki religijno-polityczne. Zmieniłem w pośpiechu termin, by nie znaleźć się w aurze, która się unosi nad takim zgromadzeniem.Potem w telewizji widziałem zdumiewające powtórki z historii. Czterdzieści parę

Felietony Tomasz Jastrun

Kupy nie tylko psie

Młody Mickiewicz, będąc na Krymie, pisał w sonetach, że tak cicho i „tak ucho natęża ciekawie”, że słyszy nie tylko lecące żurawie, ale niemal „głos z Litwy”. Czy teraz nie słychać w Warszawie, jak Rosja połyka Krym? Już połknęła. Byle nie chciała

Felietony Tomasz Jastrun

Barcelona

Na placu Katalońskim kłębi się stado gołębi. Wszyscy panowie bez wyjątku zalecają się do pań, one jeszcze jednak nie mają ochoty, więc panowie tańczą, przytupują i puszą się. Niektórzy poprawiają fioletowe krawaty. Jakoś przygnębiło mnie to widowisko,